W markecie: - Nie zapomnij prezerwatyw - szepce żona. - Kurde, 12 złotych za trzy razy... - mruczy mąż. - Dawid! Czy ci ktoś daje taniej?!
sesja tylko na teraz
W markecie: - Nie zapomnij prezerwatyw - szepce żona. - Kurde, 12 złotych za trzy razy... - mruczy mąż. - Dawid! Czy ci ktoś daje taniej?!
Maż do żony: - Kochanie, może wybralibyśmy się na romantyczny spacer? Żona: - A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!
Podczas kłótni żona wykrzykuje z płaczem: - Już lepiej bym zrobiła, gdybym wyszła za diabła! - Niestety - wzdycha mąż - Małżeństwa między krewnymi są zabronione!
Siedzę z żoną i teściami przed telewizorem. Pokazują jakąś kobietę. Mówię: - Kurde, twarz znajoma! - To znana aktorka porno! - odpowiada teść. No i obydwu nam głupio się zrobiło.
- Panie doktorze, mój mąż zaraził się rzeżączką. Co robić? Co robić!? - A czemu on a sam do mnie nie przyszedł? - Bo jeszcze o tym nie wie.
Zofia kładąc się na łóżku szeroko rozłożyła nogi. Z wyuzdaną miną mówi do swojego męża: - Wiesz czego chcę? - Wiem. Znowu chcesz zająć całe łóżko.
Żona do męża: - Na Boga! Co to za dziewczyny? - Sama mówiłaś, żebym poszukał pary japonek na lato...
Tatusiu, ile lat jesteś mężem mamy? - Dziesięć. - A ile jeszcze musisz?
Kurczę, nie wiem, skąd gościa kojarzę. To mąż mojej kochanki czy kochanek mojej żony?
Wraca facet z delegacji. Wieczorem kładzie się do łóżka. Zaczyna grę wstępną i już ma zaraz wchodzić, kiedy żona podaje mu prezerwatywę i mówi: - Załóż. - Jak to załóż? A od kiedy my to w prezerwatywie robimy? - A kto cię tam wie, co ty na tych delegacjach wyrabiasz! - Nic nie wyrabiam. A kto cię wie, co ty tu wyrabiasz, jak mnie nie ma! - No to mówię przecież. Załóż!
Użerałem się już trzecią godzinę z tą pieprzoną szafką z Ikei, kiedy weszła moja żona i ironicznie zapytała: - Może zadzwonię po tatusia żeby pomógł? Odparłem: - Czy kiedy w nędzny sposób robisz mi loda, to ja dzwonię po twoją matkę?
Siedziałem z kumplem w pubie przy barze, kiedy usiadła koło mnie super babka. Wyglądała na przygnębioną, więc zagadałem do niej. Szybko się dowiedziałem, że jej zazdrosny mąż zrobił jej awanturę, więc wyszła z domu. Jestem dobry w te klocki, więc postawiłem jej parę drinków i zacząłem się "zaprzyjaźniać". Wtedy zobaczyłem jak do baru wchodzi ON. Miał ze 190 centymetrów i szerokie bary. Odnalazł swoją żonę wzrokiem i zaczął przepychać się w naszym kierunku. Obróciłem się do kumpla i powiedziałem: - Szybko, pocałuj mnie teraz!
Żona wybiera się na zakupy. - Prezerwatywy kup - mówi mąż. - No coś ty, Dominik! - mówi oburzona niewiasta. - Wszyscy się domyślą, co będę robić! Nie mogę, wstydzę się... - A jak z dwójką dzieci idziesz po ulicy, to ci nie wstyd!?
Uprawiałem sobie z żoną seks. Bzykam, bzykam, gdy nagle przestałem, zatrzymałem się w jednej pozycji i się nie ruszałem. - Co robisz? - spytała żona. - Taki nowy chwyt, którego nauczyłem się z internetu. Nazywa się "buforowanie".
Dwóch Ruskich pochlało. Późno już. I jeden mówi: - Wasia! A choć że ty spać do mnie. Ty do domu tyle "kilometry" masz, a ja przecież za rogiem mieszkam. - No Alosza. Ale Wy małe mieszkanie macie. Jedno łóżko z żoną. To jakże tak. A na podłodze spać nie chcę. Do domu pojadę. - Nu co ty. Z nami w łóżku spać będziesz. Przecież ty dla mnie jak brat. No i tak zrobili. Gość spał z boku. Żona po środku. Poranek. - Alosza. Wiesz, że kocham Cię jak brata. Ale całą noc Twoja żona trzymała mnie za ch*j@ blad" jedna. Ale ja nic. Zupełnie nic! - Wiem. Ale to byłem ja. Tak na wszelki wypadek.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się