Użerałem się już trzecią godzinę z tą pieprzoną szafką z Ikei, kiedy weszła moja żona i ironicznie zapytała:
- Może zadzwonię po tatusia żeby pomógł?
Odparłem:
- Czy kiedy w nędzny sposób robisz mi loda, to ja dzwonię po twoją matkę?
- Może zadzwonię po tatusia żeby pomógł?
Odparłem:
- Czy kiedy w nędzny sposób robisz mi loda, to ja dzwonię po twoją matkę?

