sesja tylko na teraz

Dowcipy o małżeństwie

1 149 żartów

Najliczniejszy temat w całym serwisie — ponad tysiąc żartów o tym, co dzieje się po weselu. Mąż, żona, rachunki, teściowa w tle i długa tradycja narzekania, które jest formą czułości.

ID: 17063

Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Mąż pyta: - Panie doktorze, a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży? Można czy nie? Lekarz odpowiada: - W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie, po bożemu. - W drugim trymestrze proponuję na pieska, od tyłu - to bezpieczniejsze dla przyszłej mamusi. - A w trzecim trymestrze to już tylko i wyłącznie na wilka. - A jak to jest "na wilka"? - Leży pan koło nory i wyje!

#dzieci #lekarze #małżeństwo
ocena 19
ID: 17061

Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta: - Przepraszam, a ryba u was jest? - Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg... - Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego... Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi: - W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy. Facet kontynuuje: - I proszę ją przygotować w specjalny sposób. - Słucham? - Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić... - Ale... - Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa... Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje: - I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo" czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Żryj kurwa!" Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi: - Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...

#kuchnia #małżeństwo #restauracja
ocena 9
ID: 17058

Przychodzi babka do psychologa, wzrok podbity, suknia porwana, siniaki, strupy, włos zmierzwiony... Lekarz pyta: - Co pani się stało?! - Wie pan, moje relacje z mężem są nie najlepsze, a już zwłaszcza jak wypity przyjdzie do domu, to się na mnie wyżywa. - Znam jedną metodę. Niech pani sobie zrobi mocny wywar z rumianku, a jak mąż przyjdzie napity, proszę po cichutku płukać sobie usta. I tak przez jakiś czas, aż nie pójdzie spać. - I to pomoże? - Pomoże, pomoże! To cudowny, ludowy sposób. Za dwa tygodnie przychodzi babka. Ta sama, ale nie taka sama. Wypiękniała, zero siniaków, ubrana jak należy, promienieje pewnością siebie, uśmiech na twarzy... - Jestem panu taka wdzięczna, taki cudowny sposób i taki prosty! W czym tkwi sekret? - Rzecz w tym, proszę pani, żeby zamknąć się i milczeć - w takich sytuacjach pomaga zawsze!

#lekarze #małżeństwo #psychiatra
ocena 13
ID: 17057

Dwaj koledzy siedzą w barze przy piwku: - Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak napalona, że już nie mam sił aby ją bzykać. Światło nie działa, więc jeśli chcesz idź tam, ona nawet nie pozna, że to kto inny, a ty sobie poużywasz do woli. Kolega zachęcony radą kolegi, poszedł do samochodu i rzeczywiście - po paru minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą nimfomanką na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle ich namiętności przerwało energiczne i zdecydowane pukanie w szybę. Pałkarz świecąc latarką do środka wozu upomina kochanków: - Czy wiedzą państwo, że nie wolno tego robić w miejscu publicznym?! - Panie władzo, ale to moja żona - odpowiedział facet. - Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem - odrzekł policjant. - Prawdę mówiąc ja też nie wiedziałem, dopóki pan nie zaświecił!

#kierowcy #małżeństwo #policja
ocena 10
ID: 17054

Spotykają się koledzy w pracy i jeden się pyta: - Ty, co masz takie podbite oko? - A, żona mnie wczoraj uderzyła kurczakiem. - Kurczakiem? I od tego takie limo? Przecież kurczak jest miękki. - Tak, ale ten był taki zmrożony, z lodówki. - A za co cię żona tak pieprznęła? - Bo wiesz, schyliła się do lodówki i tak jej się spódnica podniosła, i normalnie nie wytrzymałem, i dawaj ją od tylca. - To co, ta twoja żona jakaś chora? Nie lubi od tyłu? - Lubi, ale nie w supermarkecie.

#małżeństwo #praca
ocena 24
ID: 16920

Do samotnie mieszkającego małżeństwa przyjechał dziennikarz, który miał napisać artykuł z okazji zbliżającej się "okrągłej rocznicy ślubu". Rozmawia z panem domu. - Proszę mi opowiedzieć, jak wygląda przeciętny dzień waszej rodziny. - Hmmmm... Dziadek zastanowił się chwilę i mówi: - Budzimy się około siódmej, aktywność seksualna, idziemy do kuchni na śniadanie, aktywność seksualna, ja czytam gazetę, a żona sprząta. - Przed obiadem aktywność seksualna i wychodzimy na zakupy. - Po powrocie aktywność seksualna i ja oglądam telewizję, a żona przygotowuje lekkostrawny obiad. - Później zasiadamy do obiadu, kieliszek czerwonego wina, aktywność seksualna i robimy małą poobiednią drzemkę. - Po godzinie idziemy do ogrodu na świeże powietrze, aktywność seksualna, coś tam robimy z krzewami i kwiatami i wracamy zanim zrobi się chłodno. - Przed kolacją aktywność seksualna i siadamy do stołu. - Po kolacji, która czasem trochę się przeciąga, aktywność seksualna i kładziemy się do łóżka. - Podziwiam pana muszę przyznać! - Nie wiem za co? Każdy dzień podobny do innych! - Podziwiam za to, że pomimo pańskiego wieku jest pan tak aktywny seksualnie! - Mówi pan o mnie? Zdziwił się jubilat. - Tak! Bo jak inaczej mam odczytać pańskie słowa - aktywność seksualna? - Normalnie! Żona coś pierdoli i dupę zawraca!

#emeryci #kuchnia #małżeństwo
ocena 43
ID: 16883

Nauczycielka w 3. klasie pyta dzieci, kim chcą zostać w przyszłości. Jasio powiedział, że seksuologiem. - Ależ, Jasiu, ty nawet nie rozumiesz, co to znaczy! - Rozumiem bardzo dobrze. - Seksuolog na przykład leczy obsesje seksualne. - Tego tym bardziej nie rozumiesz! - mówi nauczycielka. - To wytłumaczę na przykładzie: Idą ulicą trzy panie i jedzą lody. Jedna liże loda, druga gryzie loda, trzecia ssie loda... - Jak zgadnąć, która jest mężatką? - Jasio, do dyrektora! Jasio w drzwiach, z ręką na klamce: - Proszę pani, mężatką jest ta, która ma obrączkę, a to, co pani chodzi po głowie, to są właśnie obsesje seksualne!

#dzieci #jasiu #małżeństwo
ocena 79
ID: 16855

Na łożu śmierci leżą Anglik, Francuz i Rusek. Anglik pyta żony: - Mary, wyznaj mi w obliczu śmierci - zdradziłaś mnie kiedykolwiek? - Tylko raz. Pamiętasz ten pierścionek z cyrkonią z lombardu? To był prawdziwy brylant. On mi go kupił. Francuz pyta żony: - Amelie, zdradziłaś mnie kiedyś? - Raz, mój drogi. Pamiętasz to futro z królików z wyprzedaży? Prawdziwe norki. Nowiuśkie. On mi je kupił. Wiesz za co... Umierający Rusek pyta: - Swieta, zdradziłaś ty mnie kiedyś? - Tak, Iwan. Raz. Pamiętasz te gumofilce? - No jasne, że pamiętam... Takie gumofilce... - To on ci je zabrał.

#małżeństwo #zdrada
ocena 26