menu

Czy wiesz, że działamy już 18 lat!? Dowcipów w sieci jest w opór - i w tym właśnie jest problem - bo są słabe. Chciałbym tutaj zebrać tzw. Perełki: najlepsze dowcipy, kawały. Dowcipy których trzeba się nauczyć! Każdy kawał z oceną mniejszą niż –10 będzie usuwany automatycznie!


Wybrane na dziś

Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcją podchodzi jakiś facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?
- Niestety - odpowiada strażak. - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych, ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób...
- Szesnaście osób!? Przecież tam był tylko ochroniarz...!
- Skąd pan wie!? Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium... ,
Dowcip: 1522 oceń: czy ocena: 168 dodano: 23.04.2009 dodał: ToMko90PL


Wielki, ogromny, wielopietrowy supermarket, w ktorym kupicie wszystko.
Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawce, dajac mu jeden dzien okresu
probnego zeby go przetestowac.
Po zamknieciu wzywa szef nowego sprzedawce do biura:
No to ile dzis zrobil pan transakcji? - pyta sprzedawce.
Jedna, szefie.
Co? Jedna?! Nasi sprzedawcy maja srednio od szescdziesieciu do
siedemdziesieciu transakcji w ciagu dnia! Co pan robil przez caly dzien?
A własciwie to ile pan utargowal?
Trzysta osiemdziesiat tysiecy dolarow.
Szefa zatkalo.
Trzy... sta osiem... dziesiat tysiecy? Na Boga, co pan sprzedal?!
No, na poczatku sprzedalem maly haczyk na ryby...
Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiat tysiecy?
Potem przekonalem klienta zeby wzial jeszcze sredni i duzy haczyk.
Nastepnie przekonalem go, ze powinien wziac jeszcze zylke.
Sprzedalem mu trzy rodzaje: cienka, srednia i gruba.
Wdalismy sie w rozmowe.
Spytalem gdzie bedzie lowic. Powiedzial, ze na Missouri, dwadziescia mil na polnoc.
W zwiazku z tym sprzedalem mu jeszcze porzadna wiatrowke, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewaz tam mocno wieje.
Przekonalem go, ze na brzegu ryby nie biora, no i tak poszlismy wybrac lodz motorowa.
Spytalem go jakie ma auto i wydusilem z niego, ze dosc male aby odwiezc lodz, w
zwiazku z czym sprzedalem mu przyczepe.
I wszystko to sprzedal pan czlowiekowi, ktory przyszedl sobie kupic jeden, jedyny haczyk na ryby?!
e. On przyszedl z zamiarem kupienia podpasek dla swojej zony.
Zaproponowalem mu, ze skoro w weekend nici z seksu to moze pojechalby
przynajmniej na ryby...
Dowcip: 1667 oceń: czy ocena: 572 dodano: 26.04.2009 dodał: Lipisz

Najnowsze

Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko.
Mąż pyta:
- Panie doktorze, a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży? Można czy nie?
Lekarz odpowiada:
- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie, po bożemu.
- W drugim trymestrze proponuję na pieska, od tyłu - to bezpieczniejsze dla przyszłej mamusi.
- A w trzecim trymestrze to już tylko i wyłącznie na wilka.
- A jak to jest "na wilka"?
- Leży pan koło nory i wyje!
Dowcip: 17063 oceń: czy ocena: 4 dodano: 30.07.2026

Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, a ryba u was jest?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
- Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
- Ale...
- Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga
strona ma być kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo" czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Żryj k**wa!"
Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...
Dowcip: 17061 oceń: czy ocena: 1 dodano: 29.07.2026 dodał: Grzegorz


Idiotów na świecie jest mało. Ale są tak sprytnie rozstawieni, że spotyka się ich na każdym kroku.
Dowcip: 17060 oceń: czy ocena: 12 dodano: 28.07.2026 dodał: Albert E.

Rozmawia dwóch psychologów:
- Wiesz, mówi pierwszy. Wystarczy krzyknąć "Aaaaaa!" w bibliotece, a
wszyscy się na Ciebie gapią w milczeniu.
- A próbowałeś zrobić to samo w samolocie? - pyta drugi. Wszyscy się
przyłączają.
Dowcip: 17059 oceń: czy ocena: 9 dodano: 27.07.2026

Przychodzi babka do psychologa, wzrok podbity, suknia porwana, siniaki, strupy, włos zmierzwiony... Lekarz pyta:
- Co pani się stało?!
- Wie pan, moje relacje z mężem są nie najlepsze, a już zwłaszcza jak wypity przyjdzie do domu, to się na mnie wyżywa.
- Znam jedną metodę. Niech pani sobie zrobi mocny wywar z rumianku, a jak mąż przyjdzie napity, proszę po cichutku płukać sobie usta. I tak przez jakiś czas, aż nie pójdzie spać.
- I to pomoże?
- Pomoże, pomoże! To cudowny, ludowy sposób.
Za dwa tygodnie przychodzi babka. Ta sama, ale nie taka sama. Wypiękniała, zero siniaków, ubrana jak należy, promienieje pewnością siebie, uśmiech na twarzy...
- Jestem panu taka wdzięczna, taki cudowny sposób i taki prosty! W czym tkwi sekret?
- Rzecz w tym, proszę pani, żeby zamknąć się i milczeć - w takich sytuacjach pomaga zawsze!
Dowcip: 17058 oceń: czy ocena: 1 dodano: 26.07.2026 dodał: Wessoły

Dwaj koledzy siedzą w barze przy piwku:
- Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak napalona, że już nie mam sił aby ją bzykać. Światło nie działa, więc jeśli chcesz idź tam, ona nawet nie pozna, że to kto inny, a ty sobie poużywasz do woli. Kolega zachęcony radą kolegi, poszedł do samochodu i rzeczywiście - po paru minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą nimfomanką na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle ich namiętności przerwało energiczne i zdecydowane pukanie w szybę. Pałkarz świecąc latarką do środka wozu upomina kochanków:
- Czy wiedzą państwo, że nie wolno tego robić w miejscu publicznym?!
- Panie władzo, ale to moja żona - odpowiedział facet.
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem - odrzekł policjant.
- Prawdę mówiąc ja też nie wiedziałem, dopóki pan nie zaświecił!
Dowcip: 17057 oceń: czy ocena: 5 dodano: 23.07.2026 dodał: majki

Podczas wizyty u fryzjera klient zażyczył sobie również ogolenia.
- Proszę jednak najdokładniej, jak tylko się da - mówi.
- Jasne. Proszę tylko włożyć tę drewnianą kulkę do ust. Rozciągnie policzki i będę mógł ogolić pana dokładnie przy samej skórze.
Po wytarciu resztek pianki klient gładzi się zadowolony po twarzy i mówi:
- Rzeczywiście, tak gładkiej twarzy jeszcze nigdy nie miałem. Ale proszę mi powiedzieć, co by się stało, gdybym ja tę kulkę przypadkowo połknął?
- Oddałby ją pan jutro, jak inni.
Dowcip: 17056 oceń: czy ocena: 11 dodano: 22.07.2026

Koleś poznał dziewczynę w klubie, wylądowali u niego i wiadomo, co dalej.
Laska po wszystkim mówi:
- Ale czad, jak ty to robisz? Możesz jeszcze raz?
Koleś na to:
- No pewnie, ale muszę się zdrzemnąć 10 minut, a ty w tym czasie trzymaj mnie obiema rękami za członka.
Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia:
- I co? Dasz radę?
Koleś bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje i tak dalej. Ona znowu:
- Możemy powtórzyć?
- Tak, tylko się prześpię 10 minut, a ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema rękami.
No i znowu ogień, i tak do rana. Rano panna się pyta:
- Wiesz co, powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym ci pomaga to trzymanie za członka?
On na to:
- W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz, słabo cię znam. Jeszcze byś mi chatę okradła.
Dowcip: 17055 oceń: czy ocena: 29 dodano: 17.07.2026

Spotykają się koledzy w pracy i jeden się pyta:
- Ty, co masz takie podbite oko?
- A, żona mnie wczoraj uderzyła kurczakiem.
- Kurczakiem? I od tego takie limo? Przecież kurczak jest miękki.
- Tak, ale ten był taki zmrożony, z lodówki.
- A za co cię żona tak pieprznęła?
- Bo wiesz, schyliła się do lodówki i tak jej się spódnica podniosła, i normalnie nie wytrzymałem, i dawaj ją od tylca.
- To co, ta twoja żona jakaś chora? Nie lubi od tyłu?
- Lubi, ale nie w supermarkecie.
Dowcip: 17054 oceń: czy ocena: 14 dodano: 16.07.2026

Do domu wpada uradowany mąż.
Mówi do żony:
- Kochanie, wygrałem w totka.
Żona siedzi cicho i nagle mówi:
- Mamusia nie żyje.
Na to mąż krzyczy z radości:
- Ja pierdolę, kumulacja !
Dowcip: 17053 oceń: czy ocena: 25 dodano: 15.07.2026 dodał: Bulcyngier

Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu:
- Kanapka z serem - 5 zł
- Kanapka z szynką - 7 zł
- Zrobienie dobrze ręką - 50 zł
Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
- To ty robisz dobrze ręką?
- Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska.
- To umyj łapy i daj mi kanapkę z serem.
Dowcip: 17052 oceń: czy ocena: 25 dodano: 14.07.2026

Babcia zaczepia idącego sobie chodnikiem studenta fizyki i pyta:
- Czy idąc tym kierunkiem dojdę do dworca PKP?
- Tak.
Babcia odeszła, a student pomyślał:
- Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny...
Dowcip: 17048 oceń: czy ocena: 35 dodano: 09.07.2026 dodał: Agonia

Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy wolne tylko jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
- Co pan! w hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
Po chwili do pokoju przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.
Dowcip: 17045 oceń: czy ocena: 46 dodano: 06.07.2026 dodał: Grzegorz

Malutki biały facet wchodzi do windy. Wewnątrz stoi wielki Murzyn. Kiedy winda rusza, Murzyn mówi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, penis 30 cm. Turner Brown.
Malutki facet mdleje. Murzyn podnosi go z podłogi, cuci go uderzeniami w twarz, potrząsa nim i pyta:
- Coś nie tak?
- Przepraszam pana najmocniej, ale proszę powtórzyć, co pan powiedział.
Murzyn patrzy zdziwiony i mówi:
- Dwa metry wzrostu, 200 kg wagi i penis 30 cm. Nazywam się Turner Brown!
- Och, jak dobrze. Myślałem, że powiedział pan: Turn around!.
Dowcip: 17037 oceń: czy ocena: 13 dodano: 03.07.2026

- Kto to jest gej?
- Facet łasy na kutasy.
Dowcip: 16981 oceń: czy ocena: 25 dodano: 16.06.2026 dodał: DamianGie

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338