Babcia zaczepia idącego sobie chodnikiem studenta fizyki i pyta: - Czy idąc tym kierunkiem dojdę do dworca PKP? - Tak. Babcia odeszła, a student pomyślał: - Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny...
sesja tylko na teraz
Babcia, dziadek i pokolenie, które widziało wszystko i już się niczemu nie dziwi. Żarty o emerytach bywają najcelniejsze, bo puentę podaje ktoś, komu nie zależy na ostrożności.
Babcia zaczepia idącego sobie chodnikiem studenta fizyki i pyta: - Czy idąc tym kierunkiem dojdę do dworca PKP? - Tak. Babcia odeszła, a student pomyślał: - Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny...
Rozmawiają dwie koleżanki. - Jak tam babcia po imprezie na Dzień Babci? - Babcia już drugi dzień haftuje...
Do samotnie mieszkającego małżeństwa przyjechał dziennikarz, który miał napisać artykuł z okazji zbliżającej się "okrągłej rocznicy ślubu". Rozmawia z panem domu. - Proszę mi opowiedzieć, jak wygląda przeciętny dzień waszej rodziny. - Hmmmm... Dziadek zastanowił się chwilę i mówi: - Budzimy się około siódmej, aktywność seksualna, idziemy do kuchni na śniadanie, aktywność seksualna, ja czytam gazetę, a żona sprząta. - Przed obiadem aktywność seksualna i wychodzimy na zakupy. - Po powrocie aktywność seksualna i ja oglądam telewizję, a żona przygotowuje lekkostrawny obiad. - Później zasiadamy do obiadu, kieliszek czerwonego wina, aktywność seksualna i robimy małą poobiednią drzemkę. - Po godzinie idziemy do ogrodu na świeże powietrze, aktywność seksualna, coś tam robimy z krzewami i kwiatami i wracamy zanim zrobi się chłodno. - Przed kolacją aktywność seksualna i siadamy do stołu. - Po kolacji, która czasem trochę się przeciąga, aktywność seksualna i kładziemy się do łóżka. - Podziwiam pana muszę przyznać! - Nie wiem za co? Każdy dzień podobny do innych! - Podziwiam za to, że pomimo pańskiego wieku jest pan tak aktywny seksualnie! - Mówi pan o mnie? Zdziwił się jubilat. - Tak! Bo jak inaczej mam odczytać pańskie słowa - aktywność seksualna? - Normalnie! Żona coś pierdoli i dupę zawraca!
Dziadek przyszedł złożyć wniosek o emeryturę, ale zapomniał dowodu osobistego. Urzędniczka mówi: - Proszę rozpiąć koszulę. Gdy zobaczyła jego siwe włosy na klatce piersiowej, kiwnęła głową: - To mi wystarczy jako dowód - i przyjęła wniosek. Dziadek opowiedział babci całą historię po powrocie do domu. A babcia na to: - Jakbyś jeszcze spodnie opuścił, to może przyznaliby ci rentę inwalidzką!
Rozmawiają dwaj dziadkowie: - Już czuję to starzenie. Wszędzie coś boli! - A ja czuję się jak nowonarodzony! Żadnych włosów, żadnych zębów i znowu sikam w gacie.
Wsadzili dziadka do więzienia. Dziadzio wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów: - Za co cię posadzili, dziadzio? - Za figle. - Za jakie k---a figle?! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo po tobie! - To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio. - Ta? No to pokaż! - mówi zaintrygowany herszt celi. Dziadzio, przeżegnawszy się, bierze wiadro służące w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartością wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanął obok drzwi na baczność. Po chwili drzwi się otwierają, staje w nich gromada wkurzonych klawiszy, w tym jeden wysmarowany gównem, i mówią: - Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.
Mały Jaś nocował u dziadków. Siedzi w salonie z dziadkiem i tak nagle ni z gruchy, ni z pietruchy mówi do dziadka: - Dziadku, a co to jest p*zda? Dziadek trochę w szoku. Sprawdził tylko, czy babcia jest w kuchni i zabrał małego Jasia na strych. Przesunął stary karton i przed ich oczami ukazał się kuferek. Dziadek starł z niego kurz i wyciągnął magazyny z gołymi paniami. Otwiera stronę mniej więcej ze środka i mówi: - Widzisz, Jasiu, tę gwiazdkę między nogami tej pani? - Tak. - P*zda to ta osoba, która ją tu umieściła!
Wnuczka pyta babcię: - Co to jest kochanek? Babcia zrywa się na równe nogi, otwiera szafę, a z niej wypada szkielet. - Popatrz, na śmierć zapomniałam !
- Jak się pisze: "ni chuja"? - A co dziadek, dyktando piszesz? - Nie - testament.
- Facet trzyma teściową za nogi nad przepaścią i mówi... - Mój tata swoja teściową utopił,mój dziadek swoją teściową udusił, a ja cię szanuje to puszczę cię wolno!
Młody koleś miał się właśnie ożenić i pyta dziadka o seks. Zapytał, jak często powinno się to robić. Dziadek powiedział, że kiedy jesteś młodym małżonkiem, chcesz robić to cały czas i możesz robić to nawet kilka razy dziennie. Potem, zapotrzebowanie zmniejsza się i robisz to raz na tydzień. A kiedy jesteś starszy, robisz to może z raz na miesiąc. Kiedy jesteś naprawdę stary, masz szczęście, jeśli robisz to raz na rok... może w rocznicę. Koleś pyta dziadka: - A jak jest teraz z tobą i babcią? Dziadek na to: - Och, mamy tylko seks oralny. - A co to jest? - Hm, babcia idzie do swojej sypialni, ja do swojej, potem ona krzyczy: - Pierdol się! A ja jej odkrzykuję: Ty też się pierdol!
Spotyka się dwóch dziadków: - A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem? - W więzieniu siedziałem. - W więzieniu?! A za cóż to?! - Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła! - O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...? - Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem. - I ile pan dostał? - Sześć miesięcy. - Tylko sześć miesięcy za gwałt?! - Nieee, proszę pana, za fałszywe zeznania.
Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi: - Kto zgadnie co to za zwierzę? - i wskazuje na papugę - będzie mógł kochać się ze mną całą noc. Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos: - Aligator. Na to babcia: - Skłonna jestem uznać.
Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera a on: - Słuchaj, skończyło sie babci sranie! Ja jestem w tym domu panem! Ja mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko - i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No!? Kto? - Zakład pogrzebowy ty skurwysynu!
Wsadzili dziadka do więzienia. Dziadzio wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów: - Za co cię posadzili dziadzio? - Za figle. - Za jakie kurwa figle?! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo po tobie! - To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio. - Ta? No to pokaż! - mówi zaintrygowany herszt celi. Dziadzio przeżegnawszy się bierze wiadro służące w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartością wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanął obok drzwi na baczność. Po chwili drzwi się otwierają, staje w nich gromada wkurzonych klawiszy, w tym jeden wysmarowany gównem, i mówią: - Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się