sesja tylko na teraz

Dowcipy o emerytach

277 żartów · strona 2 z 19

ID: 15813

Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej przemowie pyta zgromadzonych: - Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta: - Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Tym razem zgłasza się jakieś 80%. Kaznodzieja jeszcze zawiedziony wraca do kazania. Mija kolejne 30 minut. Kaznodzieja znowu pyta: - Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie, wszyscy podnoszą ręce do góry. Wszyscy z wyjątkiem staruszki z drugiego rzędu. Kaznodzieja pyta: - Dlaczego pani nie chce przebaczyć wrogom? - Nie mam żadnych. - Jakie to niezwykłe! Ile pani ma lat? - 93. - Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim jak to możliwe, żeby w takim sędziwym wieku nie mieć żadnych wrogów. Staruszka nieśmiało wychodzi na środek, bierze mikrofon i mówi: - Przeżyłam tych wszystkich skurwysynów!

#emeryci #prawnicy
ocena 139
ID: 15703

Nauczycielka na lekcji prosi dzieci, żeby opowiedziały coś o swoich dziadkach - czym się zajmują, co lubią robić. Kasia opowiada o dziadku pszczelarzu, Jacek o tym, jakie piękne rzeczy jego babcia robi na drutach, Małgosia o tym, jak długo jej dziadek był strażakiem. Przychodzi pora na Jasia: - Proszę pani, mój dziadek najbardziej to lubił zbierać jabłka w swoim sadzie, ale już niestety nie żyje. Nauczycielka, nieco zakłopotana, odpowiada, że bardzo jej przykro i pyta Jasia, czy wie może, jakie były dziadka ostatnie słowa. Na to Jasiu: - Nie trzęś ku*wa tą drabiną!

#dzieci #emeryci #jasiu
ocena 142
ID: 15404

Pewnego dnia zabrałem ze sobą mojego dziadka do sklepu w centrum miasta aby kupić mu nowa parę butów. Zatrzymaliśmy się, aby kupić sobie coś szybkiego do przekąszenia. Kiedy podchodziłem do stolika, gdzie siedział dziadek, zauważyłem jak przygląda się on nastolatkowi z nastroszonymi różnokolorowymi włosami. Mój dziadek przyglądał mu się uważnie, aż w końcu młody chłopak bardzo wulgarnie odezwał się do dziadka: - Co się kwa stary dziadu gapisz, nigdy w życiu nie zrobiłeś nic zwariowanego? Znając mojego dziadka, szybko połknąłem kawałek pizzy który miałem w ustach, aby nie zakrztusić się podczas jego odpowiedzi. Nie zawiodłem się. Bardzo spokojnie i bez zmrużenia oka odpowiedział: - Tak... raz się tak najebałem, że wyru***łem pawia, zastanawiam się, czy nie jesteś moim synem...

#emeryci #sklep
ocena 292
ID: 15355

W parku na ławce siedzi trzech staruszków. Jeden mówi: - Kiedyś przyjście do parku zajmowało mi 10 minut, a teraz pół godziny. Tak to jest... Jak się ma 85 lat, to nogi odmawiają posłuszeństwa. Na to drugi staruszek: - Kiedyś czytałem gazetę bez okularów, a teraz to i w okularach nic nie widzę. Jak się ma 90 lat to oczy już odmawiają posłuszeństwa. Na to trzeci staruszek: - Oczy i nogi to nic. Ja wczoraj wieczorem patrzę na żonę i ogarnia mnie podniecenie. Mówię do niej: Kochaj się ze mną tu i teraz. A ona mi na to: Przecież już się dzisiaj trzy razy kochaliśmy!. Jak się ma 95 lat to pamięć już odmawia posłuszeństwa.

#emeryci #politycy
ocena 243
ID: 15256

Kiedy byłem dzieckiem mój ojciec zdradzał moją mamę i nie kochał naszej rodziny. Po pewnym czasie się rozwiedli, ale niedługo potem moja mama zginęła w wypadku samochodowym. Musieliśmy zamieszkać z bratem w starym domu babci. Siostra mojej babci była alkoholiczką. Ogólnie cała rodzina żyła na koszt babci. Babcia niestety niedawno zmarła. Mój wujek Andrzej każdego dnia ledwo unika więzienia. Mój brat opuścił dom i już z nami nie rozmawia. Mój ojciec, który ma teraz 73 lata musiał pójść do pracy, żeby utrzymać nasza rodzinę, ale kiedyś ja też tak będę musiał zrobić. Z poważaniem, Książę William

#alkohol #emeryci #kierowcy
ocena 388