menu

Strona powstała z powodu braku alternatyw w polskim Internecie. Dowcipów w sieci jest w trzy dupy, tylko jakieś takie na siłę i bez wyrazu. Chciałbym tutaj zebrać tzw. Perełki: najlepsze dowcipy, kawały. Nie cytaty z IRC’a czy GG a dowcipy z prawdziwego zdarzenia, dowcipy opowiadane werbalnie, dowcipy których trzeba się nauczyć! Każdy kawał z oceną mniejszą niż –10 będzie usuwany automatycznie! Mam nadzieje, że mi w tym pomożecie ;)


sknerus

Nie bądź sknerus!

Wyłącz adblock - szanuj naszą pracę ;*
Nie wiesz jak wyłączyć? zobacz jak to zrobić

Stare ale jare

Spotyka się dwóch kumpli:
-Stary powiedz mi jaki prezent dać dziewczynie, żeby jej się na pewno podobał?
-Nie możesz jej po prostu zapytać co chce dostać?
-Ostatnio zapytałem, dostała to co chciała, a i tak jej się nie podobało...
-Jak to?
-No zapytałem co jej kupić, a ona do mnie, żebym zamiast chodzić do centrum handlowego, zrobił coś własnoręcznie, co kupne kosztowałoby wiele więcej.
-I co zrobiłeś, że jej się nie spodobało?
-No co... frytki.
-To ja nie wiem, może przypaliłeś?
Dowcip: 5190 oceń: czy ocena: 148 dodano: 31.03.2012 dodał: TylnaCzęśćStopy



Jeśli nie potrafisz opisać różnicy między erotyką a egzotyką, robota w zoo nie jest dla ciebie.
Dowcip: 11683 oceń: czy ocena: 21 dodano: 03.07.2019


Do pewnej rodziny przyjechali goście.
Wszyscy siedzą przy stole, a tu wchodzi synek gospodarzy i na cały głos mówi:
- Mamo, a mi się chce sikać!
- To idź i wysikaj się, ale na drugi raz mów, że ci się chce gwizdać.
W nocy synek śpi z dziadkiem, który o niczym nie wie.
Dziecko budzi się w środku nocy i mówi:
- Dziadku mi się chce gwizdać!
- Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc.
- Ale mi się naprawdę chce gwizdać!
- Nie wolno bo wszystkich pobudzisz.
- Ale ja już nie mogę!
- To zagwiżdż mi, ale tak cichutko, do ucha...
Dowcip: 11680 oceń: czy ocena: 61 dodano: 01.07.2019


nie uciekaj jeszcze Perełko ;)

Jest lekcja.
Pani bawi się z dziećmi w zgadywanki.
Dzieci zadają Pani zagadki, a Pani stara się odpowiedzieć, w miarę swych (skromnych) możliwości.
Przychodzi kolej na Jasia.
Jaś wstaje i pyta:
- Co to jest: długi, czerwony i często staje?
Pani zaczerwieniona na buzi woła:
- Jasiu, jak Ty możesz takie świństwa...
A Jaś na to radośnie:
- To autobus, proszę Pani, ale podoba mi się Pani tok rozumowania!
Dowcip: 11679 oceń: czy ocena: 16 dodano: 30.06.2019



Przedwojnie. Warszawa. Firma bogatego Żyda, gdzieś w reprezentacyjnej warszawskiej kamienicy. Petentów przyjmuje - a jakże - sekretarz.
Przychodzi mały, chudy Żydek. Kłania się w pas, kapelusz trzymając w ręku i pyta:
- Czy jest szef?
Sekretarz popatrzył na Żydka z mieszaniną obrzydzenia i wyższości i mówi:
- Szefa nie ma.
- A czy ja mogę tu poczekać?
- A czekaj pan.
Po jakimś czasie Żydek nieśmiało podchodzi do sekretarza i pokazując na jedno z krzeseł pyta:
- Ja bardzo pana przepraszam, ale czy ja mogę tu usiąść?
- A siadaj pan.
Mijają minuty. Żydek nieśmiało pyta sekretarza:
- Ja bardzo pana przepraszam, ale czy ja mogę zjeść kanapkę?
- A jedz pan.
Żydek wyciągnął ze starej, obdrapanej teczki kanapkę zawiniętą w szary papier i ją zjadł. Następnie pyta:
- A kiedy będzie szef?
- Nie wiem, na razie szefa nie ma, a jak przyjdzie, to będzie.
- A czy zanim przyjdzie, to czy ja mogę opowiedzieć panu szmonces?
- A opowiadaj pan.
- Działo się to w czasie Wielkiej Wojny. Z naszej wioski wzięli do wojska Icka. Posłali Icka na front, ten siedział w okopie i trafił w niego taki wielki pocisk. Szukali potem szczątków, żeby Icka pochować, ale znaleźli tylko jego męskość. Co znaleźli - pochowali.
Jakiś czas później nastał Sąd Ostateczny. Żydzi się schodzą, przeliczają, ale - nie ma Icka! Gewałt! Gdzie jest Icek?! Przepytują, szukają, w końcu znaleźli jego mogiłę. Stają przy niej i wołają:
- Icek! Wychodź! Dziś jest najważniejszy dzień dla każdego Żyda, dzień Sądu Ostatecznego!
A tu z grobu wychodzi taki mały chuj i mówi:
- Szefa nie ma!
Dowcip: 11678 oceń: czy ocena: 19 dodano: 30.06.2019


Żona stoi naga przed lustrem, oglądając się krytycznie, wreszcie powiada do męża:
- Wydaje mi się, że wyglądam okropnie! Powiesz mi jakiś komplement?
- Masz świetny wzrok!
Dowcip: 11675 oceń: czy ocena: 49 dodano: 28.06.2019



Wpada facet do burdelu. Włos zmierzwiony, wzrok cichy. Od progu wrzeszczy:
- Ej, ja chcę tak jak jeszcze nikt nie chciał.
Dziewczyny spłoszone chowają się po kątach. Szefowa przybytku myśli: kurczę, dziewczyny się boją, wiadomo jaki to facet?
- Chodź pan ze mną na górę.
Pozostałe panienki podsłuchują pod drzwiami. Nagle słychać:
- Nie chcę tak, zboczeńcu, nigdy przenigdy, won mi stąd, chamie? Nie chcę! Nie chcę!
Dziewczyny przerażone, przecież mamuśka taka doświadczona, co on jej chce robić ? Za chwilę wypada facet przez drzwi. Panienki wchodzą do pokoju, na łóżku roztrzęsiona szefowa.
- Szefowo, no jak on chciał, no jak?
- Pieprzony, za darmo chciał?
Dowcip: 11672 oceń: czy ocena: 49 dodano: 27.06.2019


Dzień kobiet, a tu jeden z podwładnych przynosi swojemu kierownikowi (mężczyźnie) kwiaty. Na to kierownik zdumiony:
- Co pan, przecież to dzień Kobiet?...
- No wiem, ale pomyślałem, że przyniosę, bo z pana taka kurwa...
Dowcip: 11669 oceń: czy ocena: 106 dodano: 26.06.2019 dodał: JadziaG



- Powiadają, że jeżeli chodzi o kobiety, jesteś specjalistą...
- A tam zaraz specjalistą, zwykłym użytkownikiem.
Dowcip: 11662 oceń: czy ocena: 73 dodano: 24.06.2019


Córka do matki :
- Mamo ! Co to jest impotencja ?
- Hmm... Widzisz... to jest tak, jak byś grała w bierki ugotowanym makaronem .
Dowcip: 11661 oceń: czy ocena: 45 dodano: 24.06.2019 dodał: TypowyTyp




Ksiądz i rabin mieli zderzenie czołowe. Kiedy opadł pył - masakra. Samochodów właściwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków... Patrzą na siebie - na samochody - niedowierzanie...
Rabin mówi do księdza: To niemożliwe, że żyjemy...
Ksiądz: No właśnie, to musi być znak od Szefa...
R: Tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili.
K: Tak, koniec waśni między religiami!
R (wyciąga piersiówkę): Napijmy się, żeby to uczcić.
Ksiądz wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddał rabinowi. Rabin zakręcił i schował.
K: A ty?
R: A ja poczekam, aż przyjedzie policja!
Dowcip: 11658 oceń: czy ocena: 141 dodano: 21.06.2019


Przychodzi facet do dyrektora cyrku z psem na smyczy i niedużym pudełkiem w ręku. Twierdzi, że jest w stanie pokazać niesamowity numer, potrzebne jest mu tylko pianino.
Przechodzą do pomieszczenia z pianinem. Facet sadza psa przy instrumencie, a na nim stawia jeża, którego przed chwilą wyjął z pudełka. Pies zaczyna grać, a jeż pogwizduje do rytmu.
Dyrektor cyrku jest zachwycony. - Zatrudniam pana od razu, ale muszę wiedzieć na czym polega trick.
- Tak naprawdę to pies gra i gwiżdże, jeż tylko udaje.
Dowcip: 11657 oceń: czy ocena: 55 dodano: 22.06.2019


Sesja na AGH. Wykładowca zwraca się do studentów:
- Osoba, która odpowie na moje następne pytanie, ma zaliczone zajęcia i może iść do domu.
Ktoś z sali rzuca w tym momencie długopis pod nogi prowadzącego.
- Kto to zrobił?!
- Ja! Do widzenia.
Dowcip: 11656 oceń: czy ocena: 70 dodano: 23.06.2019



Wchodzi profesor do auli na wykład i dostrzega niedopałek na podłodze.
- Czyj to niedopałek? - pyta wykładowca.
W auli zrobiło się cicho, jak makiem zasiał.
- Pytam, czyj to niedopałek?
Grobowa cisza. Profesor zdenerwowany.
- Po raz ostatni pytam, czyj to niedopałek?
Głos z końca sali.
- Niczyj, można wziąć.
Dowcip: 11652 oceń: czy ocena: 51 dodano: 23.06.2019


Mieszkanie, środek nocy. Facet ubrany na czarno, na głowie kominiarka, budzi drugiego. Obudzony pyta ze strachem w głosie:
- Kim pan jest?
- Włamywaczem.
- Czemu mnie pan budzi?
- Chciałem pana o coś zapytać.
- Słucham.
Włamywacz oświetla latarką mieszkanie.
- Pan tak żyje?
Dowcip: 11651 oceń: czy ocena: 42 dodano: 22.06.2019



Powien mężczyzna w trakcie robienia
zakupów, dostrzegł na sklepowej półce
olimpijskie kondomy.
Zafascynowany kupił je z miejsca.
Po powrocie do domu poinformował małżonkę o swoim nabytku.
- Olimpijskie kondomy!? A co w nich takiego specjalnego, zapytała zaintrygowana.
- Mają trzy kolory, odpowiedział, Zloty, srebrny i brązowy.
- Jaki kolor masz zamiar dziś na siebie nałożyć - zapytała żona chichocząc.
- Złoty oczywiscie - dumnie odpowiedział mąż, na co żona krzywiąc się odparła.
- A dlaczego nie srebrny do cholery!? Choć raz mógłbyś skończyć jako drugi!
Dowcip: 11650 oceń: czy ocena: 31 dodano: 20.06.2019

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204