menu

Strona powstała z powodu braku alternatyw w polskim Internecie. Dowcipów w sieci jest w trzy dupy, tylko jakieś takie na siłę i bez wyrazu. Chciałbym tutaj zebrać tzw. Perełki: najlepsze dowcipy, kawały. Nie cytaty z IRC’a czy GG a dowcipy z prawdziwego zdarzenia, dowcipy opowiadane werbalnie, dowcipy których trzeba się nauczyć! Każdy kawał z oceną mniejszą niż –10 będzie usuwany automatycznie! Mam nadzieje, że mi w tym pomożecie ;)


Cześć Perełko! Nie bądź skrobik - daj dorobić trochę grosza i wyłącz AdBlock'a na Perełkach. Z góry dziękuję ;*

Stare ale jare

Pewien żołnierz miał bardzo mały interes. Oczywiście sierżant go za to wyśmiewał. Pewnego dnia, żołnierza wezwano na badania skóry. Po badaniach zaprasza go do siebie sierżant:
- To wy dzisiaj byliście na badaniach?
- Tak jest panie sierżancie, byłem.
- I lekarz kazał się do naga rozebrać?
- Tak jest panie sierżancie, powiedział, że jestem zdrów jak ryba!
- A o huju to ci nic mówił - pyta złośliwy sierżant.
- Aa, o panu nawet nie wspomniał..
Dowcip: 76 oceń: czy ocena: 150 dodano: 06.11.2008 dodał: Dowcipniś.

Kiedy moja żona urodziła, zapytałem lekarza:
- Kiedy będziemy mogli uprawiać seks?
Mrugnąwszy do mnie, odpowiedział:
- Za 10 minut kończy mi się dyżur, spotkamy się na parkingu.
Dowcip: 10052 oceń: czy ocena: 29 dodano: 06.01.2018


Czym się różni mężczyzna od dziecka?
Dziecko można zostawić samo z opiekunką.
Dowcip: 10051 oceń: czy ocena: 27 dodano: 05.01.2018

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, chyba jestem bardzo chory, bo zjadłem kurczaka a odbiło mi się jajami.
Na to lekarz:
- Rzeczywiście, coś z panem nie bardzo, bo powinno się panu odbić gardłem?
Dowcip: 10050 oceń: czy ocena: 14 dodano: 04.01.2018


Żona, wychodząc do sklepu, uprzedziła męża:
- Jak będziesz gotować pierogi wkładaj je do wrzątku po jednym, żeby się nie pozlepiały.
Kiedy wróciła, mąż gotował szóstego pieroga.
Dowcip: 10049 oceń: czy ocena: 25 dodano: 04.01.2018

Japończycy wynaleźli metodę zagęszczania alkoholu. Wyprodukowali wódkę 300% i aby ją przetestować udali się do Rosji (wszak po sąsiedzku). Spotkali chłopa, który ciągnikiem pole orał. Zaproponowali:
- Może chcesz darmowej wódeczki chlapnąć
Rolnik się zgodził. Wypił szklankę, drugą, siadł z powrotem na ciągnik i
pojechał dalej, jakby nigdy nic. Za chwilę zatrzymał się, wyskoczył na
pole, poturlał się po ziemi i wsiadł z powrotem. Japończycy postanowili sprawdzić co się stało:
- Cóż to, niedobra wódka?
Na co traktorzysta:
- Wódka w porządku. Ale jak beknąłem, to mi się kufajka ogniem zajęła...
Dowcip: 10048 oceń: czy ocena: 18 dodano: 05.01.2018 dodał: Oksap


Facet kupił sobie najnowszy model Ferrari. Z łokciem za oknem pomyka sobie po szosie, aż wreszcie zatrzymał się przed przejazdem kolejowym.
Obok niego, pyrkoczącym chaotycznie motorowerkiem, zatrzymał się chłop w słomkowym kapeluszu i połatanych portkach. Chłopek z podziwem oglądając bolida zagaja do szofera:
- Uuu.. panie!? Pikna fura!.. Pewnie szybka jak szatan, co?
- Taa.. popatrz pan na ten zegar ? 380 km/h poleci!
Chłopek zaciekawiony ściągnął kapelusz i zagląda do szoferki:
- Fiu.. fiu!? Zegarów tu jak na kombajnie?
- Co tam kombajn! Popatrz pan jakie ten wóz ma przyspieszenie!?
Nie wdając się w dalszą dyskusję facet wyrwał do przodu paląc opony. Na liczniku migają cyferki 100..150..180..240.., gościu zwolnił do 200, patrzy w lusterko, a za nim pomyka jakiś malutki punkcik, z każdą chwilą coraz większy.
Nagle coś ze świstem przeleciało obok Ferrari i zaczęło znikać w perspektywie drogi. Facet nie namyślając się wiele, wdepnął gaz do dechy i leci 220.. 240.. 280.. 320.. aż wyprzedził znikający punkt.
Znów zwolnił do 200 i z niepokojem zerka w lusterko ? i znowu widzi ? malutki punkcik zbliżający się błyskawicznie. Facet zaciekawiony zatrzymał się na poboczu i czeka. Coś przeleciało obok tak szybko, że zobaczył tylko smugę cienia, a kiedy zmieniło się w punkcik zaczęło wracać. Przeleciało obok, a w lusterku widać że znowu leci w stronę Ferrari, aż wyrżnęło z hukiem w tylny zderzak. Szofer wyskoczył z wozu i wkurwiony leci oglądać szkody. Z ziemi podnosi się mocno potłuczony chłop, z rozwianym włosem, uśmiechem za uszami, i z obłędem w oku.
Kierowca Ferrari mocno wystraszony, macając chłopka po ramionach, zagaja:
- Nic się panu nie stało? Może w czymś pomóc? Wezwę pogotowie!
- Nieee.. nie trzeba, tylko szelki byś mi pan zdjął ze swojego lusterka?
Dowcip: 10029 oceń: czy ocena: 20 dodano: 03.01.2018 dodał: DZTW

Czym różni się okres od wypłaty?
- Niczym. Jedno i drugie jest co miesiąc, a jak nie ma, to znaczy, że ktoś cię zdrowo wyruchał.
Dowcip: 10026 oceń: czy ocena: 21 dodano: 03.01.2018 dodał: DZTW


Szef do pracowników:
- Jak na was patrzę, to tak sądzę, że słowo "profesjonalny" kojarzycie tylko z poziomem w Saperze!
Dowcip: 10018 oceń: czy ocena: 1 dodano: 02.01.2018 dodał: DZTW

- Puk..puk..
- Kto tam?
- Twoja śmierć!
- A idź na ch*j!!!
- No to piszemy: "Rak prostaty"
Dowcip: 10016 oceń: czy ocena: -2 dodano: 01.01.2018 dodał: DZTW

Każda kobieta pragnie, żeby jej córka wyszła szczęśliwiej za mąż niż ona sama i przy tym też chce, żeby jej syn ożenił się lepiej niż jego ojciec
Dowcip: 10013 oceń: czy ocena: 20 dodano: 01.01.2018 dodał: DZTW

- Kochanie, gdzie byłeś?
- Biegałem.
- A czemu koszulka sucha, a spodenki mokre?
- Nie dobiegłem.
Dowcip: 10010 oceń: czy ocena: 35 dodano: 31.12.2017 dodał: DZTW

- Kocha, nie kocha?
- Panie doktorze, mógłby pan zostawić w spokoju moje zęby!
Dowcip: 10003 oceń: czy ocena: 8 dodano: 31.12.2017 dodał: DZTW


Idzie jeżyk lasem i gorzko płacze. Spotyka go skunks:
- Co się stało jeżyku, dlaczego płaczesz?
- Płaczę bo tak naprawdę to nie wiem kim ja jestem.
- Jak to nie wiesz - tylko ty jeden masz kolce więc jesteś jeżem.
Jeżyk poweselał - idą dalej - i teraz skunks się rozpłakał. Jeżyk zdziwiony, pyta co się stało.
- Bo wiesz jeżyku, ja też nie wiem kim jestem.
- Jak to nie wiesz? Masz futerko, śmierdzisz - to ty pizda jesteś!
Dowcip: 10002 oceń: czy ocena: 6 dodano: 30.12.2017 dodał: torsjan

Putin ma spotkanie z dziećmi z szkoły. Nauczyciele wniebowzięci, ponieważ takie wyróżnienie od pana prezydenta, sam Putin zadowolony, ponieważ obecnie wszystko przebiega dobrze. Jednak Saszka ma do prezydenta 3 pytania
- Panie Prezydencie wszystko fajnie, ale ja mam do pana 3 pytania.
Putin jak to przystało na prezydenta pozwala mu mówić i jednocześnie obiecuje, że na każde odpowie.
- Pytanie pierwsze, czemu zajął pan Krym?
Pytanie drugie, czemu wysyła pan naszych żołnierzy na Ukrainę?
Pytanie trzecie, kto zabił Niemcowa?
Putin już gotowy do odpowiedzi, już otwiera usta, ale niestety zadzwonił dzwonek. Uczniowie wyszli na przerwę, a po przerwie Pieta ma do pana prezydenta pięć pytań.
- Czemu zajął Pan Krym?
- Czemu wysyła pan naszych żołnierzy na Ukrainę?
- Kto zabił Niemcowa?
- Czemu dzwonek zadzwonił 20 minut wcześniej?
- Gdzie jest Saszka?
Dowcip: 10001 oceń: czy ocena: 23 dodano: 30.12.2017


Czym się różni mieszkaniec starożytnej Sparty od Polaka?
- Ten pierwszy myślał: Z tarczą czy na tarczy?
- Drugi kombinuje: Starczy czy nie starczy?
Dowcip: 10000 oceń: czy ocena: 28 dodano: 29.12.2017

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147