Przybiegłem w nocy do dyżurującej apteki, Patrzę po półkach, rozglądam się pospiesznie na lewo i prawo. Młoda farmaceutka uśmiecha się i pyta: - Szuka pan prezerwatyw? - Już za późno... Ma pani smoczek?
Przybiegłem w nocy do dyżurującej apteki, Patrzę po półkach, rozglądam się pospiesznie na lewo i prawo. Młoda farmaceutka uśmiecha się i pyta: - Szuka pan prezerwatyw? - Już za późno... Ma pani smoczek?
Nowożeńcy. Noc poślubna. Mąż napełnia wannę wodą i zanurza w niej żonę, aż ta mało ducha nie wyzionie. I tyle, seksu nie ma. Druga noc - to samo. Trzecia - to samo. Czwarta - to samo. W końcu żona dzwoni do swojej matki i żali się na sytuację. Matka na to: - Przecież wiedziałaś, że wychodzisz za wulkanizatora, to co się dziwisz? Dziury szuka. Tylko nie pierdnij w tej wannie, bo się w życiu wnuków nie doczekam.
Podszedłem do płaczącej dziewczyny w barze i spytałem, co się stało. - Zerwałam z chłopakiem, bo okazał się seksistowską świnią. - Jestem świetnym słuchaczem, jeśli chcesz mi o tym opowiedzieć. - Nawet mnie nie znasz, dlaczego miałbyś mnie słuchać? - Bo masz wielkie cycki.
Fizyk, biolog i matematyk obserwują pewien dom. W pewnym momencie do domu wchodzą 2 osoby. Po jakimś czasie wychodzą 3. Biolog: - Rozmnożyli się! Fizyk: - Nie, to błąd pomiaru. Matematyk: - Jeśli wejdzie tam jeszcze jedna osoba to dom będzie pusty.
Inżynier, matematyk i fizyk stanęli do zawodów, o to kto mając określony kawałek siatki ogrodzeniowej ogrodzi największy obszar. Inżynier wymierzył staranny kwadrat, matematyk obliczył, że najlepszy stosunek obwodu do pola powierzchni ma okręg i taki też zbudował płot. Fizyk natomiast zawinął się cały w siatkę i powiedział, że jest na zewnątrz.
Nauczyciel matematyki: - Wasza klasa jest tak słaba, że 30% nie zda matury! Uczeń: - Ha, ha, ha! Jak nas tylu nawet w klasie nie ma...
Mówią, że zakupy mogą dawać taką samą radość jak seks. To chyba prawda. Kobiety mogą cały dzień latać po sklepach i nie są usatysfakcjonowane, a facetom wystarczą dwie minuty i mają dość.
Jedzie windą blondynka i brunetka. Na drugie? - pyta brunetka. - Dżesika.
Przychodzi dziewczyna do chirurga plastycznego w celu powiększenia biustu. Pokazuje lekarzowi swoją płaską klatkę piersiową i pyta: - Da się coś z tym zrobić? - Wie pani, taniej będzie ch*ja przyszyć.
Nauczycielka tłumaczy dzieciom: - Konkret to jest coś, co możemy zobaczyć, a nawet dotknąć. Abstrakcja to coś, o czym tylko wiemy, że istnieje, ale ani zobaczyć, ani dotknąć tego nie możemy. Kto poda jakiś przykład? Zgłasza się Jasiu. - Konkret to są moje majtki. - Bardzo dobrze. A abstrakcja? - Pani majtki.
Stary Waldemar udał się nocą do kibelka. Problemy z prostatą. Stoi. Mruczy: - No, czego nie lejesz? Lej, mówię. Śpiący jestem! Lej, łajzo!!! Żona Zofia pyta z sypialni: - Waldemar... ty z kimś tam rozmawiasz? - Śpij, Zośka, śpij! I tak go już nie pamiętasz...
Co zakłada Cygan na Sylwestra? Zakłada że cię nie ma w domu.
Grenlandia, -60 °C. Eskimos wraca do igloo i ciągnie na sankach zamrażarkę. - Po co ci to? - pyta żona. Przecież mamy mróz cały rok. - No właśnie. Na dworze -60, w domu -50, pod kołdrą -40, a w zamrażarce -20. Dzieci się trochę zagrzeją.
- Wzywałeś mnie, szefie? - Tak, usiądź. Jedna z księgowych skarżyła się na twoje seksistowskie komentarze. Na razie potraktuj to jako ostrzeżenie. - Księgowa się skarżyła? Która? - Ta mała, z wielkimi cyckami.
- Ona mnie wczoraj zdradziła! - I co z tym zrobisz? - Zemściłem się tydzień temu!
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się