sesja tylko na teraz

Dowcipy o policjantach

140 żartów · strona 4 z 10

ID: 11946

Magik jedzie na swój kolejny występ i zostaje zatrzymany przez policję. - Co te noże robią w pańskim samochodzie? - pyta się policjant. - Żongluję nimi podczas występu - objaśnia magik. - Ach tak - mówi policjant - może pan zademonstruje. Przejeżdżający obok facet zauważając sytuację stwierdza do osoby, z którą podróżuje: - Rety, cieszę, że rzuciłem picie popatrz tylko, jakie testy na obecność alkoholu każą teraz robić.

#alkohol #kierowcy #policja
ocena 87
ID: 11720

Turysta przybywa do austriackiej wioski gdzieś w Alpach. Wynajmuje pokój w jedynym hotelu. Przychodzi pokojówka, turysta zagaduje: - Czy jest tutaj jakiś burdelik? - Oczywiście. Frau Marta, drugie piętro, 100 euro. - Hm. Przepraszam za niedyskrecję, ale wolałbym, wie pani, mężczyznę. - Oczywiście - Florian, trzecie piętro, 500 euro. - Przepraszam, czemu Florian jest taki drogi? - Cóż, wiesz, to wiocha. Wszyscy wiedzą wszystko. Nasz burmistrz nie lubi męskiej miłości, dajemy mu 100 euro za milczenie. - A to Florian ma 400 euro? - Nie, szef policji też nie lubi męskiej miłości, to zacofana wiocha, więc też dostaje 100 euro i wszystko jest w porządku. - Więc 300 euro dla Floriana? - Nie, jest jeszcze ksiądz, on to brzydzi się męską miłością, dostaje 100 euro na uspokojenie sumienia. - A to Florian dostaje 200 euro? - Nie, dzielimy 200 euro pomiędzy Hansa i Marka. - Jak to? - No oni mocno trzymają Floriana, bo Florian też nie lubi męskiej miłości.

#policja #praca #religia
ocena 182
ID: 11658

Ksiądz i rabin mieli zderzenie czołowe. Kiedy opadł pył - masakra. Samochodów właściwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków... Patrzą na siebie - na samochody - niedowierzanie... Rabin mówi do księdza: To niemożliwe, że żyjemy... Ksiądz: No właśnie, to musi być znak od Szefa... R: Tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili. K: Tak, koniec waśni między religiami! R (wyciąga piersiówkę): Napijmy się, żeby to uczcić. Ksiądz wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddał rabinowi. Rabin zakręcił i schował. K: A ty? R: A ja poczekam, aż przyjedzie policja!

#kierowcy #pogoda #policja
ocena 243
ID: 11514

Drogówka zatrzymuje pirata. Policjant podchodzi do kierowcy. - Dzień dobry przekroczył pan dozwoloną prędkość będą punkciki i mandacik. Na to kierowca: - Panie policjancie. Niech pan nie pisze tego mandatu. Policjant mówi do kolegi: - Mieciu pisz! - No bardzo proszę po 50 zł na głowę i zapomnimy o wszystkim - mówi kierowca. Policjant nieustępliwie: - Mieciu pisz! - No dobra 100zł na głowę, ale nie pisze pan. - Mieciu pisz! Zdesperowany kierowca powtarza: - No dobra 200zł na głowę, ale niech pan nie pisze. - Mieciu pisz! Na to zdenerwowany kierowca odpowiada: - To ch*j wam w dupę! Policjant: - Mieciu nie pisz, pan chce się dogadać.

#kierowcy #policja
ocena 93
ID: 11511

Dwaj kumple spotykają się w barze: - Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak napalona, że już nie mam sił z nią baraszkować. Światło w moim samochodzie nie działa, więc idź tam, ona nawet nie pozna, że to kto inny, a ty sobie poużywasz. Kolega posłuchał jego rady, poszedł do samochodu i rzeczywiście - po paru minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą nimfomanką na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozległo się energiczne pukanie w szybę. Policjant świecąc latarką do środka wozu upomniał kochanków: - Czy wiedzą państwu, że nie wolno tego robić w miejscu publicznym?! - Panie władzo, ale to moja żona - odpowiedział facet. - Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem - odrzekł policjant. - Prawdę mówiąc ja też nie, dopóki pan nie zaświecił.

#kierowcy #małżeństwo #policja
ocena 144
ID: 11470

Przyjeżdża policjant z wydziału narkotykowego do farmera w Teksasie i mówi: - Muszę przeszukać twoje rancho na obecność narkotyków. - Dobra, tylko nie wchodź na tamto pole... Na to policjant mało się nie zesrał: - Chyba czegoś gościu nie rozumiesz, mam autorytet rządu federalnego - wyciąga odznakę i macha mu przed nosem - widzisz tę odznakę, widzisz to kurwa? Oznacza, że mogę chodzić gdziekolwiek chce, na każdą posesję, żadnych ale to żadnych pytań - zrozumiano? Farmer pokiwał głową, przeprosił i wrócił do swojej roboty. Nie minęło 5 minut i słyszy jak ktoś się drze coraz głośniej i głośniej. Ogląda się, patrzy a tu policjant ucieka po wiadomym polu przed ogromnym bykiem. Byk zapierdala jak wściekły, nic nie wskazuje żeby policjant mógł uciec. Farmer wygląda zza ogrodzenia i krzyczy do policjanta: - Odznaka! Pokaż mu odznakę!

#policja
ocena 378
ID: 11122

Funkcjonariusz policji wodnej na brzegu jeziora dobrze znanego z doskonałych warunków wędkarskich zatrzymał faceta z dwoma wiadrami ryb: - Czy ma pan pozwolenie na łowienie ryb w tym miejscu? - Ależ proszę pana, to są udomowione rybki! - Udomowione?! - Tak, co wieczór wyprowadzam te właśnie ryby na spacer w tym jeziorku, żeby sobie popływały. Później gwiżdżę i na ten gwizd one same wpływają do mojego wiadra. - Co mi pan kit wciskasz! Żadna ryba tego nie potrafi. Facet popatrzył chwilę na funkcjonariusza, po czym powiedział: - Wobec tego zademonstruję panu. Udowodnię, że to prawda! - Dobra, pokazuj pan, ale bez żadnych numerów. Facet wlał więc zawartość wiader do jeziora, postawił je na ziemi i stoi. Policjant stoi obok zaciekawiony: - No i co? - Jak to co? - Zawoła je pan czy nie? - Zawoła kogo?! - No, ryby! - Jakie ryby?

#policja #wędkarze
ocena 154
ID: 11103

Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera: - Komisariat Policji, słucham? - Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Lipową 74 mieszkania 3? - Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej - głośna muzyka, krzyki... - Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia sobie obejrzą, fajne wyszły!

#mieszkanie #policja #telefon
ocena 173
ID: 11065

Stolica apostolska odebrała właśnie nowe papa mobile i trzeba było je przetestować. Jako ze papież nigdy nie ma okazji poprowadzić swojego auta, to postanowił sam je przetestować na mieście. Jedzie przez miasto 100 km/h i nagle zatrzymuje go policja. Papież opuszcza szybę a zszokowany policjant nie wie co zrobić. Dzwoni więc do komendanta: - Panie komendancie zatrzymałem kogoś bardzo ważnego i nie wiem jak się zachować. - Kogo tam zatrzymaliście? Burmistrza? - O nie, to ktoś znacznie wyżej postawiony. Poirytowany komendant dopytuje: - No to kogo? Prezydenta? - Nie wiem, ale papież jest jego kierowcą.

#kierowcy #policja
ocena 175
ID: 11060

Policjant wysłał swoją żonę i dziecko na wakacje nad morze. Po tygodniu dołączył do nich. Chciał szybko uprawiać seks ze swoją żoną. - Nie, kochanie, nie możemy, dziecko patrzy. - Masz rację, chodźmy na plażę. Po chwili uprawiają seks na pustej plaży. Nagle pojawia się policjant. - Natychmiast włóżcie swoje ubranie, wstydźcie się, nie możecie tego robić publicznie! - Racja - powiedział mąż - to był moment słabości. Nie widzieliśmy się przez tydzień. Widzisz, jestem policjantem i byłoby bardzo dziwnie, gdybyś mnie ukarał. - Nie martw się, jesteś kolegą po fachu i to jest twój pierwszy raz. Ale tą dziwkę to już trzeci raz w tym tygodniu złapałem i tym razem zapłaci!

#dzieci #małżeństwo #policja
ocena 191