Jedzie blondyna samochodem pod prąd. Policjant ją zatrzymuje i pyta:
- Na boga, czy pani wie gdzie pani jedzie?
- No tak, jadę na zebranie ale chyba się już skończyło bo wszyscy wracają.
- Na boga, czy pani wie gdzie pani jedzie?
- No tak, jadę na zebranie ale chyba się już skończyło bo wszyscy wracają.

