- Panie doktorze, mam tak małego penisa, że żona się z niego śmieje. - Proszę się nie martwić, to powszechne. - Na prawdę? - Tak, ona się śmieje z każdego.
sesja tylko na teraz
- Panie doktorze, mam tak małego penisa, że żona się z niego śmieje. - Proszę się nie martwić, to powszechne. - Na prawdę? - Tak, ona się śmieje z każdego.
Znalazła babka lampę Aladyna. Pociera, tradycyjnie wyskoczył dżin. - Czego pragniesz, o pani? - Bardzo kocham swojego męża. Chcę być dla niego najważniejsza. Chcę, by zawsze spał obok mnie. Chcę, żeby każdy dzień zaczynał kierując na mnie swój wzrok. By bez przerwy mnie dotykał i zabierał wszędzie ze sobą. No i dżin zamienił ją w smartfona.
Żona mówi zalotnie do męża: - Wkrótce czeka cię romantyczny wieczór i seks z piękną kobietą. Mąż: - A ty co? Wyjeżdzasz gdzieś?
Kumple namawiali mnie na wyjście do baru ze striptizem. Bez sensu, jakbym chciał dać całą kasę kobiecie i nie poruchać, to bym poszedł do żony.
Stoi gostek i ogląda cyckonosze. Podchodzi ekspedientka. - Mogę w czymś pomóc? - No tak, ja tego ... chciałem ... no chciałem kupić biustonosz dla mojej żony. - wydukał facio. - A jaki rozmiar biustu ma pana żona? - Co? - No jaki rozmiar biustu ... Biustonosz kupuje się według wielkości biustu, są rozmiary. - Ale ja nie wiem ... - A jakie piersi ma żona? Jak melony? Jak jabłka? Jak jajka? Przez oblicze gostka przeleciał wyraz zrozumienia. - Jak jajka. Sadzone.
Kobieta bierze lekcję golfa, ale nie może trafić w piłeczkę, gdyż ciągle źle chwyta kij. W końcu zniecierpliwiony instruktor mówi: - Niech pani weźmie kij tak, jakby pani dotykała członka swojego męża... Kobieta bierze zamach i... piłeczka toczy się na jakieś 10 metrów. - Dobrze! - cedzi instruktor. A teraz proszę wyjąć kij z ust i uderzyć porządnie!
Babka budzi się po operacji plastyki warg sromowych... otwiera oczy i widzi dwa piękne bukiety kwiatów. Pyta pielęgniarki skąd te bukiety? - Jeden od pani męża, szczęśliwy - A drugi bukiet skąd? - Od rodziców Michałka z pediatrii, w podziękowaniu za nowe uszka...
Zdradzony mąż był ciekaw co zrobi jego żona, gdy on umrze. Któregoś dnia zaczął udawać... nieboszczyka. Gdy zobaczyła go żona, zaraz pobiegła po kochanka. Oboje zdjęli mu garnitur, a ubrali w dres, gdyż uznali że szkoda nieboszczyka grzebać w nowym ubraniu. Zdjęli mu też buty, założyli trampki i w takim ubiorze ułożyli w trumnie. Wieczorem nad trumną zebrała się rodzina, aby opłakiwać nieboszczyka. Żona chcąc pokazać swój ból po utracie męża woła: - Dokąd odchodzisz mój najmilszy? Mąż podnosi się z trumny i mówi: - Na olimpiadę dziwko jadę!
Baron do żony: - Nasz majątek zaczyna podupadać. Musimy uczynić pewne oszczędności. Proponuję zwolnić kucharkę, a ty nauczysz się gotować. - Dlaczego zaraz kucharkę? Zwolnijmy kierowcę, a ty nauczysz się uprawiać seks.
Dwóch mężczyzn rozmawia przy wódeczce: - Chyba rozejdę się ze swoją żoną. - Dlaczego? - Ciągle marudzi. Od siedmiu miesięcy wciąż zawraca mi głowę tym samym! - Czym? - Żebym wyniósł choinkę do śmietnika.
Żona pyta męża: - Czy ty mnie kochasz? - Jak by ci to powiedzieć... Kochać, to ja kocham wódkę i papierosy. A między nami to jest coś poważniejszego.
Żona dzwoni do kochanki męża: - Jest mój u ciebie? - Jest, właśnie poszedł pod prysznic. - Weź go przytrzymaj z godzinkę-dwie dłużej, twój dzwonił do mnie, że stoi w korku.
Do pracy przychodzi koleżanka ze straszną chrypką, wręcz mówić nie może. - Moja droga, zwykle jak mnie dopada takie nieszczęście, robię mężowi loda i prawie natychmiast przechodzi! Na drugi dzień koleżanka przychodzi zdrowa, zadowolona i szczęśliwa, że pozbyła się chrypki... - Co zrobiłaś? - Dokładnie to co mi radziłaś! Twój mąż nie mógł uwierzyć, że to ty miałaś taki pomysł?
Sąsiad z dołu do sąsiada z góry: - Ależ w nocy poszaleliście z żoną. Mało mi żyrandol na głowę nie zleciał... - Panie sąsiedzie. Tak się właśnie tworzą plotki. Mnie nawet w nocy w domu nie było.
- Coś taki pochmurny? - Horoskop kijowy... O, patrz: ""Wodnik może dowiedzieć się o zdradzie bliskiej osoby"". - Przecież jesteś Bliźnięta. - Ale żona - Wodnik.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się