- Coś ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy. - Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon... - A to nie Ty odebrałaś ?!!!
sesja tylko na teraz
- Coś ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy. - Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon... - A to nie Ty odebrałaś ?!!!
Młode małżeństwo doczekało się dziecka, sąsiadka mówi: - Jaki słodki maluszek! Jak go nazywacie? - Ale w dzień czy w nocy?
- Czemu Twoja żona ma tyle siniaków? - Bo smaruje się na noc tyloma kremami, żelami i maściami... - I od tego ma siniaki?! - Tak! Bo kilka razy w ciągu nocy ześlizguje się z łóżka na podłogę...
Spotykają się dwaj koledzy. - Słuchaj stary, wracam wczoraj do domu, otwieram szafę, a tam goły facet! - To się zdarza w małżeństwach... - Ale ja nie jestem żonaty!...
Żona do męża: - Czemu tak długo byłeś w łazience? - Brałem kąpiel z bąbelkami. - Przecież nie mamy jacuzzi. - To po fasoli.
Rozmawia dwóch kolegów. - Ja mam z żoną super sposób na szczęśliwe pożycie małżeńskie. - Jaki? - Dwa razy w tygodniu chodzimy do przytulnej restauracji, trochę wina, dobre jedzenie, później wspaniały seks... Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki.
Rozmawiają dwie koleżanki: - Pięć lat spotykasz się z Marianem. Wspomniał coś o małżeństwie? - Tak. - To świetnie. A co? - Że ma żonę i trójkę dzieci.
Dwóch facetów rozmawia w klinice odwykowej. - Jak tu trafiłeś? - Napiłem się, żona wróciła w nocy i wziąłem ją za włamywacza ... Chłopie! Jak ona krzyczała! Jak się wyrywała! - Ja podobnie. Napiłem się, w nocy wszedł włamywacz i wziąłem go za żonę ... Chłopie! Jak on krzyczał! Jak się wyrywał!
Żona do męża: - Jesteś kochany - kolacja przy świecach! - Nie, Tauron prąd wyłączył.
Narzeczona do wybranka: - Po ślubie będziemy się dzielić wszystkimi problemami... - Ale ja nie mam żadnych problemów! - Na razie ich nie masz...
Facet spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur. - Skąd masz ten mundur? - To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka.
Moja żona odeszła z frajerem którego poznała przez Internet. Ale ja głupi byłem, mogłem już dwa lata temu założyć stałe łącze w domu!
Rozmowa dwóch sąsiadów: - Panie Marianie 50 lat pan z żoną przeżył i teraz pan ją zostawił. Dwudziestolatkę pan sobie wziął. Czy pan zwariował? - Panie co wieczór z żoną a to podaj herbatkę, zaparz ziółka, to przykryj to odkryj, a to posuń się lub nie chrap, a z młodą to tak: Wieczorem wyjdzie, rano wróci. Człowiek całą noc śpi spokojnie.
Siarczysty mróz. Grupka grubo odzianych gapiów stoi wokół przerębla, w którym kąpie się staruszek w bardzo podeszłym wieku. Wychodzi w końcu z wody na lód, zaczyna wycierać pomarszczone, przygarbione ciało ręcznikiem i głośno mruczy: - Byle do setki, byle do setki, byle do setki. Ktoś go pyta: - A po setce? - A po setce wypijemy z żoną jak wrócę do domu!
Środek nocy. Małżonkowie leżą w łóżku. Mąż szepcze: Kochanie poświntuszymy? Żona zaspanym głosem: Głowa mnie boli, mam niskie ciśnienie... Mąż: Śpij, śpij... ja przez telefon rozmawiam.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się