Rozmawiają dwie psiapsióły przy kawie i nagle jedna mówi: - Wiesz, razem z mężem wynaleźliśmy wspaniały środek antykoncepcyjny. Sto procent skuteczności! - No co Ty? No mów jaki? - Przed każdym pójściem do łóżka, spędzamy wieczór z naszymi dziećmi.
sesja tylko na teraz
Rozmawiają dwie psiapsióły przy kawie i nagle jedna mówi: - Wiesz, razem z mężem wynaleźliśmy wspaniały środek antykoncepcyjny. Sto procent skuteczności! - No co Ty? No mów jaki? - Przed każdym pójściem do łóżka, spędzamy wieczór z naszymi dziećmi.
Helena mówi do męża: - Marian, to ja zrobię śniadanie może. - Nie rób Helena, po tej Viagrze wcale głodny nie jestem. Po jakimś czasie... - Marian, to ja się już za obiad wezmę... - Wiesz co Helena, po tej Viagrze to ja w ogóle łaknienia nie mam. Po jakimś czasie... - Marianku, ale kolacyjkę to już zjemy, co? - Mówię ci Helena, że od tej Viagry to wcale o jedzeniu nie myślę! - To może zejdź ze mnie na chwilkę, bo ja z głodu zdechnę.
- Czemu tak tu siedzisz? - pyta kolega kolegę. - Żona odeszła. - Stary, to kup pół litra i utop żal! - Nie mogę... - Nie masz forsy? - Nie. Nie mam żalu.
Wraca zmęczony mąż z pracy. Żona pyta: - Zrobić Ci kotlety? - Zrób. - Ale mięsa nie mam... - To nie rób. - Co?! Nie smakuje Ci moja kuchnia?
Marian ożenił się z Heleną. Nastała noc poślubna. Kochali się trzy dni, w końcu zlazł z żony i mówi: - Świetnie, a teraz nie zobaczysz mnie przez dwa dni. - Och, idziesz odpocząć? - Nie, skądże. Teraz będę Cię brał od tyłu...
W nocy żona budzi męża: - Słuchaj, chyba ktoś się do nas włamuje! - To co mam zrobić? - Idź obudź psa!
Do lekarza przychodzi facet o wyglądzie zaniedbanym: - Panie doktorze, odeszła ode mnie żona zabierając dzieci, straciłem pracę, wyeksmitowali mnie z mieszkania, strasznie się rozpiłem, w oczach mi się dwoi, ręce mi się trzęsą, no co robić panie doktorze, co robić? - Ojoj! - Jako lekarz stanowczo zalecam rzucić picie, ale jako człowiek to nie radzę...
- Co ty, stary - dostałeś po gębie od żony i nie zareagowałeś? - Zareagowałem. - Jak? - Spuchłem.
Wpada facet do księgarni i sapiąc, pyta sprzedawcę: - Czy to pan sprzedawał wczoraj mojej żonie książkę kucharską? - Ja, a co się stało? - Zaraz pan się dowie! Zabieram Pana do mnie na obiad!
Facet pojechał do swojej kochanki, by spędzić upojnie wieczór i zdumiał się, kiedy spostrzegł, że jest już 3 nad ranem. - Mój Boże! - wykrzyknął - Moja żona mnie zabije! Nie wiedząc, jak to jej wyjaśnić zadzwonił do niej podekscytowany: - Kochanie, dzięki Bogu! - zaczął - Nie płać okupu, udało mi się uciec!
Wielu mężczyzn zawdzięcza swój sukces pierwszej żonie, a swą drugą żonę - sukcesowi.
Żona do męża: - Mam dla ciebie dobre wieści! - Jakie?! - Nie na darmo opłaciłeś autocasco.
Księżycowe odbicie srebrzyło się w jeziorze, a fale biły o brzeg równie mocno, jak fale namiętności, które porwały leżącą na plaży parę. Oboje zrobili przerwę na tyle długą, by młody człowiek wyszeptał: - Kochanie, czy jestem Twoim pierwszym kochankiem? Jej ton głosu zdradzał coś więcej, niż irytację: - Oczywiście, że tak! - odpowiedziała - I także najlepszym. Nie wiem, dlaczego wy mężczyźni zawsze zadajecie te same, śmieszne pytania!
Wpada mąż do domu i włącza telewizor. - Zaraz się zaczyna mecz - mówi do żony. - Ale wynik podawali w radiu - odpowiada żona. - To nic, nie mów mi, transmisja jest z "poślizgiem". - Ale ja znam wynik. - Proszę Cię, nie mów mi. - No dobrze - mówi żona - jak ci tak zależy to nie powiem, ale i tak nie zobaczysz ani jednej bramki...
Facet podchodzi do kolegi pyta: - Zgadzasz się na udział w seksie zbiorowym? - A kto w nim bierze udział? - Ja, ty i twoja żona. - Nie, nie zgadzam się. - No to cię skreślam z listy.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się