sesja tylko na teraz

Dowcipy o lekarzach

439 żartów · strona 12 z 30

ID: 12282

Siedzi dwóch gości w barze, w pewnym momencie jeden poszedł do kibla. Wraca z niewyraźną miną i zagaja: - Stary, dziwna sprawa, mam niebieskie pręgi na wacku. - Nic się nie przejmuj. Ja kiedyś miałem czerwone, poszedłem do lekarza i za 50 dych usunął. Facet poszedł do lekarza. Po obejrzeniu problemu lekarz mówi: - Mogę to usunąć, ale będzie kosztowało 1000 zł. - Jak to? Kumpel był u pana z czerwonymi pręgami i usunął mu je pan za 50 zł. - No tak, ale żylaki to nie szminka.

#lekarze
ocena 82
ID: 12230

Facet przychodzi do lekarza, wchodzi do gabinetu i mówi (strasznie się jąkając): - Pa..panie dok...torze. Maaaa...m proooo..blem. - Słucham w czym mogę pomóc. - Maaaam, taaak... wieeee...lkie, przy.. przy... rooodzenie, żeeee jaaaak kreeew miiii... odpłyyyy...nie do nieeeee..go, toooo sięeeee.... Jąąąą...kam. - No wie, Pan dziwna sytuacja. No niech Pan go pokaże. Facet wyciąga interes na stół a lekarz: - Nooo faktycznie, wielki interes. Powiem szczerze, że widzę jedną opcję: amputacja. Facet na to: - Noooooo, truu...dno. Proooooszę aaaaammputować. Przeszedł operację amputacji, i po dwóch tygodniach wraca na kontrolę. - Panie doktorze, powiem szczerze, jąkanie zniknęło jak ręką odjął ale wie Pan co, nie mogę się odlać normalnie, wszędzie się rozlewa, kobieta niezadowolona, cały czas narzeka. Nie dało by się go przyszyć z powrotem? Lekarz na to: - Ooooo..bbbawiiiaaam sssssiiiię, żeeeeee nieee ma takiejjjj mooooo....żliwości..

#lekarze
ocena 122
ID: 12079

Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony. Pracownik szpitala mówi: - Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne. - Co to znaczy? - Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS. - Ale chyba badania można powtórzyć?! - Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta. - To co ja mam robić? - Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł pan żonę do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.

#lekarze #małżeństwo #praca
ocena 126