sesja tylko na teraz

Dowcipy o lekarzach

439 żartów · strona 13 z 30

ID: 11833

Mężczyzna przychodzi do doktora i mówi: - Doktorze, bardzo mnie niepokoi fakt, że mój syn przespał się z taką jedną dziewczyną... i ona zaraziła go taką jedną, wstydliwą chorobą. - Niech przyjdzie do mnie, coś poradzimy - odpowiedział doktor. - Ale to jeszcze nie wszystko. Syn zaraził służącą! - Nieprzyjemna sytuacja. - I to jeszcze nie wszystko, doktorze. Służąca zaraziła mnie, a ja żonę. - No patrz pan - wykrzyknął z oburzeniem doktor - jedna dziwka, a zaraziła tylu przyzwoitych ludzi!

#lekarze
ocena 145
ID: 11623

Wczoraj jechałem motocyklem, w pewnym momencie musiałem wykonać gwałtowny unik, żeby nie trafić jelenia. Straciłem kontrolę i wylądowałem w rowie, uderzając się mocno w głowę. Oszołomiony i zdezorientowany, wyczołgałem się z rowu na skraj drogi. W tym momencie zarąbisty kabriolet zatrzymał się obok i wysiadła z niego oszałamiająco piękna kobieta, która zapytała: - Wszystko w porządku? Kiedy podniosłem wzrok, zauważyłem, że ma na sobie bluzkę z głębokim dekoltem. Odparłem: - Myślę, że nic mi nie jest. - Wsiadaj, zabiorę cię do domu, aby wyczyścić i opatrzyć twoje rany i zadrapania. - To miło z twojej strony - odpowiedziałem - ale nie sądzę, żeby mojej żonie to się spodobało. - Och, daj spokój, jestem pielęgniarką - nalegała. - To mój zawodowy obowiązek i powołanie. Cóż, była bardzo piękna i bardzo przekonująca. Zgodziłem się, ale powtórzyłem: - Jestem pewien, że mojej żonie się to nie spodoba. Przybyliśmy do jej domu, który był zaledwie kilka kilometrów od miejsca wypadku i po kilku zimnych piwach i opatrzeniu niegroźnych, jak się okazało, ran, podziękowałem jej i powiedziałem: - Czuję się znacznie lepiej, ale wiem, że moja żona będzie bardzo zdenerwowana, więc lepiej już sobie pójdę. - Nie bądź głupi! - powiedziała z uśmiechem, rozpinając bluzkę i odsłaniając najpiękniejsze piersi, jakie kiedykolwiek widziałem. - Zostań na chwilę. Ona nic nie wie. A tak przy okazji, gdzie ona jest? - Myślę, że wciąż jeszcze w rowie, z moim motocyklem.

#alkohol #lekarze #małżeństwo
ocena 150
ID: 11620

Ordynator robi obchód w szpitalu. Wchodzi do pierwszej sali, a tam pielęgniarka "wali konia" pacjentowi. Woła ją natychmiast i pyta co się dzieje. Pielęgniarka odpowiada, że tak leczy prostatę. Ordynator idzie do następnej sali, a tam pielęgniarka "obciąga" innemu pacjentowi. Woła ją i prosi o wyjaśnienia. Ona odpowiada, że to terapia na prostatę. Ordynator zrobił duże oczy i mówi, że w sali obok robi się to ręką. Pielęgniarka odpowiada, że koleżanka robi na NFZ, a ona prywatnie...

#konie #lekarze #zwierzęta
ocena 88
ID: 11524

Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie. Ordynator odpowiedział: - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę. - Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek. - Nie - powiedział ordynator - normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem na parking czy na las?

#kierowcy #lekarze #psychiatra
ocena 154
ID: 11515

Starszy pan stwierdził, że jego żona słabo słyszy i postanowił pójść skonsultować się z lekarzem, co może na to poradzić. Lekarz stwierdził: - Aby móc coś poradzić muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. Niech pan to zbada w następujący sposób, najpierw zada pytanie z odległości 10 metrów, jak nie usłyszy to z 8 itd. i wtedy mi pan powie przy jakiej odległości pana usłyszała. Tak więc wieczorem żona robi w kuchni kolacje, a facet w pokoju czyta gazetę i stwierdza, że w sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej, zobaczymy czy mnie usłyszy: - Zosiu! - woła - Co jest dziś na kolacje? Bez odpowiedzi. Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi. Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi staje tuż obok niej i pyta: - Kochanie, co dziś na kolacje? - Kurczak, do jasnej cholery, szósty raz ci powtarzam!

#kuchnia #lekarze #małżeństwo
ocena 135