sesja tylko na teraz

Dowcipy o kierowcach

291 żartów · strona 6 z 20

ID: 12821

Ksiądz i Rabin mieli wypadek samochodowy - klasyczna czołówka, auta do kasacji etc. Ale jako, że to przecież duchowni to nie będą się spierać czyja wina, po prostu Bóg tak chciał. Usiedli sobie na skraju drogi i tak patrzą na kupki złomu leżące w rowie. Rabin więc wychodzi z propozycją do księdza: - To może tak, na te smutki, byśmy się napili? Wszak, nawet pan Jezus pił wino w dobrej wierze... Ksiądz przytaknął, wziął od Rabina piersiówkę i zdrowo pociągnął. Oddaje ją Rabinowi, a ten ją chowa za pazuchę. Ksiądz dziwi się wielce i pyta: - A Ty nie pijesz? Rabin na to: - Wolę poczekać na policję.

#kierowcy #policja #religia
ocena 119
ID: 12692

Policjant zatrzymuje mercedesa. Uchyla się okno. Policjant wsadza głowę do środka. W tym momencie szyba się przymyka przycinając mu głowę. Ze środka wychodzi gość. Ściąga policjantowi spodnie i zaczyna go ruchać. Kończy. Wsiada do samochodu. Opuszcza szybę i odjeżdża. Policjant stoi w szoku. Zauważa chłopczyka, który widział całą tą sytuację więc pyta go: - Widziałeś numer!? - Kurwa! Nawet w cyrku takiego numeru nie widziałem!

#kierowcy #policja
ocena 171
ID: 12645

Do biura matrymonialnego zachodzi facet. - O jakąż to, jakąż wybrankę serca pan sobie wymarzył? - pyta swatka. - Panna, 20-30 lat, blondynka, 175 cm wzrostu, wymiary 100-60-90, samodzielna, tzn. mieszkanie, samochód, dobra praca. - A może panu, 55-letniemu mężczyźnie o wzroście 160 cm przypasuje brunetka 45 lat i niewielkim biuście? - Nie! Koniecznie musi mieć piersi rozmiar E! Po długich negocjacjach szefowa biura nie wytrzymuje: - Kuźwa, tylko idiotka może wyjść za mąż za małego, łysego, biednego nieudacznika! - OK, niech będzie idiotka.

#blondynki #kierowcy #małżeństwo
ocena 98
ID: 12533

W klasie pani pyta dzieci: - Co jest najszybsze na świecie? - Nasz samochód - mówi Ptyś - Pociąg - mówi Ksenia - Rakieta - mówi Hong - MYŚL - mówi Bronek - ponieważ jak pomyślę o Paryżu, to jestem natychmiast w Paryżu. Nic, nie jest szybsze, jak myśl! Pani jest zachwycona odpowiedzią Bronka, już chce go pochwalić, ale nagle wstaje Jasiu i mówi: - Mój tata jest jeszcze szybszy! Wczoraj wieczorem podsłuchałem, jak mówił do mamy "Ach, dzisiaj doszedłem szybciej niż myślałem".

#dzieci #jasiu #kierowcy
ocena 116
ID: 12430

Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie całkowicie "okutana" dziewczyna, widać tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje się w stronę przepięknej rezydencji. Nagle przechodzący obok młody chłopak uśmiecha się do niej i puszcza oko. Dziewczę rzuca się biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazując palcem przez okno: - Tato, ten chłopak mnie zaczepił. A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał, więc swoich żołnierzy i rozkazał schwytać młodzika. Po pięciu minutach blady jak śmierć chłopak został postawiony przed obliczem groźnego i rozsierdzonego ojca- generała: -Ty gnoju, ty psie - wrzasnął generał - jak śmiałeś podnieść wzrok na moją córkę? Ibrachim!!! - zawołał Jak spod ziemi wyrósł wielki śniadolicy, brodaty mężczyzna w mundurze z dystynkcjami sierżanta. Ibrachim - znowu wykrzyczał generał - weźmiesz tego łajdaka, zawieziesz go na naszą ukrytą farmę na pustyni i go wyruchasz. Sierżant zasalutował, złapał chłopca za oszewę i pociągnął go do dżipa. Przykuł go kajdankami do siedzenia i ruszył w stronę rogatek miasta. Po paru minutach jazdy chłopak odzyskał mowę i cichutko zaproponował: - Ibrachim, dam ci 200 dolarów jak mnie nie wyruchasz. Nic zero reakcji. - Ibrachim - próbuje znowu młody - dam ci 500 dolarów, ale nie ruchaj mnie, co. Dalej nic. Ibrachim, dam 1000 dol..... W tym momencie sierżant spojrzał na niego tak, że odechciało mu się znowu mówić. Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlekł chłopca z samochodu, wciągnął do środka, rzucił na łóżko i zdarł z niego spodnie. Potem zaczął sam się rozbierać. Był już prawie nago, gdy zadzwonił telefon. Wrzask w słuchawce był tak wielki, że nawet leżący twarzą w poduszce chłopak usłyszał generała: - Ibrachim, natychmiast wracaj. Ibrachim ubrał się, kazał ubrać się chłopakowi, przykuł go do siedzenia w dżipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie generał czerwony ze złości wrzeszczał na dwóch młodych arabów: - Ibrachim, weźmiesz tych dwóch i ich rozstrzelasz. Sierżant zgarnął całą trójkę wsadził ich do dżipa przykuł kajdankami do foteli i ruszyli. Droga przebiegała w złowieszczym milczeniu. Przerwał je cichy proszący głos naszego pierwszego chłopaka: - Ibrachim, ale pamiętasz? Mnie wyruchać.

#kierowcy #śmierć #telefon
ocena 109
ID: 12268

Gość baraszkował w najlepsze z kochanką, gdy usłyszał, że samochód jej męża wjeżdża na podjazd. Niewiele myśląc złapał swoje ubranie i wyskoczył przez okno, mimo że na zewnątrz padał deszcz. Traf chciał, że ulicą przebiegał właśnie maraton. Postanowił dla niepoznaki dołączyć do zawodników. - Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy. - Tak - odparł. - Czuję się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie chłodzi moją skórę. - To dlaczego biegniesz z ubraniem pod pachą? - dopytuje się sportowiec. - Po zakończonym biegu mogę od razu ubrać czyste ciuchy - wyjaśnił. - A zawsze biegasz z nałożoną prezerwatywą? - zapytał zawodnik. - Nie, tylko kiedy pada?

#kierowcy #małżeństwo #pogoda
ocena 113