- Czym różni się biały mężczyzna od czarnoskórego mężczyzny? - Niczym. Obaj nie chcą wychowywać czarnych dzieci.
sesja tylko na teraz
- Czym różni się biały mężczyzna od czarnoskórego mężczyzny? - Niczym. Obaj nie chcą wychowywać czarnych dzieci.
Ostatnio przychodzę do znajomego, a tam dziecko śpi na szafie. Pytam się go czemu tam śpi a znajomy odpowiada: - Aaa, bo jak spadał z łóżeczka to nie słyszeliśmy...
Dlaczego Wedel nie miał dzieci? - Bo cały interes ładował w kakao.
Pierwszy dzień w przedszkolu. Pani pyta dzieci czym zajmują się ich rodzice. Podchodzi do małego Jasia. - Jasiu, powiedz nam co robi twój tatuś? - Ja nie wiem, ale mama mówi, że tata za dużo czasu poświęca temu swojemu chujowi. Pani zbladła i postanowiła nie dopytywać. Kiedy mama przyszła odebrać synka ze szkoły, pani opowiada jej, co powiedział Jasio. Mama na to: - To prawda. Mąż jest dyrygentem, a Jasio nie wymawia "R".
Synek przyłapuje matkę na zdradzie. - Oluś, dam ci 50 złotych, jeśli nikomu o tym nie powiesz... - Wykluczone, za mało - nie zgadza się chłopiec. - Jak to "za mało"? - Tata zawsze daje 100!
Nauczycielka pyta dzieci: - Jakie macie zwierzęta w domach? - Ja mam psa. - A ja mam kota. - A ja kurczaka w zamrażarce...
- Dzieci, mieliście zadanie domowe - napisać wypracowanie pt. "Moje najpiękniejsze fantazje". Wowoczka, przyznaj się, czy twój ojciec ci pomógł? Nie wstydź się, nie będę zła. - Cóż, sam to napisał. - A czy twój tata wie, gdzie mieszkam?
Synowa dzwoni do teściowej i pyta: - Mamusiu, jak się dziecko zesra to przebiera ojciec, czy matka? Teściowa odpowiada: - Oczywiście, że matka. Na to synowa : - No to Mamunia się zbiera i przyjeżdża bo Synuś się tak najebał, że aż się zesrał.
- Córeczko, chcesz mieć braciszka? - Tak, tatusiu. - To śpij.
Lekcja religii. Ksiądz pyta: - Dzieci, a czy wy wiecie jak wygląda Matka Boska? Jasiu: - Tak proszę Księdza! Ma niebieską spódniczkę i czerwone usta! Ksiądz: - Jasiu, a gdzieś ty taką Matkę Boską widział? Jasiu: - No wczoraj od księdza z plebanii wychodziła. Nawet sam ksiądz powiedział: ,,Matko Boska, żeby Cię nikt nie zauważył!"
- Tato, a jak Ty obchodzisz Walentynki? - Dziecko, ja jestem żonaty, a nie zakochany.
Zagląda lekarz - położnik przez lupę niemowlęciu między nogi i mówi: - Na wszelki wypadek dajcie mu imię Jan Maria.
Chodzi ksiądz po kolędzie, rozdaje dzieciom obrazki z małym Jezuskiem. A Jasio podchodzi do księdza i pyta: - A z dinozaurami masz?
Spotyka się dwóch znajomych, którzy nie widzieli się już od wielu lat: - Co u Ciebie słychać? - Nic szczególnego, ożeniłem się, mam dzieci... - Ile? - Och, najpierw urodziły się bliźniaki, potem urodziły się bliźniaczki, potem znowu bliźniaki, po dwóch latach znowu bliźniaczki, a teraz za trzy miesiące żona ma urodzić kolejne bliźniaki... - Co?! - Dziwi się kolega - Za każdym razem masz bliźniaki? - No nie, były takie razy, że nic się nie urodziło...
Rozprawa w sadzie o przyznanie alimentów: - Baco, a znacie tę oto Marynę? - Ano znam. - A to dziecko to wyście jej zmajstrowali? - Ano ja. - A co będzie z płaceniem za dziecko? - Ja tam, panocku, za tę robotę to nic nie chcę.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się