- Co to znaczy jak ktoś znajdzie 4 podkowy?
- To znaczy, że gdzieś w pobliżu koń lata boso.
- To znaczy, że gdzieś w pobliżu koń lata boso.
- Jak nazywa się płacz małego raczka?
- Wycieraczka.
- Wycieraczka.
Fąfara i Kubal siedzieli razem w pokoju i nagle Kubal wypuścił wiatry. Znany kawalarz Fąfara uśmiechnął się szeroko. Kubal spojrzał na niego groźnie:
- Wolałbym żeby to się nie rozeszło!
- A ja bym wolał żeby jednak się rozeszło...
- Wolałbym żeby to się nie rozeszło!
- A ja bym wolał żeby jednak się rozeszło...
- Jak sie nazywa słynny japoński drwal?
- Piłajaja Muharata.
- Piłajaja Muharata.
- Czy tramwaje jeżdżą po dachach? Pyta blondynka brunetkę...
- No nie. Jeżdżą po szynach na ziemi.
- To dlaczego napisali w gazecie, że tramwaj zabił kominiarza?
- No nie. Jeżdżą po szynach na ziemi.
- To dlaczego napisali w gazecie, że tramwaj zabił kominiarza?
- Jak się pisze: "ni ch*ja"?
- A co dziadek, dyktando piszesz?
- Nie - testament.
- A co dziadek, dyktando piszesz?
- Nie - testament.
- Jaka jest różnica między koniem i koniakiem?
- Taka sama jak między rumem i rumakiem.
- Taka sama jak między rumem i rumakiem.
Co to jest:
- Zarośnięte, spocone, czerwone i lata między majtkami?
- Bosman.
- Zarośnięte, spocone, czerwone i lata między majtkami?
- Bosman.
Żona mówi do męża:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju, to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się cholera spóźniał! Krzyczy mąż.
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju, to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się cholera spóźniał! Krzyczy mąż.
Trwa sesja na akademii medycznej. Z sali wychodzi smutny student... otaczają go koledzy z grupy:
- Zdałeś?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo mi zadał takie głupie pytanie.
- Jakie pytanie?
- Co trzeba mieć,aby zrobić lewatywę?
- I co odpowiedziałeś?
- Dupę!
- Zdałeś?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo mi zadał takie głupie pytanie.
- Jakie pytanie?
- Co trzeba mieć,aby zrobić lewatywę?
- I co odpowiedziałeś?
- Dupę!
Co to jest:
- Kiedy się go nie używa to wisi, kiedy jest potrzebny to stoi, a później z niego kapie?
- Parasol.
- Kiedy się go nie używa to wisi, kiedy jest potrzebny to stoi, a później z niego kapie?
- Parasol.
Sędzia pyta bacę:
- Poznajecie tę kobietę z dzieckiem?
- Tak.
- A czy to dziecko jest wasze?
- Tak.
- To co z płaceniem pieniędzy?
- Ależ wysoki sądzie, ja za to nic nie chcę.
- Poznajecie tę kobietę z dzieckiem?
- Tak.
- A czy to dziecko jest wasze?
- Tak.
- To co z płaceniem pieniędzy?
- Ależ wysoki sądzie, ja za to nic nie chcę.
- Czym różni się seks od klocków Lego?
- Nie wiesz? To baw się nadal klockami!
- Nie wiesz? To baw się nadal klockami!
Blondynka u okulisty.
- Czy z bliska pani widzi?
- Widzę, panie doktorze.
- A z daleka?
- Ja? Spod Radomia.
- Czy z bliska pani widzi?
- Widzę, panie doktorze.
- A z daleka?
- Ja? Spod Radomia.
Do weterynarza przychodzi facet z psem i mówi:
- Proszę mu obciąć ogon.
- Ale dlaczego?
- Jutro przyjeżdża teściowa i w domu nie ma być żadnych oznak radości!
- Proszę mu obciąć ogon.
- Ale dlaczego?
- Jutro przyjeżdża teściowa i w domu nie ma być żadnych oznak radości!

