- Słyszałeś, że nasz kierownik zmarł?
- Tak, słyszałem.
- I wiesz co? Zastanawiam się, kto jeszcze od nas nie żyje
- Jak to - kto jeszcze?
- Bo w nekrologu napisali: Wraz z jego śmiercią straciliśmy jednego z naszych najlepszych pracowników.
- Tak, słyszałem.
- I wiesz co? Zastanawiam się, kto jeszcze od nas nie żyje
- Jak to - kto jeszcze?
- Bo w nekrologu napisali: Wraz z jego śmiercią straciliśmy jednego z naszych najlepszych pracowników.
Kiedy spojrzałem na swoje nagie odbicie w lustrze, pomyślałem:
- Za chwilę wypieprzą mnie z tej IKEI.
- Za chwilę wypieprzą mnie z tej IKEI.
Orgietka. Czterech facetów, jedna dziewczyna. Jeden z przodu, jeden z tyłu, jeden przy twarzy. Czwarty stoi obok i się niecierpliwi. W końcu pyta:
- Hej, może kogoś zmienię?
- Mnie zmień - odpowiada dziewczyna z pełnymi ustami.
- Hej, może kogoś zmienię?
- Mnie zmień - odpowiada dziewczyna z pełnymi ustami.
Na łożu śmierci leżą Anglik, Francuz i Rusek.
Anglik pyta żony:
- Mary, wyznaj mi w obliczu śmierci - zdradziłaś mnie kiedykolwiek?
- Tylko raz. Pamiętasz ten pierścionek z cyrkonią z lombardu? To był prawdziwy brylant. On mi go kupił.
Francuz pyta żony:
- Amelie, zdradziłaś mnie kiedyś?
- Raz, mój drogi. Pamiętasz to futro z królików z wyprzedaży? Prawdziwe norki. Nowiuśkie. On mi je kupił. Wiesz za co...
Umierający Rusek pyta:
- Swieta, zdradziłaś ty mnie kiedyś?
- Tak, Iwan. Raz. Pamiętasz te gumofilce?
- No jasne, że pamiętam... Takie gumofilce...
- To on ci je zabrał.
Wspominają dwaj starzy Niemcy:
- W czterdziestym piątym ściągnąłem pilota na ziemię łopatą!
- Z nieba?!
- Nie, od siostry.
- W czterdziestym piątym ściągnąłem pilota na ziemię łopatą!
- Z nieba?!
- Nie, od siostry.
Ojciec z synem idą przez miasto. Syn jest już prawie dorosły - ale właśnie że prawie.
- Tato, dlaczego tamten chłopak dał swojej dziewczynie kurtkę?
- Bo nikt nie chce lodzika od dziewczyny, która szczęka zębami.
- Tato, dlaczego tamten chłopak dał swojej dziewczynie kurtkę?
- Bo nikt nie chce lodzika od dziewczyny, która szczęka zębami.
Rozmawia dwóch kumpli:
- Wiesz, moja żona fantastycznie zaspokaja mnie swoimi ustami. Lodzik w jej wykonaniu to czysta poezja.
- Moja potrafi jeszcze lepsze cuda wyczyniać ustami!
- Co takiego robi?
- Milczy.
- Wiesz, moja żona fantastycznie zaspokaja mnie swoimi ustami. Lodzik w jej wykonaniu to czysta poezja.
- Moja potrafi jeszcze lepsze cuda wyczyniać ustami!
- Co takiego robi?
- Milczy.
Mąż i żona oglądają walkę bokserską.
- Noż, ku*wa mać, cały tydzień na to czekałem, a on padł po minucie! - skomentował mąż.
Żona oderwała wzrok od ekranu i mruknęła:
- Hmm. W sumie minuta to jeszcze nieźle.
- Noż, ku*wa mać, cały tydzień na to czekałem, a on padł po minucie! - skomentował mąż.
Żona oderwała wzrok od ekranu i mruknęła:
- Hmm. W sumie minuta to jeszcze nieźle.
Za oknem zmierzchało. Ona leżała na plecach doskonale goła.
Jej blada pierś w ostatnich promieniach zorzy wieczornej pomalowała się w róż.
A całość dopełniały delikatnie opalone i wygięte nogi...
Marian patrzył na nią, zamyślony głęboko... I było nad czym myśleć - jedna kura na tylu gości...
Jej blada pierś w ostatnich promieniach zorzy wieczornej pomalowała się w róż.
A całość dopełniały delikatnie opalone i wygięte nogi...
Marian patrzył na nią, zamyślony głęboko... I było nad czym myśleć - jedna kura na tylu gości...
Mąż kłóci się z żoną. Dochodzi do ostrej wymiany zdań:
- Masz się mnie słuchać ! Byłem w wojsku podporucznikiem!
- A ja byłam pod generałem!
- Masz się mnie słuchać ! Byłem w wojsku podporucznikiem!
- A ja byłam pod generałem!
- Dlaczego piwniczaki tak bardzo lubią pizzę?
- Bo to jedyny trójkąt, na jaki mogą liczyć w życiu...
- Bo to jedyny trójkąt, na jaki mogą liczyć w życiu...
Teraz jest jasne, dlaczego Trump obciął finansowanie wszystkich agencji, których celem jest promocja amerykańskich wpływów na świecie.
Po co wydawać pieniądze na kwiaty i szampana, skoro jesteś zdecydowany na gwałt?
Po co wydawać pieniądze na kwiaty i szampana, skoro jesteś zdecydowany na gwałt?
- Panie ministrze, gdzie Pan zdobywał wiedzę i doświadczenie w rolnictwie?
- Przy korycie...
- Przy korycie...
Sonda uliczna:
- Na co Pan zwraca uwagę przy zakupach?
- Na kamery...
- Na co Pan zwraca uwagę przy zakupach?
- Na kamery...
Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo. Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mi dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone.
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca cichym głosem, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek. Jak obiecywał, tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieję, że pan go nie ukarze.
- Nie - odpowiedział kapitan - musisz jednak wiedzieć, że jesteś na pokładzie promu Wolin-Świnoujście-Wolin.
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mi dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone.
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca cichym głosem, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek. Jak obiecywał, tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieję, że pan go nie ukarze.
- Nie - odpowiedział kapitan - musisz jednak wiedzieć, że jesteś na pokładzie promu Wolin-Świnoujście-Wolin.

