Podczas kłótni, żona żeby do żywego dopiec mężowi, mówi:
- Jak umrzesz, natychmiast wyjdę za mąż!
- A co mnie obchodzi nieszczęście obcego człowieka?!
- Jak umrzesz, natychmiast wyjdę za mąż!
- A co mnie obchodzi nieszczęście obcego człowieka?!
Idiotów na świecie jest mało. Ale są tak sprytnie rozstawieni, że spotyka się ich na każdym kroku.
Mąż kłóci się z żoną. Dochodzi do ostrej wymiany zdań:
- Masz się mnie słuchać ! Byłem w wojsku podporucznikiem!
- A ja byłam pod generałem!
- Masz się mnie słuchać ! Byłem w wojsku podporucznikiem!
- A ja byłam pod generałem!
Pod knajpę podjeżdża zamówiona taksówka.
Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech pijanych klientów i instruuje taksówkarza:
- Tego z lewej na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną.
- Dobra, wszystko jasne.
Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, taksiarz woła kelnera:
- Powiedz pan to jeszcze raz, bo na zakręcie mi się przemieszali.
Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech pijanych klientów i instruuje taksówkarza:
- Tego z lewej na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną.
- Dobra, wszystko jasne.
Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, taksiarz woła kelnera:
- Powiedz pan to jeszcze raz, bo na zakręcie mi się przemieszali.
- No i jak, Zośka? Robisz sobie te cycki czy nie?
- No, niestety nie. Mój lekarz wykrył przeciwwskazania.
- Jakie!?
- Stać mnie tylko na jeden.
- No, niestety nie. Mój lekarz wykrył przeciwwskazania.
- Jakie!?
- Stać mnie tylko na jeden.
Kiedy następnym razem znowu uznasz, że nienawidzisz swojego życia, pamiętaj, że to kwestia perspektywy! Mam przyjaciela, który uprawia seks 2-3 razy dziennie, codziennie spaceruje przez godzinę, czyta dwie książki tygodniowo, a mimo to wciąż narzeka, jak bardzo nienawidzi więzienia.
Blondynka rozpoczęła prace jako szkolny psycholog.
Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie.
Podeszła do niego i pyta:
- Dobrze sie czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
- Bo jestem bramkarzem.
Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie.
Podeszła do niego i pyta:
- Dobrze sie czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
- Bo jestem bramkarzem.
Teściowa leży na łożu śmierci, wokół cała rodzina czeka aż dokona żywota.
Nagle umierająca spogląda przez okno i mówi:
- Patrzcie dzieci jaki piękny zachód słońca.
Zięć odpowiada:
- Mamo, niech się mama nie rozprasza.
Nagle umierająca spogląda przez okno i mówi:
- Patrzcie dzieci jaki piękny zachód słońca.
Zięć odpowiada:
- Mamo, niech się mama nie rozprasza.
- Panie ministrze, gdzie Pan zdobywał wiedzę i doświadczenie w rolnictwie?
- Przy korycie...
- Przy korycie...
- Panie dlaczego dałeś ludziom uszy, skoro oni i tak cię nie słuchają? - zapytał Jezusa uczeń.
- W 2020 roku będzie pandemia odpowiedział Jezus.
- I co wtedy, zaczną cię słuchać?
- Nie. Ale będą mieli o co zaczepić maseczki.
- W 2020 roku będzie pandemia odpowiedział Jezus.
- I co wtedy, zaczną cię słuchać?
- Nie. Ale będą mieli o co zaczepić maseczki.
Za oknem zmierzchało. Ona leżała na plecach doskonale goła.
Jej blada pierś w ostatnich promieniach zorzy wieczornej pomalowała się w róż.
A całość dopełniały delikatnie opalone i wygięte nogi...
Marian patrzył na nią, zamyślony głęboko... I było nad czym myśleć - jedna kura na tylu gości...
Jej blada pierś w ostatnich promieniach zorzy wieczornej pomalowała się w róż.
A całość dopełniały delikatnie opalone i wygięte nogi...
Marian patrzył na nią, zamyślony głęboko... I było nad czym myśleć - jedna kura na tylu gości...
Anestezjolog idzie do pacjenta przed operacją i mówi:
- Będę pana usypiał.
- Ok, odpowiada pacjent, ale muszę pana zapytać.
- Pan pyta mówi pacjent.
- Pan jest prywatnie czy na kasę chorych?
- Na kasę chorych.
- Aaa aaa, kotki dwa szare bure obydwa.
- Będę pana usypiał.
- Ok, odpowiada pacjent, ale muszę pana zapytać.
- Pan pyta mówi pacjent.
- Pan jest prywatnie czy na kasę chorych?
- Na kasę chorych.
- Aaa aaa, kotki dwa szare bure obydwa.
- Które instrumenty są najbardziej spoko?
- Klawesyny.
- Klawesyny.
Wczoraj poszedłem na spacer i skąpo ubrana laska zaczepiła
mnie mówiąc, że za 200 euro zrobi wszystko.
Strzelaj, kto będzie mi jutro kładł nowe panele podłogowe.
mnie mówiąc, że za 200 euro zrobi wszystko.
Strzelaj, kto będzie mi jutro kładł nowe panele podłogowe.
Co łączy precyzyjnego robota i brudnych kominiarzy?
- On się nie myli i oni się nie myli.
- On się nie myli i oni się nie myli.

