Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka.
- Mamo, czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie...
- Mamo, czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie...
- Jak się pisze: "ni ch*ja"?
- A co dziadek, dyktando piszesz?
- Nie - testament.
- A co dziadek, dyktando piszesz?
- Nie - testament.
Trwa sesja na akademii medycznej. Z sali wychodzi smutny student... otaczają go koledzy z grupy:
- Zdałeś?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo mi zadał takie głupie pytanie.
- Jakie pytanie?
- Co trzeba mieć,aby zrobić lewatywę?
- I co odpowiedziałeś?
- Dupę!
- Zdałeś?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo mi zadał takie głupie pytanie.
- Jakie pytanie?
- Co trzeba mieć,aby zrobić lewatywę?
- I co odpowiedziałeś?
- Dupę!
- O jakim piwie marzy kot?
- Okocim!
- Okocim!
Przy śniadaniu wnuk nazwał teściową ku*wą. Oczywiście, zaraz dostał od ojca po łbie, ale nie za mocno - tak, jak się umawiali.
Blondynka u okulisty.
- Czy z bliska pani widzi?
- Widzę, panie doktorze.
- A z daleka?
- Ja? Spod Radomia.
- Czy z bliska pani widzi?
- Widzę, panie doktorze.
- A z daleka?
- Ja? Spod Radomia.
Co to jest:
- Zarośnięte, spocone, czerwone i lata między majtkami?
- Bosman.
- Zarośnięte, spocone, czerwone i lata między majtkami?
- Bosman.
- Co mówisz jak wieszasz pranie?
- Rzeczywiście!
- Rzeczywiście!
Czy istnieje inteligentne życie we wszechświecie?
- Istnieje.
- To czemu się z nami nie kontaktuje?
- Bo jest inteligentne.
- Istnieje.
- To czemu się z nami nie kontaktuje?
- Bo jest inteligentne.
Chłopak kupuje w sklepie paczkę Durexów, a kasjerka pyta:
- Doliczyć torbę?
- Nie, nie... Po prostu zgaszę światło.
- Doliczyć torbę?
- Nie, nie... Po prostu zgaszę światło.
Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku:
- Mam dla pana dobrą i złą nowinę. Od której zaczniemy?
- Niech będzie zła - odpowiada pacjent.
- Musimy amputować panu obie nogi.
- A ta dobra?!
- Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie.
- Mam dla pana dobrą i złą nowinę. Od której zaczniemy?
- Niech będzie zła - odpowiada pacjent.
- Musimy amputować panu obie nogi.
- A ta dobra?!
- Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie.
Jasio wraca ze szkoły, tata do niego mówi:
- Znowu zgubiłeś klucze od domu?
- Nie martw się tato, tym razem przyczepiłem kartkę z naszym adresem.
- Znowu zgubiłeś klucze od domu?
- Nie martw się tato, tym razem przyczepiłem kartkę z naszym adresem.
- Przychodzi facet do lekarza. Ten go bada i się pyta:
- Krzywe nogi to pan ma od małego?
- Nie. Od kolan.
- Krzywe nogi to pan ma od małego?
- Nie. Od kolan.
- Jak nazywa się drzewo, w które wjechał bus?
- Bambus.
- Bambus.
- Jaka jest różnica między koniem i koniakiem?
- Taka sama jak między rumem i rumakiem.
- Taka sama jak między rumem i rumakiem.

