Mąż kładzie się do łóżka i szepcze do żony:
- Nie mam slipek.
- Jutro Ci upiorę.
- Nie mam slipek.
- Jutro Ci upiorę.
- Jaka jest różnica między dobrym sąsiadem, a dobrą sąsiadką?
- Dobry sąsiad pożyczy, a dobra sąsiadka da.
- Dobry sąsiad pożyczy, a dobra sąsiadka da.
Kobieta bierze prysznic. Słyszy dzwonek do drzwi, biegnie nago i pyta:
- Kto tam?
A tymczasem mężczyzna zagląda przez dziurkę od klucza i mówi:
- Ty mały rozczochrańcu, jest mama?
- Kto tam?
A tymczasem mężczyzna zagląda przez dziurkę od klucza i mówi:
- Ty mały rozczochrańcu, jest mama?
Po trzech latach małżeństwa żona wciąż dopytuje męża z iloma kobietami spał:
- No dalej, nie bądź taki jęczy małżonka powiedz z iloma...
- Kochanie, odpowiada mąż, gdybyś dowiedziała się z iloma, to byś już dawno się ze mną rozwiodła...
I tak to trwało... Aż pewnego razu żona mówi:
- No dobra, umówmy się tak. Ty wyliczysz z iloma kobietami spałeś, a ja się NIE obrażę...
Mąż spojrzał na żonę podejrzliwie, ale powiedział:
- Przysięgasz, że się nie obrazisz?
- Przysięgam! - odpowiedziała żona. A teraz licz!
No i mąż zaczyna wyliczać:
- Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, TY, dziewięć, dziesięć...
- No dalej, nie bądź taki jęczy małżonka powiedz z iloma...
- Kochanie, odpowiada mąż, gdybyś dowiedziała się z iloma, to byś już dawno się ze mną rozwiodła...
I tak to trwało... Aż pewnego razu żona mówi:
- No dobra, umówmy się tak. Ty wyliczysz z iloma kobietami spałeś, a ja się NIE obrażę...
Mąż spojrzał na żonę podejrzliwie, ale powiedział:
- Przysięgasz, że się nie obrazisz?
- Przysięgam! - odpowiedziała żona. A teraz licz!
No i mąż zaczyna wyliczać:
- Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, TY, dziewięć, dziesięć...
Pukanie do drzwi.
- Kto tam?
- Policja. Prosze otworzyc.
- Policja? A o co chodzi?
- Prosze otworzyc. Chcemy pogadac.
- A ilu was tam jest?
- Dwóch.
- No to ze sobą sobie pogadajcie!
- Kto tam?
- Policja. Prosze otworzyc.
- Policja? A o co chodzi?
- Prosze otworzyc. Chcemy pogadac.
- A ilu was tam jest?
- Dwóch.
- No to ze sobą sobie pogadajcie!
- Mamusiu, czy ja jestem ładna?
- Zapytaj swojego chłopaka.
- Przecież ja nie mam chłopaka?
- No właśnie.
- Zapytaj swojego chłopaka.
- Przecież ja nie mam chłopaka?
- No właśnie.
Żona wróciła od fryzjera, ubrała się w najlepszą sukienkę i tak pokazała się mężowi:
- I co o mnie sądzisz?
- Szczerze?
- Szczerze.
- Jesteś plotkara i źle gotujesz.
- I co o mnie sądzisz?
- Szczerze?
- Szczerze.
- Jesteś plotkara i źle gotujesz.
Jasiu przychodzi do domu z całym workiem jabłek:
- Jasiu skąd masz te jabłka pyta mama.
- Od sąsiada - odparł jasiu.
- A on o tym wie?
- Pewnie, przecież mnie gonił...
- Jasiu skąd masz te jabłka pyta mama.
- Od sąsiada - odparł jasiu.
- A on o tym wie?
- Pewnie, przecież mnie gonił...
Policjant zatrzymuje w krzakach srającego mężczyznę i mówi
- Proszę pana tu nie wolno srać, płaci pan karę w kwocie 50 zł
- Ale ja mam tylko 100 zł
- To niech pan idzie rozmienić.
Chłop wychodzi z krzaków i krzyczy:
- Eee, Zdzisiek choć się wysrać - ja stawiam!
- Proszę pana tu nie wolno srać, płaci pan karę w kwocie 50 zł
- Ale ja mam tylko 100 zł
- To niech pan idzie rozmienić.
Chłop wychodzi z krzaków i krzyczy:
- Eee, Zdzisiek choć się wysrać - ja stawiam!
- Ile osób pracuje w polskich urzędach?
- Maksymalnie połowa.
- Maksymalnie połowa.
Okulista do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą. Dobra to ta, że niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ma Pan tylko miesiąc na naukę Braille"a.
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą. Dobra to ta, że niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ma Pan tylko miesiąc na naukę Braille"a.
Przechodziłem dziś obok lokalnej siłowni i zauważyłem napis: "Możesz więcej".
Więc wróciłem do baru i wypiłem jeszcze dwa piwka.
Więc wróciłem do baru i wypiłem jeszcze dwa piwka.
- Pani mąż POŻERA mnie wzrokiem...
- Cóż, lubi tłuste.
- Cóż, lubi tłuste.
Powstanie Styczniowe.
Do dziadka mieszkającego pod lasem przyjeżdża sotnia kozaków, Ataman wchodzi do dziadka i pyta: U was jest jakaś młoda dziewczyna?
Dziadek odpowiada: nie.
A babkę masz?
Dziadek odpowiada: nie.
A samogon masz?
Mam.
Dawaj.
Po wypiciu samogonu kozak pyta: a kozę masz?
Mam.
Dawaj.
Po zabawie z kozą kozacy wyjechali.
Dziadek sam do siebie:
Tyle lat żyje i dopiero teraz wiem skąd się biorą kozacy.
Do dziadka mieszkającego pod lasem przyjeżdża sotnia kozaków, Ataman wchodzi do dziadka i pyta: U was jest jakaś młoda dziewczyna?
Dziadek odpowiada: nie.
A babkę masz?
Dziadek odpowiada: nie.
A samogon masz?
Mam.
Dawaj.
Po wypiciu samogonu kozak pyta: a kozę masz?
Mam.
Dawaj.
Po zabawie z kozą kozacy wyjechali.
Dziadek sam do siebie:
Tyle lat żyje i dopiero teraz wiem skąd się biorą kozacy.
Wchodzi Baca do sklepu w Krakowie i pyta:
- Jes kiełbasa?
- Jest, beskidzka.
- Bes cego?
- Jes kiełbasa?
- Jest, beskidzka.
- Bes cego?

