Gościu w gabinecie lekarskim:
- Panie doktorze zawsze przed seksem kręci mi się w głowie.
A co pan robi przed seksem?
- Dmucham lalkę.
- Panie doktorze zawsze przed seksem kręci mi się w głowie.
A co pan robi przed seksem?
- Dmucham lalkę.
Żona zakrapla sobie oczy kroplami do oczu.
Do jednego oka dwie kropelki, do drugiego oka dwie kropelki i dwie kropelki między udami.
Mocno zdziwiony mąż pyta:
- A czemu TAM też zakropiłaś??
- A bo tam też dawno nic nie widziałam
Do jednego oka dwie kropelki, do drugiego oka dwie kropelki i dwie kropelki między udami.
Mocno zdziwiony mąż pyta:
- A czemu TAM też zakropiłaś??
- A bo tam też dawno nic nie widziałam
Trzej królowie przybyli do stajenki.
Przy wejściu jeden z nich potknął się na progu i uderzył głową o framugę, aż mu korona spadła.
Złapał się za głowę i jęknął z bólu:
- O, Jezu ...
- Widzisz - mówi na to Maria do Józefa - i to jest bardzo dobre imię, a nie jakiś tam Brian ...
Przy wejściu jeden z nich potknął się na progu i uderzył głową o framugę, aż mu korona spadła.
Złapał się za głowę i jęknął z bólu:
- O, Jezu ...
- Widzisz - mówi na to Maria do Józefa - i to jest bardzo dobre imię, a nie jakiś tam Brian ...
Dwóch kumpli wyszło na spacer ze swoimi psami. Jeden z labradorem, drugi z jamnikiem. Jeden kolega mówi do drugiego:
- Może wejdziemy na piwko?
- Nie wpuszczą nas przecież z psami.
- Nie marudź, rób to co ja.
Pierwszy z labradorem wchodzi do środka i od razu słyszy od barmana:
- Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzić z psami
- Ale to pies przewodnik.
- Oczywiście, przepraszam. Zapraszam do środka.
Po chwili wchodzi drugi z jamnikiem.
Barman od wejścia:
- Przepraszam, nie wolno wpuszczać psów do baru
- Ale to pies przewodnik
- Proszę pana, to jamnik...
- Ku*wa, dali mi jamnika?
- O, przepraszam. Proszę wejść.
- Może wejdziemy na piwko?
- Nie wpuszczą nas przecież z psami.
- Nie marudź, rób to co ja.
Pierwszy z labradorem wchodzi do środka i od razu słyszy od barmana:
- Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzić z psami
- Ale to pies przewodnik.
- Oczywiście, przepraszam. Zapraszam do środka.
Po chwili wchodzi drugi z jamnikiem.
Barman od wejścia:
- Przepraszam, nie wolno wpuszczać psów do baru
- Ale to pies przewodnik
- Proszę pana, to jamnik...
- Ku*wa, dali mi jamnika?
- O, przepraszam. Proszę wejść.
Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża telewizja.
- W jaki sposób - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku?
- Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
- A ile lat sobie liczycie?
- Dziewięćdziesiąt sześć.
- A wy, dziadku, jaką macie dewizę? - pyta reporter drugiego.
- Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko.
- A ile macie lat?
- Sto sześć.
- A wy, dziadku?
- Rano kobietki i wódeczka, po południu kobietki i wódeczka, wieczorem kobietki i wódeczkai - odpowiada rozmówca.
- Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku?
- Trzydzieści sześć.
- W jaki sposób - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku?
- Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
- A ile lat sobie liczycie?
- Dziewięćdziesiąt sześć.
- A wy, dziadku, jaką macie dewizę? - pyta reporter drugiego.
- Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko.
- A ile macie lat?
- Sto sześć.
- A wy, dziadku?
- Rano kobietki i wódeczka, po południu kobietki i wódeczka, wieczorem kobietki i wódeczkai - odpowiada rozmówca.
- Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku?
- Trzydzieści sześć.
Sto lat walki o równouprawnienie kobiet i są sukcesy. W 2023 roku mają już nawet penisy!
Żona do męża:
- Jutro masz urodziny. Jak chcesz bym cię uszczęśliwiła w sypialni?
- Nie budź mnie.
- Jutro masz urodziny. Jak chcesz bym cię uszczęśliwiła w sypialni?
- Nie budź mnie.
- Tato, dlaczego bajki kończą się na ślubie?
- Bo ślub kończy bajkę.
- Bo ślub kończy bajkę.
Żona do męża:
- Kochanie, powiedz mi coś, żebym poczuła się jak prawdziwa kobieta.
- Nie umiesz parkować.
- Kochanie, powiedz mi coś, żebym poczuła się jak prawdziwa kobieta.
- Nie umiesz parkować.
Pewna staruszka wezwała mechanika do naprawy zmywarki i zanim go wpuściła, pouczyła:
- Tutaj jest mój rottweiler Reks. Wygląda groźnie, ale nie zrobi panu krzywdy. Reaguje tylko na komendy.
Natomiast z papugą nie wolno panu rozmawiać pod żadnym pozorem!
Ledwo wyszła, a papuga zaczęła się naigrywać:
- Hej Ty dupo wołowa! Ty gruba świnio! Ty byś nawet nie umiał baterii w latarce wymienić, a co dopiero naprawić zmywarkę!
Mechanik się w końcu wkurzył i odparł:
- A Ty idiotko się zamknij! Masz ptasi móżdżek nie większy od ziarnka grochu!
- Taaak? Reks, bierz go!
- Tutaj jest mój rottweiler Reks. Wygląda groźnie, ale nie zrobi panu krzywdy. Reaguje tylko na komendy.
Natomiast z papugą nie wolno panu rozmawiać pod żadnym pozorem!
Ledwo wyszła, a papuga zaczęła się naigrywać:
- Hej Ty dupo wołowa! Ty gruba świnio! Ty byś nawet nie umiał baterii w latarce wymienić, a co dopiero naprawić zmywarkę!
Mechanik się w końcu wkurzył i odparł:
- A Ty idiotko się zamknij! Masz ptasi móżdżek nie większy od ziarnka grochu!
- Taaak? Reks, bierz go!
Wiesław zobaczył na plaży dla nudystów kobietę swoich marzeń. I wszyscy na plaży nudystów zobaczyli, że Wiesław ją zobaczył.
Przychodzi młody człowiek do mędrca i pyta:
- Sędziwy mędrcze, powiedz mi, co jest ważne w seksie?
- Młody człowieku - odpowiada starzec - w seksie są ważne tylko dwie rzeczy: żeby ona chciała i żebyś ty mógł.
- Sędziwy mędrcze, powiedz mi, co jest ważne w seksie?
- Młody człowieku - odpowiada starzec - w seksie są ważne tylko dwie rzeczy: żeby ona chciała i żebyś ty mógł.
- Panie Kubal, lubi pan ciepłą wódkę?
- Nie.
- A lubi pan spocone dziewczyny?
- Noo... nie!
- No to się znakomicie składa - zamiast w lipcu - weźmie Pan urlop w listopadzie!
- Nie.
- A lubi pan spocone dziewczyny?
- Noo... nie!
- No to się znakomicie składa - zamiast w lipcu - weźmie Pan urlop w listopadzie!
- Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu.
- Dziadek wygrał.
- Dziadek wygrał.
Obejrzałem film o Eltonie Johnie. Był alkoholikiem, następnie rzucił picie, ale pogrążył się w narkotykach, po czym objawił się światu jako homoś.
Pierniczę, nie rzucam picia, nie można ryzykować.
Pierniczę, nie rzucam picia, nie można ryzykować.

