Złota zasada seksu w zimie: ta osoba, której cieknie z nosa, jest na dole.
Mama Jasia przeziębiła się. Niech pani wypije kieliszek wódki przed snem, na rozgrzanie.
Na pewno pomoże - poradziła jej życzliwa sąsiadka.
Układając Jasia do snu, mama jak zwykle pocałowała go. Jaś na to:
- Mamo, dlaczego wzięłaś perfumy taty?
Na pewno pomoże - poradziła jej życzliwa sąsiadka.
Układając Jasia do snu, mama jak zwykle pocałowała go. Jaś na to:
- Mamo, dlaczego wzięłaś perfumy taty?
Julia jak zwykle stała na balkonie. Czekała.
Powoli zapadała noc, a jego nie było.
Wyglądała go już od kilku dni, skubiąc ze zniecierpliwienia i tak już porwane firanki.
Zazwyczaj stawał pod oknem i głośnym okrzykiem obwieszczał swoje przybycie.
Tym razem jednak mocno się spóźniał. Kiedy już miała zamknąć okno i udać się na spoczynek, usłyszała jego, wywołujący drżenie serca, mocny, męski głos:
- Pani Julio to ja listonosz, rentę przyniosłem!
Powoli zapadała noc, a jego nie było.
Wyglądała go już od kilku dni, skubiąc ze zniecierpliwienia i tak już porwane firanki.
Zazwyczaj stawał pod oknem i głośnym okrzykiem obwieszczał swoje przybycie.
Tym razem jednak mocno się spóźniał. Kiedy już miała zamknąć okno i udać się na spoczynek, usłyszała jego, wywołujący drżenie serca, mocny, męski głos:
- Pani Julio to ja listonosz, rentę przyniosłem!
Podczas pandemii gadają dwaj Finowie:
- Słyszałeś że z powodu wirusa są obowiązkowe 2-metrowe odstępy?
- Co jest? Czemu tak blisko?
- Słyszałeś że z powodu wirusa są obowiązkowe 2-metrowe odstępy?
- Co jest? Czemu tak blisko?
Blondynka zadzwoniła do operatora sieci komórkowej i mówi:
- Poproszę z naczelnikiem Poczty Głosowej.
- Poproszę z naczelnikiem Poczty Głosowej.
Babcia z dziadkiem siedzą na ławce w parku, wtem dziadek mówi:
- Puściłem jesiennego bąka.
- Jaki to jest jesienny bąk?
- No taki z kasztanami...
- Puściłem jesiennego bąka.
- Jaki to jest jesienny bąk?
- No taki z kasztanami...
- Dlaczego na świecie jest tyle płci, a dla nich jest tylko dwóch lekarzy ? ginekolog i androlog?
- Bo resztę leczy psychiatra.
- Bo resztę leczy psychiatra.
- Ile masz lat chłopczyku? - pyta starsza pani małego chłopca.
- Siedem - odpowiada - Ale mógłbym mieć już dziewięć gdyby nie to, że mój tata był taki nieśmiały.
- Siedem - odpowiada - Ale mógłbym mieć już dziewięć gdyby nie to, że mój tata był taki nieśmiały.
Marcin, co znaczy po angielsku "why"?
- Dlaczego.
- Tak tylko pytam.
- Dlaczego.
- Tak tylko pytam.
W czasach wysokiego bezrobocia do firmy budowlanej przychodzi na rozmowę kwalifikacyjną mężczyzna, który chce się zatrudnić jako pracownik fizyczny. Szef mówi do niego:
- Proszę mi powiedzieć coś o sobie.
- Jestem żonaty, chciałbym dużo zarobić bo mam piętnaścioro dzieci.
- A co umie pan robić rękami?
- Proszę mi powiedzieć coś o sobie.
- Jestem żonaty, chciałbym dużo zarobić bo mam piętnaścioro dzieci.
- A co umie pan robić rękami?
W restauracji.
- Panie kelner! W mojej zupie pływa aparat słuchowy!
- Proszę mówić głośniej!
- Panie kelner! W mojej zupie pływa aparat słuchowy!
- Proszę mówić głośniej!
Ojciec 13-miesięcznych bliźniaków regularnie korzysta z usług prostytutek, żeby się zdrzemnąć.
Chodzi ksiądz po kolędzie, rozdaje dzieciom obrazki z małym Jezuskiem.
A Jasio podchodzi do księdza i pyta:
- A z dinozaurami masz?
A Jasio podchodzi do księdza i pyta:
- A z dinozaurami masz?
Wraca mąż do domu i widzi w łóżku żonę z kochankiem:
- Co wy tu robicie!?
Żona odwraca się do kochanka i mówi:
- Mówiłam ci, że to debil.
- Co wy tu robicie!?
Żona odwraca się do kochanka i mówi:
- Mówiłam ci, że to debil.
Zagląda lekarz - położnik przez lupę niemowlęciu między nogi i mówi:
- Na wszelki wypadek dajcie mu imię Jan Maria.
- Na wszelki wypadek dajcie mu imię Jan Maria.

