Kubal wrócił do domu z zakrwawionym nosem.
- Co ci się stało? - pyta przerażona żona.
- Byliśmy w cyrku i magik wyciągnął mi z nosa złotą monetę.
- I zostawił cię w takim stanie?!
- On nie! Ale po przedstawieniu Fąfara z Ewaldem szukali następnej.
- Co ci się stało? - pyta przerażona żona.
- Byliśmy w cyrku i magik wyciągnął mi z nosa złotą monetę.
- I zostawił cię w takim stanie?!
- On nie! Ale po przedstawieniu Fąfara z Ewaldem szukali następnej.
Co mówi lekarka na swingers party?
- Następny proszę.
- Następny proszę.
Bawi się dwóch kumpli w małym pokoju w chowanego. Po 15 minutach zabawy jeden z nich mówi:
- Stary, słaba ta zabawa...
- No nie da się ukryć.
- Stary, słaba ta zabawa...
- No nie da się ukryć.
- Właśnie miałem zasnąć, kiedy przyszła mi do głowy myśl:
- Jak nudyści przecierają okulary?
- Jak nudyści przecierają okulary?
Rozmawiają dwie psiapsióły przy kawie i nagle jedna mówi:
- Wiesz, razem z mężem wynaleźliśmy wspaniały środek antykoncepcyjny. Sto procent skuteczności!
- No co Ty? No mów jaki?
- Przed każdym pójściem do łóżka, spędzamy wieczór z naszymi dziećmi.
- Wiesz, razem z mężem wynaleźliśmy wspaniały środek antykoncepcyjny. Sto procent skuteczności!
- No co Ty? No mów jaki?
- Przed każdym pójściem do łóżka, spędzamy wieczór z naszymi dziećmi.
Słowa, których mężczyźni najbardziej nie lubią słyszeć w czasie seksu:
- Kochanie, wróciłam. Jesteś w domu?
- Kochanie, wróciłam. Jesteś w domu?
Randka w restauracji.
- Lubię tajemniczych, potrafiących zaskoczyć mężczyzn - przyznaje kobieta.
Mężczyzna odkłada pewnie kielich.
- Jestem tajemniczy. Spójrz, wymienię dwa fakty o mnie, z czego tylko jeden będzie prawdziwy. Twoim zadaniem jest odgadnąć, który.
Kobieta zgadza się. Słucha uważnie:
- Zarabiam 40 000 miesięcznie i znam osobiście Angelinę Jolie.
Wyraźnie podekscytowana kobieta zastanawia się chwilę. Zgaduje:
- Myślę, że znajomość z Angeliną to kłamstwo. Pierwsza informacja jest prawdziwa.
- Pudło - przeczy mężczyzna.
Kobieta silnie zaskoczona.
- Znasz Angelinę Jolie?!
Mężczyzna opiera się dumnie i mówi:
- Pudło! Żadna z informacji nie była prawdziwa. I co, potrafię zaskoczyć??
- Lubię tajemniczych, potrafiących zaskoczyć mężczyzn - przyznaje kobieta.
Mężczyzna odkłada pewnie kielich.
- Jestem tajemniczy. Spójrz, wymienię dwa fakty o mnie, z czego tylko jeden będzie prawdziwy. Twoim zadaniem jest odgadnąć, który.
Kobieta zgadza się. Słucha uważnie:
- Zarabiam 40 000 miesięcznie i znam osobiście Angelinę Jolie.
Wyraźnie podekscytowana kobieta zastanawia się chwilę. Zgaduje:
- Myślę, że znajomość z Angeliną to kłamstwo. Pierwsza informacja jest prawdziwa.
- Pudło - przeczy mężczyzna.
Kobieta silnie zaskoczona.
- Znasz Angelinę Jolie?!
Mężczyzna opiera się dumnie i mówi:
- Pudło! Żadna z informacji nie była prawdziwa. I co, potrafię zaskoczyć??
Szedł raz Fąfara ulicą i nagle zobaczył jak Kubal usiłuje wepchnąć sobie kanapkę do tyłka.
- Panie Kubal, czy Pan zwariował - co Pan wyprawia?!
- A nic, miałem usuwany ząb i dentysta kazał mi gryźć drugą stroną.
- Panie Kubal, czy Pan zwariował - co Pan wyprawia?!
- A nic, miałem usuwany ząb i dentysta kazał mi gryźć drugą stroną.
Turysta jedzie gdzieś w okolicach Poronina. Nagle na jezdnię wyskakuje baca z ciupagą.
- Baco, co wy? - pyta przerażony kierowca.
- Łonanizuj się! - krzyczy baca.
- Co?
- Łonanizuj się!
No to kierowca przestraszony zaczął się masturbować. Ale gdy skończył, baca dalej krzyczy, wymach*jąc ciupagą.
- Łonanizuj się!
- Ale baco, już nie mogę!
- Łonanizuj się!!! - macha baca ciupagą.
No to kierowca znowu... jakoś znowu doszedł, ale baca nadal krzyczy:
- Łonanizuj się!!
- Ale baco, ja ledwo żyję, już nie mogę!
- Łonanizuj się! - wrzeszczy głośniej baca i grozi ciupagą.
Kierowca skończył trzeci raz i ledwo żywy leży, opierając się o maskę samochodu.
Baca na to:
- No, Maryna, chodź tu! Pan cię do miasta podwiedzie.
- Baco, co wy? - pyta przerażony kierowca.
- Łonanizuj się! - krzyczy baca.
- Co?
- Łonanizuj się!
No to kierowca przestraszony zaczął się masturbować. Ale gdy skończył, baca dalej krzyczy, wymach*jąc ciupagą.
- Łonanizuj się!
- Ale baco, już nie mogę!
- Łonanizuj się!!! - macha baca ciupagą.
No to kierowca znowu... jakoś znowu doszedł, ale baca nadal krzyczy:
- Łonanizuj się!!
- Ale baco, ja ledwo żyję, już nie mogę!
- Łonanizuj się! - wrzeszczy głośniej baca i grozi ciupagą.
Kierowca skończył trzeci raz i ledwo żywy leży, opierając się o maskę samochodu.
Baca na to:
- No, Maryna, chodź tu! Pan cię do miasta podwiedzie.
Helena przed wyjazdem na wczasy przypomina Marianowi:
- A nie zapomnij dawać wody papużkom!
- Nie bój się - zapewnia ją Marian - już ja wiem, co to jest pragnienie ...
- A nie zapomnij dawać wody papużkom!
- Nie bój się - zapewnia ją Marian - już ja wiem, co to jest pragnienie ...
- Dlaczego jesteś tak późno? - zapytał barman spóźnioną blond kelnerkę.
- Szłam sobie do pracy, kiedy wydarzył się straszny wypadek. To było okropne! Człowiek wypadł przez szybę samochodu i leżał na środku ulicy. Wszędzie było pełno krwi. Dobrze, że przechodziłam kurs pierwszej pomocy.
- I co zrobiłaś?
- Usiadłam i włożyłam głowę między kolana, żeby nie zemdleć.
- Szłam sobie do pracy, kiedy wydarzył się straszny wypadek. To było okropne! Człowiek wypadł przez szybę samochodu i leżał na środku ulicy. Wszędzie było pełno krwi. Dobrze, że przechodziłam kurs pierwszej pomocy.
- I co zrobiłaś?
- Usiadłam i włożyłam głowę między kolana, żeby nie zemdleć.
Mąż do żony:
- Kochanie, kupiłem prezerwatywy smakowe, zamknij oczy, spróbuj i będziesz zgadywać smak.
Żona próbuje i mówi:
- Hmmm... Ser-cebula.
Mąż:
- Czekaj, jeszcze nie założyłem.
- Kochanie, kupiłem prezerwatywy smakowe, zamknij oczy, spróbuj i będziesz zgadywać smak.
Żona próbuje i mówi:
- Hmmm... Ser-cebula.
Mąż:
- Czekaj, jeszcze nie założyłem.
Pożyczyłem znajomemu nową książkę, po przeczytaniu oddał mi ją ubrudzoną i niemiłosiernie wytłuszczoną. Kupiłem więc kawał tłustej kiełbasy i przesłałem mu z wiadomością:
- Odsyłam Ci zakładkę, którą zapomniałeś wyjąć z mojej książki.
- Odsyłam Ci zakładkę, którą zapomniałeś wyjąć z mojej książki.
- Jak sprawić, żeby twoja kobieta również krzyczała, kiedy ty masz orgazm?
- Zadzwoń do niej i powiedz, jak ci było zaje*iście...
- Zadzwoń do niej i powiedz, jak ci było zaje*iście...
Donald Tusk odwiedza gospodarstwo rolne.
Gdy znalazł się w chlewni, pośród stada dorodnych świń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki.
Na to Tusk:
- Tylko żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem, typu "Donald i świnie" albo coś takiego!
- Ależ skąd panie premierze. Wszystko będzie cacy.
Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Tuska wśród świń i podpis "Premier Donald Tusk (trzeci od lewej)".
Gdy znalazł się w chlewni, pośród stada dorodnych świń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki.
Na to Tusk:
- Tylko żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem, typu "Donald i świnie" albo coś takiego!
- Ależ skąd panie premierze. Wszystko będzie cacy.
Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Tuska wśród świń i podpis "Premier Donald Tusk (trzeci od lewej)".

