Jeśli chcesz kręcić porno, poszukaj aktorów wśród miłośników karaoke, oni nie mają wstydu.
- Czym różnił się Hitler od Putina?
- Hitler nikomu gazu nie żałował.
- Hitler nikomu gazu nie żałował.
Mąż z żoną w kuchni. Za ścianą słychać krzyk sąsiada:
- Cholera jasna, pieprzone ciamajdy ruszać się nie po to tyle zarabiacie!!!
Mąż raptem doznaje olśnienia:
- Rany boskie - mecz! Zapomniałem!
- Cholera jasna, pieprzone ciamajdy ruszać się nie po to tyle zarabiacie!!!
Mąż raptem doznaje olśnienia:
- Rany boskie - mecz! Zapomniałem!
Rozmawia dwóch przyjaciół:
- Ty rozmawiasz z żoną po stosunku?
- Czemu nie? Jak zadzwoni...
- Ty rozmawiasz z żoną po stosunku?
- Czemu nie? Jak zadzwoni...
Ufoludki dowiedziały się ze na ziemi jest takie zwierze, które pije wodę i daje mleko. Złapały więc krowę, zaprowadziły nad rzekę...
Jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi doił. Nagle krowa się zesrała i ten, który doił krzyczy:
- Wyżej łeb, bo muł bierze.
Jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi doił. Nagle krowa się zesrała i ten, który doił krzyczy:
- Wyżej łeb, bo muł bierze.
- Byłem u dentysty.
- Nie będziesz mógł teraz jeść przez 2 godziny.
- Przez tydzień nie będę mógł jeść, tyle zapłaciłem.
- Nie będziesz mógł teraz jeść przez 2 godziny.
- Przez tydzień nie będę mógł jeść, tyle zapłaciłem.
Przychodzi klient do zakładu pogrzebowego i pyta pracownika:
- Czy jest szef?
- Szefa nie ma, wyjechał po towar.
- Czy jest szef?
- Szefa nie ma, wyjechał po towar.
- Ja to prace zaczynam dopiero po trzeciej kawie.
- Doprawdy? To ile kaw dziennie pijesz?
- Dwie.
- Doprawdy? To ile kaw dziennie pijesz?
- Dwie.
- Tato, a jak Ty obchodzisz Walentynki?
- Dziecko, ja jestem żonaty, a nie zakochany.
- Dziecko, ja jestem żonaty, a nie zakochany.
Złapał wilk zająca.
- Proszę, proooszę wilku, nie zabijaj mnie. Zrobię, co zechcesz!
- To zrób mi loda!
- Nie umiem...
- Rób loda!
- Kiedy nie umiem...
- To rób tak jak umiesz!
- Chrup, chrup, chrup!
- Proszę, proooszę wilku, nie zabijaj mnie. Zrobię, co zechcesz!
- To zrób mi loda!
- Nie umiem...
- Rób loda!
- Kiedy nie umiem...
- To rób tak jak umiesz!
- Chrup, chrup, chrup!
Nauczycielka pyta dzieci:
- Jakie macie zwierzęta w domach?
- Ja mam psa.
- A ja mam kota.
- A ja kurczaka w zamrażarce...
- Jakie macie zwierzęta w domach?
- Ja mam psa.
- A ja mam kota.
- A ja kurczaka w zamrażarce...
Icek podejrzewał, że Salcie go zdradza. Urwał się z pracy wcześniej niż zwykle i ruszył do domu. Jego szybkie kroki na klatce schodowej usłyszała żona, która akurat w tym czasie podejmowała kochanka:
- Szybko! Schowaj się do szafy! Mój mąż biegnie!
Icek z hukiem otwiera drzwi i wpada do sypialni:
- Mam cię, niewierna lafiryndo!
- Ależ Icek, no co ty, przecież ja sobie tylko leżę.
- Jasne... Pościel rozmemłana, ty w negliżu! Gdzie on jest?!
- Mówię ci, że tu nikogo nie ma...
Ale Icek już nie słuchał... Zagląda do łazienki - nikogo nie ma. Zagląda do drugiego pokoju - nikogusieńko. Zagląda pod łóżko - też pudło. Otwiera szafę - widzi gołego faceta ze stówą w ręku. Bierze ukradkiem pieniądze do ręki, chowa do kieszeni i mówi:
- Tutaj też nikogo nie ma...
- Szybko! Schowaj się do szafy! Mój mąż biegnie!
Icek z hukiem otwiera drzwi i wpada do sypialni:
- Mam cię, niewierna lafiryndo!
- Ależ Icek, no co ty, przecież ja sobie tylko leżę.
- Jasne... Pościel rozmemłana, ty w negliżu! Gdzie on jest?!
- Mówię ci, że tu nikogo nie ma...
Ale Icek już nie słuchał... Zagląda do łazienki - nikogo nie ma. Zagląda do drugiego pokoju - nikogusieńko. Zagląda pod łóżko - też pudło. Otwiera szafę - widzi gołego faceta ze stówą w ręku. Bierze ukradkiem pieniądze do ręki, chowa do kieszeni i mówi:
- Tutaj też nikogo nie ma...
- Czy tiktoker to zawód?
- Tak, dla rodziców.
- Tak, dla rodziców.
Szaleje pożar. Małżeństwo wybiega z płonącego budynku.
Żona mówi do męża:
- Wiesz, Zdzisiek - po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieś razem..
Żona mówi do męża:
- Wiesz, Zdzisiek - po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieś razem..
Zobaczył słoń żabę:
- Jakaś ty brzydka, zielona, obślizgła i te wyłupiaste oczy.
- O! Znalazł się, Casanova z ptakiem na czole.
- Jakaś ty brzydka, zielona, obślizgła i te wyłupiaste oczy.
- O! Znalazł się, Casanova z ptakiem na czole.

