Z pamiętnika starej panny:
- Czasami golę tylko jedną nogę, żeby mieć wrażenie, że śpię z mężczyzną.
- Czasami golę tylko jedną nogę, żeby mieć wrażenie, że śpię z mężczyzną.
- Dlaczego Pan nie ratował żony jak się topiła?
- A bo wydzierała się jak zwykle.
- A bo wydzierała się jak zwykle.
W pewnej restauracji widniało takie ogłoszenie:
- Jeśli przegrałeś dużo pieniędzy na wyścigach to masz okazję się zemścić.
Przyjdź do nas na befsztyk z koniny!?
- Jeśli przegrałeś dużo pieniędzy na wyścigach to masz okazję się zemścić.
Przyjdź do nas na befsztyk z koniny!?
Podczas sprzedaży auta:
- Czy ten samochód ma jakiś minus?
- Tylko na akumulatorze.
- Czy ten samochód ma jakiś minus?
- Tylko na akumulatorze.
Dwaj myśliwi idą przez las.
W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię.
Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą.
Drugi myśliwy wzywa pomoc przez smartfona.
- Mój przyjaciel nie żyje! Co mam robić? - woła do słuchawki.
Po chwili słyszy odpowiedź:
- Proszę się uspokoić.
Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel naprawdę nie żyje.
Po chwili rozlega się strzał.
- W porządku - woła do telefonu myśliwy. I co dalej?
W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię.
Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą.
Drugi myśliwy wzywa pomoc przez smartfona.
- Mój przyjaciel nie żyje! Co mam robić? - woła do słuchawki.
Po chwili słyszy odpowiedź:
- Proszę się uspokoić.
Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel naprawdę nie żyje.
Po chwili rozlega się strzał.
- W porządku - woła do telefonu myśliwy. I co dalej?
Gość do kelnera w restauracji:
- Kelner! Co to jest? To ma być rosół?
- Ależ proszę szanownego pana, według karty to zupa z młodych kurcząt.
- Jak młodych?
- Cóż... Woda w której gotowały się jajka.
- Kelner! Co to jest? To ma być rosół?
- Ależ proszę szanownego pana, według karty to zupa z młodych kurcząt.
- Jak młodych?
- Cóż... Woda w której gotowały się jajka.
Rozmawiają dwie młode Francuzki:
- Podobno twój nowy mąż to prawdziwa złota rączka i wszystko sam robi w domu?
- Bez przesady, moja droga. Ja mu czasem pomagam.
- W jaki sposób?
- Ustami.
- Podobno twój nowy mąż to prawdziwa złota rączka i wszystko sam robi w domu?
- Bez przesady, moja droga. Ja mu czasem pomagam.
- W jaki sposób?
- Ustami.
Marian przeglądając gazetę natrafia na artykuł: "Pięćdziesiąt milionów euro za kontrakt piłkarski".
Po chwili odkłada gazetę i mówi do syna:
- Co tak ślęczysz nad tymi idiotycznymi zadaniami z matematyki?!
Wziąłbyś lepiej piłkę i poszedł na boisko pograć z kolegami!
Po chwili odkłada gazetę i mówi do syna:
- Co tak ślęczysz nad tymi idiotycznymi zadaniami z matematyki?!
Wziąłbyś lepiej piłkę i poszedł na boisko pograć z kolegami!
Rozmawia rosyjski żołnierz z amerykańskim.
Amerykanin chwali się jak to u nich jest dobrze w armii, że mają dobry sprzęt, że dobrze ich szkolą itp.
Aż doszło do tematu: wyżywienie.
Amerykanin mówi, że oni dostają dziennie równowartość czterech tysięcy kalorii.
Na to Rosjanin:
- Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie pięciu kilogramów ziemniaków!
Amerykanin chwali się jak to u nich jest dobrze w armii, że mają dobry sprzęt, że dobrze ich szkolą itp.
Aż doszło do tematu: wyżywienie.
Amerykanin mówi, że oni dostają dziennie równowartość czterech tysięcy kalorii.
Na to Rosjanin:
- Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie pięciu kilogramów ziemniaków!
W nocy żona budzi męża:
- Słuchaj, chyba ktoś się do nas włamuje!
- To co mam zrobić?
- Idź obudź psa!
- Słuchaj, chyba ktoś się do nas włamuje!
- To co mam zrobić?
- Idź obudź psa!
Żona pyta się męża:
- Co robisz ?
- Sortuję rzeczy do prania.
- No i jak Ty to robisz ?
- Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć".
- Co robisz ?
- Sortuję rzeczy do prania.
- No i jak Ty to robisz ?
- Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć".
Późna noc na koloniach letnich, wychowawczyni sprawdza czy wszyscy podopieczni są w swoich łóżkach i czy śpią. Widzi, że Jasiu kręci się na posłaniu, przewraca z boku na bok i jako jedyny z grupy nie zasnął. Podchodzi do niego i pyta szeptem, by nie obudzić pozostałych dzieci:
- Co Jasiu, nie możesz zasnąć?
- Tak, proszę pani. Kiedy jestem domu, wieczorem mamusia kładzie się koło mnie, ja wkładam jej paluszek do pępuszka i szybko zasypiam.
- Posuń się trochę, ja położę się przy tobie, włóż mi do pępuszka paluszek i zaśniesz.
Po chwili:
- Jasiu, to nie jest pępuszek!
- Proszę pani, to nie jest paluszek!
- Co Jasiu, nie możesz zasnąć?
- Tak, proszę pani. Kiedy jestem domu, wieczorem mamusia kładzie się koło mnie, ja wkładam jej paluszek do pępuszka i szybko zasypiam.
- Posuń się trochę, ja położę się przy tobie, włóż mi do pępuszka paluszek i zaśniesz.
Po chwili:
- Jasiu, to nie jest pępuszek!
- Proszę pani, to nie jest paluszek!
Moja żona odeszła z frajerem którego poznała przez Internet.
Ale ja głupi byłem, mogłem już dwa lata temu założyć stałe łącze w domu!
Ale ja głupi byłem, mogłem już dwa lata temu założyć stałe łącze w domu!
Stara wdowa i wdowiec spotykają się od pięciu lat.
Facet w końcu zdecydował się jej oświadczyć.
Szybko odpowiedziała: "Tak".
Następnego ranka facet się budzi, ale nie pamięta, co odpowiedziała.
Zastanawia się:
- Była uszczęśliwiona? Chyba tak. Nie. Wyśmiała mnie.
Po godzinie daremnych prób przypomnienia sobie, jak to było, dzwoni do niej.
Zawstydzony przyznaje, że nie pamięta jej odpowiedzi na propozycję małżeństwa.
- Och - odpowiedziała - Tak się cieszę, że dzwonisz.
Pamiętałam, że powiedziałam "tak", ale zapomniałam komu...
Facet w końcu zdecydował się jej oświadczyć.
Szybko odpowiedziała: "Tak".
Następnego ranka facet się budzi, ale nie pamięta, co odpowiedziała.
Zastanawia się:
- Była uszczęśliwiona? Chyba tak. Nie. Wyśmiała mnie.
Po godzinie daremnych prób przypomnienia sobie, jak to było, dzwoni do niej.
Zawstydzony przyznaje, że nie pamięta jej odpowiedzi na propozycję małżeństwa.
- Och - odpowiedziała - Tak się cieszę, że dzwonisz.
Pamiętałam, że powiedziałam "tak", ale zapomniałam komu...
- Jasiu, pospiesz się! Bo się do szkoły spóźnisz!
- Spokojnie mamo... Szkoła jest otwarta do 19:00...
- Spokojnie mamo... Szkoła jest otwarta do 19:00...

