Cześć! Co tam u ciebie?
- Dobrze tylko jestem bardzo zmęczony.
- A czym się tak zmęczyłeś?
- Biegałem, dużo biegałem a na koniec długi i wyczerpujący seks.
- Czyli co, dogonili cię?
- Dobrze tylko jestem bardzo zmęczony.
- A czym się tak zmęczyłeś?
- Biegałem, dużo biegałem a na koniec długi i wyczerpujący seks.
- Czyli co, dogonili cię?
Spotykają się dwie znajome:
- No i jaki jest ten Twój nowy chłopak w łóżku?
- Nie mam pojęcia.
- Jak to?!
- Pieprzył mnie w siłowni, na stole bilardowym, w windzie, na łódce, w parku na ławce i na polanie, ale w łóżku jeszcze nie...
- No i jaki jest ten Twój nowy chłopak w łóżku?
- Nie mam pojęcia.
- Jak to?!
- Pieprzył mnie w siłowni, na stole bilardowym, w windzie, na łódce, w parku na ławce i na polanie, ale w łóżku jeszcze nie...
Tato, skąd masz ten siniak pod okiem?
- Ty zaraz będziesz miał dwa siniaki, jeśli jeszcze raz twoje przyjaciółeczki zostawią swoje majtki w moim samochodzie!
- Ty zaraz będziesz miał dwa siniaki, jeśli jeszcze raz twoje przyjaciółeczki zostawią swoje majtki w moim samochodzie!
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze mam problemy z grawitacją.
- Nie rozumiem...
- Przyciąganie ziemskie staje się silniejsze od damskiego!!!
- Panie doktorze mam problemy z grawitacją.
- Nie rozumiem...
- Przyciąganie ziemskie staje się silniejsze od damskiego!!!
Pani w szkole pyta dzieci czy wiedzą co to jest klaustrofobia. Zgłasza się Marysia:
- Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami.
-Bardzo dobrze! - Chwali pani i zachęca:
- A które z dzieci poda konkretny przykład? Zgłasza się Jasiu.
- Jak ojciec idzie do sklepu monopolowego i całą drogę boi się czy nie będzie zamknięte.
- Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami.
-Bardzo dobrze! - Chwali pani i zachęca:
- A które z dzieci poda konkretny przykład? Zgłasza się Jasiu.
- Jak ojciec idzie do sklepu monopolowego i całą drogę boi się czy nie będzie zamknięte.
Przychodzi facet do lekarki, ściąga spodnie, a lekarka patrzy i mówi:
- Myślałam, że koliber to najmniejszy ptaszek...
- Myślałam, że koliber to najmniejszy ptaszek...
Wraca chłop do domu, a tu żona przed nim pada na kolana, rozpina mu rozporek i ochoczo bierze się do roboty.
Kiedy doszedł, mówi do żony:
- Nie wiedziałem, że tak ci się będę podobał, jak zgolę wąsy.
- O k**wa, to Ty!?
Kiedy doszedł, mówi do żony:
- Nie wiedziałem, że tak ci się będę podobał, jak zgolę wąsy.
- O k**wa, to Ty!?
Polak opowiada znajomym wrażenia z wycieczki do Hiszpanii.
- Widziałem corridę, zwyczajny stadion, na stadionie siedzieli zwyczajni ludzie.
Wyszedł Hiszpan na arenę. Zwyczajny facet, tylko trochę wystrojony.
Potem wypuścili byka. Zwyczajny byk, łaził sobie po arenie.
Nagle ten wystrojony facet machnął ruską flagą , byk się wku.wił no i wszystko się zaczęło....
- Widziałem corridę, zwyczajny stadion, na stadionie siedzieli zwyczajni ludzie.
Wyszedł Hiszpan na arenę. Zwyczajny facet, tylko trochę wystrojony.
Potem wypuścili byka. Zwyczajny byk, łaził sobie po arenie.
Nagle ten wystrojony facet machnął ruską flagą , byk się wku.wił no i wszystko się zaczęło....
Kornik mówi do kornika:
- Może wpadniemy na stół szwedzki do IKEI?
- Może wpadniemy na stół szwedzki do IKEI?
Mama Jasia wiedziała że Jaś podkradał cukierki. Pewnego dnia zapytała go:
- Wiesz że Bóg na ciebie patrzy?
- Wiem.
- I co do ciebie wtedy mówi?
- Jesteśmy tu tylko ja i ty weź dwa.
- Wiesz że Bóg na ciebie patrzy?
- Wiem.
- I co do ciebie wtedy mówi?
- Jesteśmy tu tylko ja i ty weź dwa.
Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku:
- trumpen fertig?
- ja, fertig.
- puzonen fertig?
- jahwol!
- zymbalisten fertig?
- naturlich, fertig!
- also... ein, zwei, drei... Boże, coś Polskę...
- trumpen fertig?
- ja, fertig.
- puzonen fertig?
- jahwol!
- zymbalisten fertig?
- naturlich, fertig!
- also... ein, zwei, drei... Boże, coś Polskę...
Staruszka zbiera grzyby w lesie.
Podchodzi do niej leśnik, zagląda do jej koszyka i mówi:
- Proszę natychmiast wyrzucić te grzyby. Nie można ich jeść!
A staruszka na to:
- Ja ich nie jem, tylko sprzedaję przy drodze...
Podchodzi do niej leśnik, zagląda do jej koszyka i mówi:
- Proszę natychmiast wyrzucić te grzyby. Nie można ich jeść!
A staruszka na to:
- Ja ich nie jem, tylko sprzedaję przy drodze...
Uczeń pyta swojego Mistrza:
- Mistrzu. Czym różni się kobieta od perły?
Mistrz na to:
- Perłę nawleka się z dwóch stron, a kobietę tylko z jednej.
- Ale mistrzu! Ja słyszałem o takich kobietach, które nawleka się z obydwu stron.
Mistrz:
- To nie kobiety, to perły.
- Mistrzu. Czym różni się kobieta od perły?
Mistrz na to:
- Perłę nawleka się z dwóch stron, a kobietę tylko z jednej.
- Ale mistrzu! Ja słyszałem o takich kobietach, które nawleka się z obydwu stron.
Mistrz:
- To nie kobiety, to perły.
Idzie mały Jasiu z mamą i zobaczył łysego grubasa:
- Mamo, mamo, ten pan jest gruby i łysy!
- Cicho bo usłyszy!
- To ten pan nie wie, że jest gruby i łysy?
- Mamo, mamo, ten pan jest gruby i łysy!
- Cicho bo usłyszy!
- To ten pan nie wie, że jest gruby i łysy?
Putin poszedł do wróżki i poprosił o wróżbę co będzie się działo w Rosji za rok ?Wróżka rozłożyła karty, spojrzała w magiczną kulę i powiedziała że za rok będzie wojna z Polską. Putin mówi no nie żartuj z Polską i Ja mam się tym przejmować, to lepiej powiedz mi ile będzie kosztowało w przyszłym roku w Rosji jedno Euro? Wróżka znowu karty, magiczna kula i odpowiedż w przyszłym roku w Rosji jedno euro będzie kosztować 5 złoty.

