U prawnika:
- Jaką opłatę muszę wnieść, żeby otrzymać od pana fachową poradę?
- 1000 złotych za trzy pytania.
- Naprawdę? Drogo! Nie uważa pan?
- Tak, może trochę. A jakie jest trzecie pytanie?
- Jaką opłatę muszę wnieść, żeby otrzymać od pana fachową poradę?
- 1000 złotych za trzy pytania.
- Naprawdę? Drogo! Nie uważa pan?
- Tak, może trochę. A jakie jest trzecie pytanie?
Szef do pracownika:
- W tym tygodniu to już pana czwarte spóźnienie.
Jaki z tego należy wyciągnąć wniosek?
- Że dzisiaj jest czwartek.
- W tym tygodniu to już pana czwarte spóźnienie.
Jaki z tego należy wyciągnąć wniosek?
- Że dzisiaj jest czwartek.
Kiedy palę na balkonie nigdy nie wyrzucam niedopałków.
Boję się, że pet - niesiony wiatrem - wpadnie do jakiegoś mieszkania, spowoduje pożar, wybuchną butle z gazem i zginie mnóstwo ludzi.
Policja zacznie śledztwo i dojdzie, że to moja wina.
Skażą mnie na długoletnie więzienie. Pokaże mnie telewizja i będzie mi wstyd, bo mama się dowie, że palę.
Boję się, że pet - niesiony wiatrem - wpadnie do jakiegoś mieszkania, spowoduje pożar, wybuchną butle z gazem i zginie mnóstwo ludzi.
Policja zacznie śledztwo i dojdzie, że to moja wina.
Skażą mnie na długoletnie więzienie. Pokaże mnie telewizja i będzie mi wstyd, bo mama się dowie, że palę.
Amerykanie zbudowali najnowoczesniejszy sejf na swiecie. Aby przetestowac jego odpornosc na wlamanie postanowili go przetestowac. W tym celu wezwali 2 ekipy z roznych zakatkow swiata oraz dwoch przypadkowo spotkanych polakow. Zadanie bylo proste. Sprawdzajacy gasili swiatlo na 1 minute a ekipy wlamywaczy mieli w tym czasie otworzyc sejf. Po uplywie 1 min. konsylium zapalalo swiatlo. Jesli sejf byl otwarty, nagrda byla jego zawartosc. Na pierwszy ogien poszli Anglicy. Niestety zanim skonczyli pic herbatke, czas im minal. Zaczeli Niemcy. Nawet nie zdazyli rozlozyc sprzetu. Weszli Polacy. Po uplywie minuty jeden z testujacych podchodzi jak zwykle zapalic swiatlo, aby zobaczyc efekty pracy Polakow. Niestety swiatlo po wlaczeniu guzika nie zapalilo sie. Po chwili komisja uslyszala odglosy dochodzace z piwnicy. Stefan. Mamy tyle szmalu! Na ch*j ci ta żarowka....
Muzeum:
Turyści:
- Ach jakie piękne freski!
Przewodnik:
- To od wilgoci... przejdźmy dalej.
Turyści:
- Ach jakie piękne freski!
Przewodnik:
- To od wilgoci... przejdźmy dalej.
Rozmawia dwóch kolegów:
- Moja żona nie ma żadnych zdolności.
- A moja za to jest zdolna do wszystkiego...
- Moja żona nie ma żadnych zdolności.
- A moja za to jest zdolna do wszystkiego...
Do biura wchodzi szef i mówi do sekretarki:
- Dla mnie herbata, a dla tych trzech zagranicznych dupków kawa.
Po chwili zza drzwi dobiega głos:
- Dla dwóch dupków, ja jestem tłumaczem...
- Dla mnie herbata, a dla tych trzech zagranicznych dupków kawa.
Po chwili zza drzwi dobiega głos:
- Dla dwóch dupków, ja jestem tłumaczem...
Rozmawia dwóch kolegów:
- Tyle głosów, że maseczki nie pomagają a to nieprawda.
- Tobie pomogły?
- Tak, spotkałem wczoraj kilku wierzycieli i mnie nie poznali...
- Tyle głosów, że maseczki nie pomagają a to nieprawda.
- Tobie pomogły?
- Tak, spotkałem wczoraj kilku wierzycieli i mnie nie poznali...
Rozmawia dwóch kolegów:
- Jak powstał taniec irlandzki?
- Nie wiem ale przypuszczam, że w jakimś dużym irlandzkim pubie z jednym pisuarem.
- Jak powstał taniec irlandzki?
- Nie wiem ale przypuszczam, że w jakimś dużym irlandzkim pubie z jednym pisuarem.
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, czy ja wyzdrowieję?
- A wie pani, że sam jestem ciekawy...
- Panie doktorze, czy ja wyzdrowieję?
- A wie pani, że sam jestem ciekawy...
Kolega mówi do kolegi:
- Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu.
Wreszcie sobie powiedziałem: Dość! Czas raz na zawsze z tym skończyć!
- Z piciem ?
- Nie, z czytaniem.
- Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu.
Wreszcie sobie powiedziałem: Dość! Czas raz na zawsze z tym skończyć!
- Z piciem ?
- Nie, z czytaniem.
Mąż do żony:
- Nawet ładną masz bluzkę.
- Nie mam pod nią niczego.
- Wiem, ale nie martw się, może jeszcze urosną...
- Nawet ładną masz bluzkę.
- Nie mam pod nią niczego.
- Wiem, ale nie martw się, może jeszcze urosną...
Inspekcja w więzieniu:
- W tej celi siedzi nasz najzdolniejszy więzień, mówi z dumą naczelnik więzienia do przewodniczącego inspekcji.
- Dlaczego najzdolniejszy?
- Bo kiedy odsiadywał u nas swój pierwszy wyrok to nie umiał ani czytać ani pisać. To my go nauczyliśmy!
- To za co teraz siedzi?
- Za fałszowanie dokumentów.
- W tej celi siedzi nasz najzdolniejszy więzień, mówi z dumą naczelnik więzienia do przewodniczącego inspekcji.
- Dlaczego najzdolniejszy?
- Bo kiedy odsiadywał u nas swój pierwszy wyrok to nie umiał ani czytać ani pisać. To my go nauczyliśmy!
- To za co teraz siedzi?
- Za fałszowanie dokumentów.
Żona żali się mężowi:
- Wcale o mnie nie myślisz! Ciągle tylko sport i sport.
Nawet nie pamiętasz kiedy jest rocznica naszego ślubu.
- Ależ pamiętam, kochanie.
To było tego samego dnia, gdy Małysz wygrał Turniej Czterech Skoczni...
- Wcale o mnie nie myślisz! Ciągle tylko sport i sport.
Nawet nie pamiętasz kiedy jest rocznica naszego ślubu.
- Ależ pamiętam, kochanie.
To było tego samego dnia, gdy Małysz wygrał Turniej Czterech Skoczni...
Wraca chłop do domu, a tu żona przed nim pada na kolana, rozpina mu rozporek i ochoczo bierze się do roboty.
Kiedy doszedł, mówi do żony:
- Nie wiedziałem, że tak ci się będę podobał, jak zgolę wąsy.
- O k**wa, to Ty!?
Kiedy doszedł, mówi do żony:
- Nie wiedziałem, że tak ci się będę podobał, jak zgolę wąsy.
- O k**wa, to Ty!?

