- Doktorze, z moim penisem jest chyba coś nie tak. Jak tylko zdejmuję bokserki przed seksem, moja żona się z niego śmieje.
- Nie ma się co martwić, to dość powszechne.
- Naprawdę?
- Tak, ona na wszystkich tak reaguje.
- Nie ma się co martwić, to dość powszechne.
- Naprawdę?
- Tak, ona na wszystkich tak reaguje.
- Rozbiorę się dla ciebie w połowie. Którą część chcesz zobaczyć?
- Przód.
- Przód.
Grenlandia, -60 °C. Eskimos wraca do igloo i ciągnie na sankach zamrażarkę.
- Po co ci to? - pyta żona. Przecież mamy mróz cały rok.
- No właśnie. Na dworze -60, w domu -50, pod kołdrą -40, a w zamrażarce -20. Dzieci się trochę zagrzeją.
- Po co ci to? - pyta żona. Przecież mamy mróz cały rok.
- No właśnie. Na dworze -60, w domu -50, pod kołdrą -40, a w zamrażarce -20. Dzieci się trochę zagrzeją.
Zostawiła mnie dziewczyna, samo życie, bywa. Ale najgorsze jest to, że nie wiem co powiedzieć żonie, kiedy pyta czemu chodzę taki struty.
TOM HANKS
- Przeżył 4 lata na bezludnej wyspie.
- Spędził cały rok na lotnisku, bez możliwości wyjścia.
- Zachorował na AIDS w Filadelfii.
- Walczył w II wojnie światowej i uratował Ryana.
- Wylądował samolotem w rzece Hudson.
- Został porwany przez Somalijczyków.
- Był w Apollo 13 próbując dostać się na księżyc.
Jeśli ten facet umrze od Koronawirusa, to mamy przesrane!
- Przeżył 4 lata na bezludnej wyspie.
- Spędził cały rok na lotnisku, bez możliwości wyjścia.
- Zachorował na AIDS w Filadelfii.
- Walczył w II wojnie światowej i uratował Ryana.
- Wylądował samolotem w rzece Hudson.
- Został porwany przez Somalijczyków.
- Był w Apollo 13 próbując dostać się na księżyc.
Jeśli ten facet umrze od Koronawirusa, to mamy przesrane!
Rozmawia dwóch sklerotyków:
- Znasz Kowalskiego?
- A jak się nazywa?
- Kto...?
- Znasz Kowalskiego?
- A jak się nazywa?
- Kto...?
Dzwoni telefon.
- Pralnia? - pyta głos w słuchawce.
- Nie, pomyłka - odpowiada odbierający.
Dzwoni po raz drugi.
- Pralnia?
- Nie, pomyłka.
Dzwoni po raz trzeci.
- Pralnia?
- Sralnia, ku*wa. Dodzwonił się pan do Ministerstwa Kultury.
- Pralnia? - pyta głos w słuchawce.
- Nie, pomyłka - odpowiada odbierający.
Dzwoni po raz drugi.
- Pralnia?
- Nie, pomyłka.
Dzwoni po raz trzeci.
- Pralnia?
- Sralnia, ku*wa. Dodzwonił się pan do Ministerstwa Kultury.
Jedzie windą blondynka i brunetka.
Na drugie? - pyta brunetka.
- Dżesika.
Na drugie? - pyta brunetka.
- Dżesika.
Ksiądz i Rabin mieli wypadek samochodowy - klasyczna czołówka, auta do kasacji etc. Ale jako, że to przecież duchowni to nie będą się spierać czyja wina, po prostu Bóg tak chciał. Usiedli sobie na skraju drogi i tak patrzą na kupki złomu leżące w rowie. Rabin więc wychodzi z propozycją do księdza:
- To może tak, na te smutki, byśmy się napili? Wszak, nawet pan Jezus pił wino w dobrej wierze...
Ksiądz przytaknął, wziął od Rabina piersiówkę i zdrowo pociągnął. Oddaje ją Rabinowi, a ten ją chowa za pazuchę. Ksiądz dziwi się wielce i pyta:
- A Ty nie pijesz?
Rabin na to:
- Wolę poczekać na policję.
- To może tak, na te smutki, byśmy się napili? Wszak, nawet pan Jezus pił wino w dobrej wierze...
Ksiądz przytaknął, wziął od Rabina piersiówkę i zdrowo pociągnął. Oddaje ją Rabinowi, a ten ją chowa za pazuchę. Ksiądz dziwi się wielce i pyta:
- A Ty nie pijesz?
Rabin na to:
- Wolę poczekać na policję.
Tomek wyszedł z tatą na spacer. Nagle kłania się jakiemuś obcemu mężczyźnie.
- Kto to jest? - pyta zdumiony ojciec.
- To pan z zakładu oczyszczania.
- Skąd wiesz?
- Zawsze jak wychodzisz do pracy, puka w szybę w kuchni i pyta się mamy, czy teren jest już czysty.
- Kto to jest? - pyta zdumiony ojciec.
- To pan z zakładu oczyszczania.
- Skąd wiesz?
- Zawsze jak wychodzisz do pracy, puka w szybę w kuchni i pyta się mamy, czy teren jest już czysty.
Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera:
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro.
Na to bankier uśmiechnięty:
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro.
Na to bankier uśmiechnięty:
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.
Teściowa do zięcia:
- I za co ta moja córka tak cię kocha?!
- Pokazać?
- I za co ta moja córka tak cię kocha?!
- Pokazać?
Parka stoi przed klatką schodową. Podziwiają stojący obok samochód. On do niej:
- Zobacz, jaki nowiutki, z różowym szlaczkiem!
- Pewnie jakaś k**wa dostała za regularne obciąganie.
- E... kochanie, to dla ciebie.
- Zobacz, jaki nowiutki, z różowym szlaczkiem!
- Pewnie jakaś k**wa dostała za regularne obciąganie.
- E... kochanie, to dla ciebie.
- Stary, wracam wczoraj wcześniej z pracy. Wpadam do domu. Otwieram szafę - pusto. Otwieram lodówkę - pusto. Sprawdzam pod łóżkiem - pusto!
- A co na to żona?
- Jaka żona? Kawalerem jestem. Okradli mnie!
- A co na to żona?
- Jaka żona? Kawalerem jestem. Okradli mnie!
Spotyka się dwóch kumpli:
- Ty, to prawda, że ta twoja Gośka, to cię zostawiła?
- Ano... Prawda...
- To nie mogłeś powiedzieć jej, że twój ojciec to milioner, i że jest praktycznie jedną nogą w grobie?
- Powiedziałem... I teraz Gośka nie jest moją dziewczyną... Tylko macochą...
- Ty, to prawda, że ta twoja Gośka, to cię zostawiła?
- Ano... Prawda...
- To nie mogłeś powiedzieć jej, że twój ojciec to milioner, i że jest praktycznie jedną nogą w grobie?
- Powiedziałem... I teraz Gośka nie jest moją dziewczyną... Tylko macochą...

