Co zakłada Cygan na Sylwestra?
Zakłada że cię nie ma w domu.
Zakłada że cię nie ma w domu.
Mówią, że zakupy mogą dawać taką samą radość jak seks. To chyba prawda. Kobiety mogą cały dzień latać po sklepach i nie są usatysfakcjonowane, a facetom wystarczą dwie minuty i mają dość.
W klasie pani pyta dzieci:
- Co jest najszybsze na świecie?
- Nasz samochód - mówi Ptyś
- Pociąg - mówi Ksenia
- Rakieta - mówi Hong
- MYŚL - mówi Bronek - ponieważ jak pomyślę o Paryżu, to jestem natychmiast w Paryżu. Nic, nie jest szybsze, jak myśl!
Pani jest zachwycona odpowiedzią Bronka, już chce go pochwalić, ale nagle wstaje Jasiu i mówi:
- Mój tata jest jeszcze szybszy! Wczoraj wieczorem podsłuchałem, jak mówił do mamy "Ach, dzisiaj doszedłem szybciej niż myślałem".
- Co jest najszybsze na świecie?
- Nasz samochód - mówi Ptyś
- Pociąg - mówi Ksenia
- Rakieta - mówi Hong
- MYŚL - mówi Bronek - ponieważ jak pomyślę o Paryżu, to jestem natychmiast w Paryżu. Nic, nie jest szybsze, jak myśl!
Pani jest zachwycona odpowiedzią Bronka, już chce go pochwalić, ale nagle wstaje Jasiu i mówi:
- Mój tata jest jeszcze szybszy! Wczoraj wieczorem podsłuchałem, jak mówił do mamy "Ach, dzisiaj doszedłem szybciej niż myślałem".
Teściowa, która po raz pierwszy zobaczyła wnuka, mówi do synowej:
- Ani na pół joty niepodobny do mego syna!
Synowa zadziera sukienkę i odpowiada teściowej:
- Mamo, to jest pi*da, a nie kserokopiarka!
- Ani na pół joty niepodobny do mego syna!
Synowa zadziera sukienkę i odpowiada teściowej:
- Mamo, to jest pi*da, a nie kserokopiarka!
- Spałeś ze swoją żoną przed ślubem?
- Nie, a ty?
- Ja spałem, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że się z nią ożenisz.
- Nie, a ty?
- Ja spałem, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że się z nią ożenisz.
W autobusie tłok przed pandemią.
- Chyba będę w ciąży!
- Z kim?
- Nie wiem. Nie mogę się odwrócić!
- Chyba będę w ciąży!
- Z kim?
- Nie wiem. Nie mogę się odwrócić!
Jeden kolega żali się drugiemu.
- Ostatnio pożyczyłem znajomej pieniądze na operację plastyczną twarzy, ale do dzisiaj mi nie oddała.
- To ją znajdź!
- Chciałbym, ale nie wiem jak ona teraz wygląda?
- Ostatnio pożyczyłem znajomej pieniądze na operację plastyczną twarzy, ale do dzisiaj mi nie oddała.
- To ją znajdź!
- Chciałbym, ale nie wiem jak ona teraz wygląda?
Dzwoni telefon wczesnym ranem. Nowy Rok. Obudzony facet odbiera i słyszy pytanie:
- Klinika?
- Pomyłka, to prywatne mieszkanie
Za krótką chwilę znowu dzwoni telefon i głos w słuchawce powtarza:
- Klinika?
- Nie! To prywatne mieszkanie!!!
- Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz? Ja się pytam czy wypijemy klinika nad ranem?!
- Klinika?
- Pomyłka, to prywatne mieszkanie
Za krótką chwilę znowu dzwoni telefon i głos w słuchawce powtarza:
- Klinika?
- Nie! To prywatne mieszkanie!!!
- Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz? Ja się pytam czy wypijemy klinika nad ranem?!
Gość baraszkował w najlepsze z kochanką, gdy usłyszał, że samochód jej męża wjeżdża na podjazd. Niewiele myśląc złapał swoje ubranie i wyskoczył przez okno, mimo że na zewnątrz padał deszcz. Traf chciał, że ulicą przebiegał właśnie maraton. Postanowił dla niepoznaki dołączyć do zawodników.
- Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy.
- Tak - odparł. - Czuję się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie chłodzi moją skórę.
- To dlaczego biegniesz z ubraniem pod pachą? - dopytuje się sportowiec.
- Po zakończonym biegu mogę od razu ubrać czyste ciuchy - wyjaśnił.
- A zawsze biegasz z nałożoną prezerwatywą? - zapytał zawodnik.
- Nie, tylko kiedy pada?
- Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy.
- Tak - odparł. - Czuję się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie chłodzi moją skórę.
- To dlaczego biegniesz z ubraniem pod pachą? - dopytuje się sportowiec.
- Po zakończonym biegu mogę od razu ubrać czyste ciuchy - wyjaśnił.
- A zawsze biegasz z nałożoną prezerwatywą? - zapytał zawodnik.
- Nie, tylko kiedy pada?
Do zakładu pogrzebowego przynoszą martwego gościa w zajebiście dobrym, czarnym garniturze. Pytają się wdowy po nim w jakim stroju chce go pochować, zaznaczając że już teraz wygląda zajebiście dobrze. Wdowa mówi jednak że musi być w niebieskim garniturze, bo tak zawsze najlepiej wyglądał, nie ważne ile to będzie kosztować.
Następnego dnia wraca i widzi że mąż leży już w niebieskim garniturze zgodnie z umową, wszystko cacy.
- To ile płacę?
- Pyta wdowa.
- Drobnostka, na koszt firmy. odpowiada pracownik zakładu.
- Ależ muszę przecież jakoś odpłacić za taki dobry niebieski garnitur - odpowiada zaskoczona wdowa.
- Nie musi Pani. Widzi Pani, tego dnia jak Pani wyszła, trafił do nas kolejny nieboszczyk, mniej więcej rozmiarów Pani męża, w niebieskim garniturze. Zapytałem wdowy czy nie chciałaby zajebistego czarnego garnituru zamiast tego, powiedziała że ok, byle żeby dobrze wyglądał. Więc potem już dosłownie 5 minut roboty, po prostu podmieniłem głowy.
Następnego dnia wraca i widzi że mąż leży już w niebieskim garniturze zgodnie z umową, wszystko cacy.
- To ile płacę?
- Pyta wdowa.
- Drobnostka, na koszt firmy. odpowiada pracownik zakładu.
- Ależ muszę przecież jakoś odpłacić za taki dobry niebieski garnitur - odpowiada zaskoczona wdowa.
- Nie musi Pani. Widzi Pani, tego dnia jak Pani wyszła, trafił do nas kolejny nieboszczyk, mniej więcej rozmiarów Pani męża, w niebieskim garniturze. Zapytałem wdowy czy nie chciałaby zajebistego czarnego garnituru zamiast tego, powiedziała że ok, byle żeby dobrze wyglądał. Więc potem już dosłownie 5 minut roboty, po prostu podmieniłem głowy.
Pyta się kura kury:
- Gdzie twój mąż?
A ta na to:
- Grzebie przy samochodzie.
- Gdzie twój mąż?
A ta na to:
- Grzebie przy samochodzie.
Chłopak mówi do swojej dziewczyny:
- Ale będziemy mieli super walentynkowy wieczór! Mam trzy bilety do kina!
- Po co nam trzy?
- Dla twojej mamy, dla twojego taty i dla twojego brata.
- Ale będziemy mieli super walentynkowy wieczór! Mam trzy bilety do kina!
- Po co nam trzy?
- Dla twojej mamy, dla twojego taty i dla twojego brata.
Mąż pyta żony:
- Podnieca cię, jak wciskam sobie palce w odbyt?
- No co ty, Stefan? Jebnięty jesteś?
- To kup w końcu lepszy papier toaletowy!
- Podnieca cię, jak wciskam sobie palce w odbyt?
- No co ty, Stefan? Jebnięty jesteś?
- To kup w końcu lepszy papier toaletowy!
Płynie łódką ślepy i jednoręki. Jednoręki wiosłuje zawzięcie, aż tu nagle na środku jeziora, wiosło wypada mu z jedynej ręki i mówi:
- No tośmy, k**wa, dopłynęli.
No i ślepy wysiadł.
- No tośmy, k**wa, dopłynęli.
No i ślepy wysiadł.
Stoi dziewczyna na moście z zamiarem skończenia ze sobą, czyli wykonania ostatniego skoku. Podchodzi do niej żul.
- Hej, maleńka, widzę, że masz dość życia. Może cię wyrucham przed samobójstwem? Dawno nie miałem kobitki...
- Ocipiałeś, młotku?! Widzisz, jak wyglądasz?! Brudny, pijany, śmierdzący! Nie, nie i jeszcze raz NIE! Spierdalaj!
- OK, idę, idę...
- No!
- ... i do zobaczenia na dole.
- Hej, maleńka, widzę, że masz dość życia. Może cię wyrucham przed samobójstwem? Dawno nie miałem kobitki...
- Ocipiałeś, młotku?! Widzisz, jak wyglądasz?! Brudny, pijany, śmierdzący! Nie, nie i jeszcze raz NIE! Spierdalaj!
- OK, idę, idę...
- No!
- ... i do zobaczenia na dole.

