Pewien właściciel sklepu zoologicznego, aby uatrakcyjnić sprzedaż postawił w drzwiach gadająca papugę. Papuga entuzjastycznie witała klientów i zapraszała ponownie na kolejne zakupy. Ludzie byli zachwyceni pomysłem właściciela. Pewnego razu do sklepu przyszła kobieta, aby zakupić karmę dla swojego chomika. Papuga popatrzyła na nią i mówi:
- Ty stara kurwo! Kobieta z niedowierzaniem popatrzyła w jej stronę i wbiegła do sklepu. Sytuacja powtórzyła się przy następnej wizycie, więc kobieta obruszona tym faktem ruszyła porozmawiać z właścicielem sklepu.
- Proszę Pana to jest jakiś skandal! Pańska papuga do wszystkich "Dzień dobry Panu/Pani", a do mnie Ty stara kurwo?! W tej chwili proszę ją ukarać!
- Przepraszam Panią najmocniej nie wiem dlaczego taka jest. Ona mi sprzedaż podnosi i nie podejmę żadnych kroków proszę mi wybaczyć.
Kobieta nie dawała za wygrana więc facet postanowił, że weźmie swoją piękna kolorowa papugę na zaplecze i przemaluje na biało-czarno - za karę. Papuga niezmiennie witała radośnie wszystkich klientów a tym razem do swojej "ulubionej" klientki ani słowa.
Kobieta zatrzymała się przed nią i pyta:
- I co, teraz na mój widok zapominasz języka w dziobie!?
Papuga po chwili spogląda nią i mówi:
- Bo teraz jestem w smokingu i z k**wami nie gadam.
- Ty stara kurwo! Kobieta z niedowierzaniem popatrzyła w jej stronę i wbiegła do sklepu. Sytuacja powtórzyła się przy następnej wizycie, więc kobieta obruszona tym faktem ruszyła porozmawiać z właścicielem sklepu.
- Proszę Pana to jest jakiś skandal! Pańska papuga do wszystkich "Dzień dobry Panu/Pani", a do mnie Ty stara kurwo?! W tej chwili proszę ją ukarać!
- Przepraszam Panią najmocniej nie wiem dlaczego taka jest. Ona mi sprzedaż podnosi i nie podejmę żadnych kroków proszę mi wybaczyć.
Kobieta nie dawała za wygrana więc facet postanowił, że weźmie swoją piękna kolorowa papugę na zaplecze i przemaluje na biało-czarno - za karę. Papuga niezmiennie witała radośnie wszystkich klientów a tym razem do swojej "ulubionej" klientki ani słowa.
Kobieta zatrzymała się przed nią i pyta:
- I co, teraz na mój widok zapominasz języka w dziobie!?
Papuga po chwili spogląda nią i mówi:
- Bo teraz jestem w smokingu i z k**wami nie gadam.
- Jesteś dziewczyną z moich marzeń: piękna, dowcipna...
- Chcesz mnie przelecieć?
- I mądra...
- Chcesz mnie przelecieć?
- I mądra...
Zima. Randka w samochodzie. Chłopiec wkłada dłoń między uda dziewczęcia.
- Co robisz?!
- Rękę ogrzewam, chłodno.
- Uszy lepiej byś ogrzał...
- Co robisz?!
- Rękę ogrzewam, chłodno.
- Uszy lepiej byś ogrzał...
Dzieci z amerykańskiej szkoły jadą na wycieczkę. Nauczyciel poucza dzieciaki, żeby w czasie wycieczki odnosiły się do siebie poprawnie.
- Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez względu na kolor skóry. Dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz proszę wsiadamy do autobusu. Jasnoniebiescy proszę do przodu, a ciemnoniebiescy do tyłu.
- Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez względu na kolor skóry. Dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz proszę wsiadamy do autobusu. Jasnoniebiescy proszę do przodu, a ciemnoniebiescy do tyłu.
Nauczycielka tłumaczy dzieciom:
- Konkret to jest coś, co możemy zobaczyć, a nawet dotknąć. Abstrakcja to coś, o czym tylko wiemy, że istnieje, ale ani zobaczyć, ani dotknąć tego nie możemy. Kto poda jakiś przykład?
Zgłasza się Jasiu.
- Konkret to są moje majtki.
- Bardzo dobrze. A abstrakcja?
- Pani majtki.
- Konkret to jest coś, co możemy zobaczyć, a nawet dotknąć. Abstrakcja to coś, o czym tylko wiemy, że istnieje, ale ani zobaczyć, ani dotknąć tego nie możemy. Kto poda jakiś przykład?
Zgłasza się Jasiu.
- Konkret to są moje majtki.
- Bardzo dobrze. A abstrakcja?
- Pani majtki.
Żona dzwoni do męża:
- Kochanie, masz problem!
- Co się stało?!
- Wjechałam w Maybacha, zaproponowałam właścicielowi rozliczenie w naturze i ten się zgodził...
- No i w czym mój problem?
- To gej.
- Kochanie, masz problem!
- Co się stało?!
- Wjechałam w Maybacha, zaproponowałam właścicielowi rozliczenie w naturze i ten się zgodził...
- No i w czym mój problem?
- To gej.
- Więc, dlaczego chce Pan się rozwieść z żoną?
- Wysoki sądzie, ta kobieta mi żyć nie daje. Lipiec ciepły, chłopaki wpadli na piwo, a ona ciągle: Wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę!
- Wysoki sądzie, ta kobieta mi żyć nie daje. Lipiec ciepły, chłopaki wpadli na piwo, a ona ciągle: Wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę!
- Nauczysz mnie robić to, czego nie wolno?
- A ile masz lat?
- 14.
- Wyciągaj zeszyt i długopis. Będziemy dzielić przez zero.
- A ile masz lat?
- 14.
- Wyciągaj zeszyt i długopis. Będziemy dzielić przez zero.
Moja żona ma dzisiaj urodziny.
- Tak? I co jej kupisz?
- Różaniec.
- Dlaczego różaniec?
- Ciągle odmawia.
- Tak? I co jej kupisz?
- Różaniec.
- Dlaczego różaniec?
- Ciągle odmawia.
- Czym się zajmujesz?
- Jestem instagramerką.
- To super! Ja też nic nie umiem!
- Jestem instagramerką.
- To super! Ja też nic nie umiem!
Mama: Jak mu powiemy?
Ojciec: Coś wymyślę...
*idzie do pokoju synka*
- Cześć tato!
- Cześć synku. Co robisz?
- Rysuję naszą rodzinę, pani w szkole kazała.
- Zetrzyj psa.
Ojciec: Coś wymyślę...
*idzie do pokoju synka*
- Cześć tato!
- Cześć synku. Co robisz?
- Rysuję naszą rodzinę, pani w szkole kazała.
- Zetrzyj psa.
Widziałem w Internecie ogłoszenie: "Mężczyzna, 40 lat szuka seksu".
Pytanie czy on ma problem z interpunkcją, czy prawdziwą, życiową tragedię?
Pytanie czy on ma problem z interpunkcją, czy prawdziwą, życiową tragedię?
- Tato, czy ja jestem adoptowany?
- Synek, co ty?! Myślisz, że bym Cię wybrał?!
- Synek, co ty?! Myślisz, że bym Cię wybrał?!
Sędzia pyta na rozprawie rozwodowej:
Ile pan ma lat?
- 98
- A pani?
- 92
- I po tylu wspólnych latach chcecie się rozwieść? Dlaczego?
A ze względu na niezgodność charakterów.
- To dlaczego tak późno przychodzicie po rozwód?
- Byliśmy razem ze względu na dzieci!
- I co na to dzieci?
- Nic, pomarły.
Ile pan ma lat?
- 98
- A pani?
- 92
- I po tylu wspólnych latach chcecie się rozwieść? Dlaczego?
A ze względu na niezgodność charakterów.
- To dlaczego tak późno przychodzicie po rozwód?
- Byliśmy razem ze względu na dzieci!
- I co na to dzieci?
- Nic, pomarły.
Teksas.
Wchodzi facet do pubu i od progu krzyczy:
- Który z was, barany, zerżnął mi żonę?
Głos z końca sali:
- Nie masz tyle amunicji, chłopie!
Wchodzi facet do pubu i od progu krzyczy:
- Który z was, barany, zerżnął mi żonę?
Głos z końca sali:
- Nie masz tyle amunicji, chłopie!

