Najnowsze

strona 130 z 340

ID: 12261 26.01.2020 · enteligent

Inżynier, matematyk i fizyk stanęli do zawodów, o to kto mając określony kawałek siatki ogrodzeniowej ogrodzi największy obszar. Inżynier wymierzył staranny kwadrat, matematyk obliczył, że najlepszy stosunek obwodu do pola powierzchni ma okręg i taki też zbudował płot. Fizyk natomiast zawinął się cały w siatkę i powiedział, że jest na zewnątrz.

ocena 103
ID: 12258 25.01.2020

Nauczyciel matematyki: - Wasza klasa jest tak słaba, że 30% nie zda matury! Uczeń: - Ha, ha, ha! Jak nas tylu nawet w klasie nie ma...

#szkoła
ocena 165
ID: 12256 24.01.2020

Mówią, że zakupy mogą dawać taką samą radość jak seks. To chyba prawda. Kobiety mogą cały dzień latać po sklepach i nie są usatysfakcjonowane, a facetom wystarczą dwie minuty i mają dość.

#sklep
ocena 115
ID: 12253 22.01.2020 · dzikiczlowiek

Jedzie windą blondynka i brunetka. Na drugie? - pyta brunetka. - Dżesika.

#blondynki
ocena 119
ID: 12249 22.01.2020

Przychodzi dziewczyna do chirurga plastycznego w celu powiększenia biustu. Pokazuje lekarzowi swoją płaską klatkę piersiową i pyta: - Da się coś z tym zrobić? - Wie pani, taniej będzie ch*ja przyszyć.

#lekarze
ocena 75
ID: 12248 21.01.2020

Nauczycielka tłumaczy dzieciom: - Konkret to jest coś, co możemy zobaczyć, a nawet dotknąć. Abstrakcja to coś, o czym tylko wiemy, że istnieje, ale ani zobaczyć, ani dotknąć tego nie możemy. Kto poda jakiś przykład? Zgłasza się Jasiu. - Konkret to są moje majtki. - Bardzo dobrze. A abstrakcja? - Pani majtki.

#dzieci #jasiu #szkoła
ocena 152
ID: 12247 21.01.2020

Stary Waldemar udał się nocą do kibelka. Problemy z prostatą. Stoi. Mruczy: - No, czego nie lejesz? Lej, mówię. Śpiący jestem! Lej, łajzo!!! Żona Zofia pyta z sypialni: - Waldemar... ty z kimś tam rozmawiasz? - Śpij, Zośka, śpij! I tak go już nie pamiętasz...

#małżeństwo
ocena 169
ID: 12246 23.01.2020 · Tadzik

Co zakłada Cygan na Sylwestra? Zakłada że cię nie ma w domu.

#sylwester
ocena 115
ID: 12241 19.01.2020 · dzikiczlowiek

Grenlandia, -60 °C. Eskimos wraca do igloo i ciągnie na sankach zamrażarkę. - Po co ci to? - pyta żona. Przecież mamy mróz cały rok. - No właśnie. Na dworze -60, w domu -50, pod kołdrą -40, a w zamrażarce -20. Dzieci się trochę zagrzeją.

#dzieci #małżeństwo #pogoda
ocena 121
ID: 12233 15.01.2020 · JadziaG

- Wzywałeś mnie, szefie? - Tak, usiądź. Jedna z księgowych skarżyła się na twoje seksistowskie komentarze. Na razie potraktuj to jako ostrzeżenie. - Księgowa się skarżyła? Która? - Ta mała, z wielkimi cyckami.

#praca
ocena 103
ID: 12231 16.01.2020

- Ona mnie wczoraj zdradziła! - I co z tym zrobisz? - Zemściłem się tydzień temu!

#zdrada
ocena 85
ID: 12230 14.01.2020

Facet przychodzi do lekarza, wchodzi do gabinetu i mówi (strasznie się jąkając): - Pa..panie dok...torze. Maaaa...m proooo..blem. - Słucham w czym mogę pomóc. - Maaaam, taaak... wieeee...lkie, przy.. przy... rooodzenie, żeeee jaaaak kreeew miiii... odpłyyyy...nie do nieeeee..go, toooo sięeeee.... Jąąąą...kam. - No wie, Pan dziwna sytuacja. No niech Pan go pokaże. Facet wyciąga interes na stół a lekarz: - Nooo faktycznie, wielki interes. Powiem szczerze, że widzę jedną opcję: amputacja. Facet na to: - Noooooo, truu...dno. Proooooszę aaaaammputować. Przeszedł operację amputacji, i po dwóch tygodniach wraca na kontrolę. - Panie doktorze, powiem szczerze, jąkanie zniknęło jak ręką odjął ale wie Pan co, nie mogę się odlać normalnie, wszędzie się rozlewa, kobieta niezadowolona, cały czas narzeka. Nie dało by się go przyszyć z powrotem? Lekarz na to: - Ooooo..bbbawiiiaaam sssssiiiię, żeeeeee nieee ma takiejjjj mooooo....żliwości..

#lekarze
ocena 122
ID: 12229 13.01.2020 · Jadwiga

Rozmawia dwóch sklerotyków: - Znasz Kowalskiego? - A jak się nazywa? - Kto...?

#kowalski
ocena 120
ID: 12226 12.01.2020

- Ktoś włamał się na moje konto. - A jakie miałeś hasło? - Data urodzenia węgierskiej królewny, świętej Kingi. - Czyli? - 1234 rok.

ocena 86
ID: 12225 11.01.2020 · toten

Dwóch małych chłopców ukradło sąsiadowi torbę pomarańczy. Stwierdzili, że muszą pójść w jakieś ustronne miejsce i tam podzielić się łupem po równo. Poszli więc na pobliski cmentarz. Kiedy przechodzili przez bramę cmentarza, z torby wypadły dwie pomarańcze, ale chłopcy stwierdzili, że wciąż mają ich dość dużo. Kilka minut później pijany mężczyzna, przechodząc obok cmentarza, usłyszał: - Jeden dla mnie, jeden dla ciebie. Jeden dla mnie, dla ciebie... Od razu wytrzeźwiał i ile miał sił w nogach pobiegł do kościoła, który był nieopodal cmentarza. - Ojcze, proszę ze mną. Bądźmy świadkami tego, jak Bóg i Szatan dzielą ciała i dusze na cmentarzu! Przerażeni pobiegli do bramy cmentarza i zaczęli nasłuchiwać: - Jeden dla mnie, jeden dla ciebie, jeden dla mnie i jeden dla ciebie. Nagle głos przestał liczyć i odezwał się drugi: - A co z tymi przy bramie?

#alkohol #sąsiedzi #śmierć
ocena 162