- Spotkały się dwa stare ślepe konie. - Wiesz co stary? może byśmy tak na stare lata wystartowali w Wielkiej Pardubickiej? - Wiesz co, nie widzę przeszkód.
- Spotkały się dwa stare ślepe konie. - Wiesz co stary? może byśmy tak na stare lata wystartowali w Wielkiej Pardubickiej? - Wiesz co, nie widzę przeszkód.
W klasie pani pyta dzieci: - Co jest najszybsze na świecie? - Nasz samochód - mówi Ptyś - Pociąg - mówi Ksenia - Rakieta - mówi Hong - MYŚL - mówi Bronek - ponieważ jak pomyślę o Paryżu, to jestem natychmiast w Paryżu. Nic, nie jest szybsze, jak myśl! Pani jest zachwycona odpowiedzią Bronka, już chce go pochwalić, ale nagle wstaje Jasiu i mówi: - Mój tata jest jeszcze szybszy! Wczoraj wieczorem podsłuchałem, jak mówił do mamy "Ach, dzisiaj doszedłem szybciej niż myślałem".
Do zakładu pogrzebowego przynoszą martwego gościa w zajebiście dobrym, czarnym garniturze. Pytają się wdowy po nim w jakim stroju chce go pochować, zaznaczając że już teraz wygląda zajebiście dobrze. Wdowa mówi jednak że musi być w niebieskim garniturze, bo tak zawsze najlepiej wyglądał, nie ważne ile to będzie kosztować. Następnego dnia wraca i widzi że mąż leży już w niebieskim garniturze zgodnie z umową, wszystko cacy. - To ile płacę? - Pyta wdowa. - Drobnostka, na koszt firmy. odpowiada pracownik zakładu. - Ależ muszę przecież jakoś odpłacić za taki dobry niebieski garnitur - odpowiada zaskoczona wdowa. - Nie musi Pani. Widzi Pani, tego dnia jak Pani wyszła, trafił do nas kolejny nieboszczyk, mniej więcej rozmiarów Pani męża, w niebieskim garniturze. Zapytałem wdowy czy nie chciałaby zajebistego czarnego garnituru zamiast tego, powiedziała że ok, byle żeby dobrze wyglądał. Więc potem już dosłownie 5 minut roboty, po prostu podmieniłem głowy.
- Ale ci przez to lato cycki urosły! Biustonosz możesz już nosić. - A od czego to tak, mamuniu, od czego...? - Od piwa, Robert. Od piwa!
Ci co palcem po omacku znajdują wejście USB z tyłu komputera, problemów z dziewczynami mieć nie będą...
Nauczycielka wychowania wczesnoszkolnego, Lucyna H., została zwolniona z pracy w trybie natychmiastowym. Nie tylko bowiem wyjaśniła uczniom, skąd się biorą dzieci, ale i pokazała miejsce, przez niektórych rodziców zwane "kapustą".
- Synu, musimy porozmawiać. Chcę ci opowiedzieć o życiu. - Ale tato, ja mam już 18 lat i wiem, co to seks. - Chodzi mi raczej o znalezieniu pracy i płaceniu czynszu, ty jebany obiboku.
Stoi dziewczyna na moście z zamiarem skończenia ze sobą, czyli wykonania ostatniego skoku. Podchodzi do niej żul. - Hej, maleńka, widzę, że masz dość życia. Może cię wyrucham przed samobójstwem? Dawno nie miałem kobitki... - Ocipiałeś, młotku?! Widzisz, jak wyglądasz?! Brudny, pijany, śmierdzący! Nie, nie i jeszcze raz NIE! Spierdalaj! - OK, idę, idę... - No! - ... i do zobaczenia na dole.
Czym się różni pani doktor od pani doktorowej? Ta pierwsza zapracowała na tytuł głową.
Dziki Zachód. Do saloonu wchodzi kowboj i woła: - Pokażę sztuczkę, jak mi ktoś postawi whiskey! Ktoś mu postawił. Facet wypił, podrzuca szklaneczkę w powietrze, wyciąga kolta, mierzy w nią i krzyczy: - Stój! Szklanka zawisła w powietrzu. Facet po chwili gwizdnął i szklanka upadła. Z oniemiałego tłumu wychodzi oldboy i mówi: - Synku! Jestem w takim wieku, że już nie staje, a viagrę za sto lat z okładem wymyślą. Pomóż staremu! Kowboj wymierzył w dziadkowy interes i woła: - Stój! Dziadkowi wyrósł namiot. Po chwili tenże dziadek wyciąga kolty i krzyczy do tłumu: - Idę teraz do naszej kurwy Mary. A jak ktoś gwizdnie - zabiję!
Wpada wnuk z niezapowiedzianymi odwiedzinami do dziadka: - Cześć dziadek, jak się masz? - A dobrze, siedzę sobie, film historyczny oglądam... - Przecież to porno! - Dla ciebie porno, dla mnie to już historia...
Córka poszła na dyskotekę i nie wróciła na noc do domu. Wraca rano. Ojciec wściekły: - Gdzie byłaś? Córka z godnością: - Noc spędziłam z bohaterem narodowym. - Z kim? - Z nieznanym żołnierzem!
Niewinny napis na parkingu: "Znów ruchałem twoją żonę!" wkurzył mieszkańców całego bloku.
Gusta seksualne mojej żony i moje znacznie się różnią. Ona lubi powoli i delikatnie, a ja lubię z sąsiadką.
Dawno nie widziany znajomy odwiedza kolegę w jego domu. - Ładnie mieszkasz, dobre auto widzę na podjeździe, jak to robisz? - To za sprawą totolotka. - Grasz? - Wręcz przeciwnie, wiele lat temu przestałem .
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się