Bycie dorosłym oznacza googlowanie numeru telefonu który do Ciebie dzwoni zamiast odbierania go
Bycie dorosłym oznacza googlowanie numeru telefonu który do Ciebie dzwoni zamiast odbierania go
- Tato, a skąd ja się wziąłem? - Synku problem nie w tym skąd się wziąłeś, tylko po chuj ja tam wtedy poszedłem.
- Słyszałeś? Podobno chcą zmienić nazwę gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy na Wielkiego Niedźwiedzia. - O, a dlaczego? - Teraz są mocniejsze teleskopy, niż kiedyś...
Turysta przybywa do austriackiej wioski gdzies? w Alpach. Wynajmuje poko?j w jedynym hotelu. Przychodzi pokojo?wka, turysta zagaduje: - Czy jest tutaj jakis? burdelik? - Oczywis?cie. Frau Marta, drugie pie?tro, 100 euro. - Hm. Przepraszam za niedyskrecje?, ale wolałbym, wie pani, me?z?czyzne?. - Oczywis?cie - Florian, trzecie pie?tro, 500 euro. - Przepraszam, czemu Florian jest taki drogi? - Co?z?, wiesz, to wiocha. Wszyscy wiedza? wszystko. Nasz burmistrz nie lubi me?skiej miłos?ci, dajemy mu 100 euro za milczenie. - A to Florian ma 400 euro? - Nie, szef policji tez? nie lubi me?skiej miłos?ci, to zacofana wiocha, wie?c tez? dostaje 100 euro i wszystko jest w porza?dku. - Wie?c 300 euro dla Floriana? - Nie, jest jeszcze ksia?dz, on to brzydzi sie? me?ska? miłos?cia?, dostaje 100 euro na uspokojenie sumienia. - A to Florian dostaje 200 euro? - Nie, dzielimy 200 euro pomie?dzy Hansa i Marka. - Jak to? - No oni mocno trzymaja? Floriana, bo Florian tez? nie lubi me?skiej miłos?ci.
- Niech świadek opowie swoimi słowami, jak doszło do tego incydentu. - Idziemy wieczorem tą uliczką obok parku. Nagle wyskakuje z krzaków zboczek i zaczyna posuwać Julkę. - A świadek? - A ja stoję jak ta idiotka, sama, bez pary...
Szedł sobie facet nocą. Zachciało mu się seksu. Nie bardzo było kogo, więc zaczął kombinować. Patrzy - pole dyń. Nie namyślając się wiele, zerwał dynię, wyciął w niej otworek i dyma. Dyma, aż furczy. Sytuację zauważył przechodzący policjant: - Posterunkowy Wasiluk. Co pan tu, do kur*wy nędzy, wprawia?! Rucha pan dynię?! - ryknął stróż prawa. - Która godzina? - pyta facet, nie przerywając dymanka. - Pięć po północy. - Panie władzo, pewnie pan nie uwierzy, ale pięć minut temu to był Kopciuszek...
- Zośka. Widziałem wczoraj jak uprawiałaś seks w samochodzie z jakimś młodym człowiekiem. Kto to był?! - A samochód jakiego koloru?
Siedzę z żoną i teściami przed telewizorem. Pokazują jakąś kobietę. Mówię: - Kurde, twarz znajoma! - To znana aktorka porno! - odpowiada teść. No i obydwu nam głupio się zrobiło.
Jezus wraca do swoich apostołów. Wchodzi a tam impreza na całego, wyżerka, wino itp... - Skąd mieliście na to pieniądze? - pyta Piotra. - Aaaa Judasz coś sprzedał.
- Z Zośką się rozstaliśmy. - A co się stało? - Wyobraź sobie, że robiła mi wyrzuty dlatego, że u ciebie na parapetówie ruchnąłem ją i poszedłem spać do drugiego pokoju. - I z tego powodu się rozstajecie? Bez przesady. Daj kwiatka i będzie OK. - Żesz mać... Mnie nie było na twojej parapetówie!
Właśnie wróciłem z wakacji z Tajlandii. Mało brakowało, a przespałbym się z transwestytą! Wyglądał jak kobieta, pachniał jak kobieta, mówił jak kobieta, całował jak kobieta. Dopiero, kiedy zajeżdżaliśmy do jego mieszkania i zaparkował równolegle za pierwszym podejściem, zdałem sobie sprawę, że coś tu nie gra.
- Tato, a co to jest nietolerancja i państwo socjalne, bo nic z tego nie rozumiem. - To proste, sam widzisz, że ja nie pracuje, matka nie pracuje, opieka nam do mieszkania dopłaca, węgiel daje, na ciebie i twoje dwie siostry rząd daje, szkoła bezpłatna, wasze kolonie też prawie darmo, ubezpieczenia zdrowotne mamy z pośredniaka, i to właśnie jest państwo socjalne. - A to tak to wyglada, ale ktoś za to wszystko musi przecież płacić, bo dzieci mówiły, że rząd nie ma swoich pieniędzy. - No płaci płaci, inni ludzie płacą, ci co pracują i podatki od tego jeszcze duże płacą. - Aha... ale to ich nie wkurwia? - A wkurwia, wkurwia, i to właśnie jest ta nietolerancja.
- Jaka jest różnica między związkiem a sponsoringiem? - W sponsoringu masz więcej czasu dla siebie.
- W twojej dokumentacji medycznej są tylko wpisy wenerologów i okulistów. - No i? - Ty co, nie widzisz, co jebiesz?!
- Panie doktorze, mój mąż zaraził się rzeżączką. Co robić? Co robić!? - A czemu on a sam do mnie nie przyszedł? - Bo jeszcze o tym nie wie.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się