Zofia kładąc się na łóżku szeroko rozłożyła nogi. Z wyuzdaną miną mówi do swojego męża: - Wiesz czego chcę? - Wiem. Znowu chcesz zająć całe łóżko.
Zofia kładąc się na łóżku szeroko rozłożyła nogi. Z wyuzdaną miną mówi do swojego męża: - Wiesz czego chcę? - Wiem. Znowu chcesz zająć całe łóżko.
- Ech... pokłóciłam się wczoraj z Edwinem... - O co? - Nazwał mnie głupią cipą. - A ty? - A ja go nazwałam pedałem! - A on? - A wkurwił się... i zaczął mnie swoją torebka po głowie okładać.
Żona do męża: - Na Boga! Co to za dziewczyny? - Sama mówiłaś, żebym poszukał pary japonek na lato...
Kiedy babcia energicznie zdmuchnęła za jednym razem wszystkie 90 świeczek z urodzinowego tortu, wnuki zdały sobie sprawę, że mieszkanie w centrum Warszawy nieprędko się zwolni.
Działkowiec pyta sąsiada: - Co tam wczoraj za święto mieliście, że tak wszyscy tańczyliście? - Dziadek ul przewrócił.
Idzie facet brzegiem Wisły. Widzi faceta klęczącego i pijącego wodę z rzeki. Spacerowicz woła: - Co pan robi? Niech pan nie pije! Otruje się pan, chemikalia i odpadki! - Was? Ich verstehe nicht! - Powoli, bo zimna.
- Mamo, dlaczego moja kuzynka ma na imię Róża? - Bo twoja ciocia bardzo lubi kwiaty. - Mamo, a ty co lubisz? - Wacuś, daj ty mi już święty spokój!
- Leokadia, powiedz tylko szczerze! Przez te 20 lat zdradziłaś mnie choć raz, nawet w myślach? - Jak szczerze, to w myślach ani razu...
- Wiolka! Jest u ciebie Zenek? - Nie ma. A skąd to pytanie? - Nachlał się i powiedział, że idzie na kurwy... - A ja co? Kurwa niby? - Oj, przestań! Pytam się jak przyjaciółki, a ty od razu robisz aferę!
Wraca chłop do domu z delegacji, wita się, wręcza prezenty. W końcu zasiada przed michą i telewizorem. Patrzy dookoła i woła do pięcioletniej córeczki: - Dziubasku, czy widziałaś gdzieś pilota? - Pilota? Nie widziałam... Ale był listonosz, hydraulik i kilka razy sąsiad z naprzeciwka...
Do Putina przychodzi uczony i mówi: - Mam dwie wiadomości. Dobrą i złą. Od której zacząć? - Niech będzie najpierw zła. - odparł Putin. - Nie działa. - powiedział uczony. - A ta dobra? - Wynaleźliśmy szczepionkę na Covid!
Idzie Jaś z tatą po ulicy i widzi dwa trykające się psy. Pyta: - Tato? Co te pieski robią? - Ech.. mm.. widzisz - ten piesek na dole zranił sobie przednie łapki i nie może iść. A ten na dole był dla niego tak dobry, że pozwolił żeby tamten się o niego oparł... Jasio pod nosem: - Jak w życiu. Dobrych to zawsze wyruchają...
4 letni chłopiec wchodzi niespodziewanie do sypialni rodziców i widzi jak ojciec zakłada kondom, speszony tata szybko klęka i udaje że szuka coś pod łożkiem. Synek pyta: - Czego tata szukasz? Tata powiada: - Zdawało mi się że widziałem tam szczura. - A co będziesz go pierdolił?
Koleżanka do koleżanki: - Jakiego gościa poznałam wczoraj na dyskotece! Łańcuch grubości palca, portfel - nie podniesiesz! - Aha... No, a tam - jak? - Tak samo... Grubości palca i nie podniesiesz...
Wywiad ze stuletnim staruszkiem, standardowe pytanie: - Jak udało się panu dożyć tego pięknego wieku? - Abstynencja seksualna. - Od dawna? - Od piętnastu lat. - Skąd ten pomysł? - Nie pomysł, a konieczność. Mam taki fetysz, że kobieta musi być ode mnie starsza. No i weź znajdź taką, żywą i chętną...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się