sesja tylko na teraz

Dowcipy o zwierzętach

300 żartów · strona 5 z 20

ID: 13106

Facet z jamnikiem idzie do Domu Jana Matejki w Krakowie. Pracownik: - Nie może pan tutaj wejść z psem. - Ale to jest mój pies przewodnik! A jamnik: - Znajduje się tutaj wystawa czasowa, wkomponowana w stałą ekspozycję muzeum biograficznego Jana Matejki, zbudowana została wokół opowieści będących tematem ośmiu szkiców olejnych i obrazów artysty-kameralnych kompozycji historycznych, szkiców do wielkich płócien, wizerunków postaci historycznych i portretów, powstałych w różnych okresach twórczości artysty.

#praca #psy #zwierzęta
ocena 133
ID: 13030

Siedzi w kinie dwóch kolegów. Siedza dość daleko od ekranu. Przed nimi, rząd nizej siedzi łysy dres; złoty łańcuch jak u krowy, karku ni ma. W pewnej chwili jeden z kolegów zagaduje do drugiego: - Ty, dam Ci stówe jak łysemu strzelisz "glanę" w łysą pałę! Kolega zastanawia się chwile, po czym wali łysego aż klasnęło i mówi! - Zbychuu?! Siemanko co u Ciebie stary? Łysy, dość spokojnie odwraca się i mówi: - Koleś, nie jestem żaden Zbychu i dowal się ode mnie! Zaskoczony kolega wypłaca obiecane sto złotych. Mija kilka solidnych minut a ten zaczyna znowu: - Ty, ale założę się, że drugi razm byś mu tak nie przywalił. Płacę 500zł! I znów chwila zastanowienia i potężna glana ląduje na glacy łysego! - Zbychuu?!! No stary, ale Ty się nie wygłupiaj, przecież widzę, że to Ty! Drech już nieźle podirytowany odwraca się i mówi: - Gościu, odp.... się ode mnie bo się doigrasz. Mówiłem Ci, że nie jestem żaden Zbychu! Po czym facet zawija się i idzie do pierwszego rzędu. Film powoli zbliża sie do końca, a kolega zaczyna znowu: - Ale założe się, że trzeci raz to juz byś mu nie wypalił. Normalnie dam Ci 1000zł. Drugi z kolegów zastanawia się krótką chwilę idzie i siada w drugim rzedzie tuż za łysym. W pewnym momencie wycedził łysemu siarczystego glana i wrzeszczy! Zbychuuu??!! To Ty tutaj siedzisz, a ja tam ku...wa na górze jakiegoś gościa zaczepiam!

#zwierzęta
ocena 130
ID: 12969

Pastor Miller i młoda organistka z parafii wracali razem wozem z miasta. Nagle rozpętała się burza nad nimi, pioruny zaczęły walić wokół. W pewnym momencie piorun uderzył, zabijając konia. Przerażeni schowali się pod wozem tuląc się do siebie. Bardzo szybko pastorowi przyszły złe myśli do głowy. Uchylił spodni, wskazał dziewczynie na dół i z namaszczeniem mówi: - Ten oto narząd dany od Boga potrafi dać życie. Dziewczyna na to: - To niech pastor zapakuje go w konia, to pojedziemy do domu.

#konie #pogoda #zwierzęta
ocena 95
ID: 12964

Schodzi dziadek do piwnicy i zaczyna sprzątać. Przekłada jakieś szpargały i dostrzega butelkę, całą zakurzoną. Przeciera ja i widzi KONJAK, wypija całą. Po chwili czuje ogromne sztywnienie w spodniach i leci do babci, bierze ja raz, drugi, trzeci. Babcia zdziwiona: Stary co się z Tobą dzieje, nigdy nie mogłeś, a tu już było 3 razy a Ty dalej chcesz. Dziadek na to: Wypiłem koniak, który znalazłem w piwnicy. B: Pokaz co to za koniak. Schodzą do piwnicy, dziadek pokazuje butelkę, babcia patrzy, przeciera całą, a na etykiecie: KOŃ JAK NIE MOŻE TO 3 ŁYŻKI NA WIADRO.

#alkohol #emeryci #konie
ocena 132
ID: 12906

Pastor Miller i młoda organistka z parafii wracali razem wozem z miasta. Nagle rozpętała się burza nad nimi, pioruny zaczęły walić wokół. W pewnym momencie piorun uderzył, zabijając konia. Przerażeni schowali się pod wozem tuląc się do siebie. Bardzo szybko pastorowi przyszły złe myśli do głowy. Uchylił spodni, wskazał dziewczynie na dół i z namaszczeniem mówi: - Ten oto narząd dany od Boga potrafi dać życie. Dziewczyna na to: - To niech pastor zapakuje go w konia, to pojedziemy do domu.

#konie #pogoda #zwierzęta
ocena 87
ID: 12882

Król lew zarządził, że teraz można będzie załatwiać fizjologiczne potrzeby tylko w ToiToi. Jeżeli ktoś załatwi się w lesie, spotka go kara. Pewnego razu idzie sobie niedźwiedź przez las i zachciało mu się - niestety, wc było daleko. Nie wytrzymał i załatwił się w lesie. Nagle zza krzaków wychodzi król lew, więc niedźwiedź szybko zasłonił kupę rękoma. - No, niedźwiedź, co tu robisz? - Tak sobie wyszedłem na spacerek. - A co tam masz w rekach? - Motylka złapałem przed chwilą. - No to pokaż mi go. Niedźwiedź rozchyla łapy i ze zdziwieniem mówi: - Ale nasrał!

#zwierzęta
ocena 131