- Co oddziela ludzi od zwierząt? - Morze śródziemne.
sesja tylko na teraz
- Co oddziela ludzi od zwierząt? - Morze śródziemne.
Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierzę w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek - ten z miską woła: - Podnieś jej łeb - bo muł z dna ciągnie.
Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta: - Panie ile za kurs na Sienkiewicza? - O tej porze to 20. - A za 15 nie da rady? - Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać. - Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko. - Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy. Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu. Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi: - Ile za kurs na Sienkiewicza? - 20zł. - mówi taksiarz. - Ja dam panu 50zł za kurs, ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda. - Spadaj zboku bo zaraz ci dowale. Facet podchodzi do 2 taksówki: - Ile za kurs na Sienkiewicza? - 20zł. - mówi taksiarz. - Ja dam panu 50zł za kurs, ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda. - Spadaj zboku, bo nie ręczę za siebie. Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się. Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy: - Ile za kurs na Sienkiewicza? - 20zł - mówi taksówkarz. - Ja dam panu 50zł za kurs, ale pod warunkiem, że ruszy pan powoli abym mógł pomachać do wszystkich pana kolegów taksówkarzy.
Na lekcji biologii uczniowie prezentowali ciekawostki o zwierzętach. Małgosia znalazła w Internecie informację, że niedźwiedź grizzly może unieść ciężar 500 kg. Szymek podzielił się wiadomością, że żuk gnojowy może toczyć kulkę gówna, której ciężar przekracza jego własny ponad 1100 razy i w przeliczeniu jest najsilniejszym zwierzęciem. Pani poprosiła o wnioski i zgłosił się Jasiu: - Wolę spotkać na swojej drodze wkurzonego najsilniejszego żuka, niż wkurzonego najsłabszego niedźwiedzia grizzly!
Sawanna... Południe... Lew i lwica leżą na słońcu, opalając się. Wtem podbiega zając, kopie lwa w twarz i ucieka. Lew nic. Lwica jest zszokowana: - Leo, jesteś królem zwierząt, co do cholery? Goń go i rozerwij na strzępy! - Weź daj spokój, jest mały, głupi, chory na głowę. Nic wielkiego. - Cóż, twoja sprawa, to ty jesteś królem... Po chwili historia z zającem się powtarza, odbywa się ta sama rozmowa. I tak kilka razy... Za którymś razem lwica, nie mogąc znieść takiej bezczelności, pognała za zającem: w tę i z powrotem, szybko za nim. W końcu zając wbiegł do rury na wzgórzu, a lwica z rozpędu za nim i utknęła tam. Zając wyszedł z drugiego końca rury i oczywiście zerżnął lwicę na maksa i już go nie było. Wkrótce lwicy udało się wydostać, wróciła do lwa: ogon podwinięty, uszy spuszczone, oczy spuszczone. Lew patrzy na nią i pyta podejrzliwie: - I co, biegł przez rurę?
Panienka, pod wpływem "Czterech pancernych i psa", będąc samotną, napisała w ogłoszeniu matrymonialnym: - Poszukuje mężczyzny tak przystojnego jak Grigorij, tak miłego jak Janek, silnego jak Gustlik, odważnego jak Tomek i wiernego jak Szarik. Po miesiącu dostała odpowiedź: - Droga pani, co prawda nie jestem tak przystojny jak Grigorij, miły jak Janek, silny jak Gustlik, odważny jak Tomek i wierny jak Szarik, ale za to... lufę mam jak RUDY!!!
Jaś, pyta się ojca. - Tatusiu, jak powstali ludzie? - Zostali stworzeni przez Boga. - A mamusia mówiła że ewoluowali od małp. - Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny.
Jaś, pyta się ojca: - Tatusiu, jak powstali ludzie? - Zostali stworzeni przez Boga. - A mamusia mówiła, że ewoluowali od małp. - Mamusia mówiła o swojej rodzinie.
Kierownik zakładu przychodzi do szefa działu kontroli technicznej i mówi: Panie Heniu musimy zakończyć testowanie naszych produktów na zwierzętach. Na co pan Henio: - Ale wiele zakładów tak robi. Kierownik odpowiada: - Ale my produkujemy młotki!
Moja zona i ja bardzo kochamy zwierzęta. Jest w tym jednak coś, co nas bardzo dzieli. Ja kocham te z zamrażalnika.
- Co mają wspólnego ze sobą górale i prostytutki? - Jedni i drudzy wołają sobie gotóweczkę za dotknięcie konia...
Idzie niedźwiedź przez las i spotyka na swej drodze całego zakrwawionego zajączka. Miś pyta: - Zajączku, co się stało? - Słonica użyła mnie jako podpaski!!! - Biedaku, chodź, odprowadzę cię do domu, a po drodze coś uradzimy. Po jakimś czasie miś i zajączek spotykają na swej drodze umorusanego krwią orła: - Stary, co ci się stało?! - Zabiję gnoja, który powiedział słonicy, że najlepsze są podpaski ze skrzydełkami...
Jasiu pyta się bacy: - Baco macie takiego małego psa a wieszacie tabliczkę z napisem uwaga pies. - A bo mi go już prawie dwa razy zdeptali.
Nauczycielka pyta dzieci: - Jakie macie zwierzęta w domach? - Ja mam psa. - A ja mam kota. - A ja kurczaka w zamrażarce...
Ufoludki dowiedziały się ze na ziemi jest takie zwierze, które pije wodę i daje mleko. Złapały więc krowę, zaprowadziły nad rzekę... Jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi doił. Nagle krowa się zesrała i ten, który doił krzyczy: - Wyżej łeb, bo muł bierze.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się