Rozmawia dwóch kumpli: - Wiesz, miałem ostatnio freudowskie przejęzyczenie. - Jak to? - No, przyjechali teściowie do żony i jedliśmy wspólny obiad. No i jak chciałem powiedzieć: kochanie daj mi zupy, to jakoś tak mi się pomyliło i powiedziałem Kochanie, daj mi dupy. I to przy teściach, głupio tak nie? - Eee tam, nie przejmuj się, w końcu to żona, ja to dopiero miałem freudowskie przejęzyczenie. - Jakie? - Sytuacja jak u Ciebie, teściowie, obiadek itd. No i chciałem powiedzieć: kochanie, podaj mi sól, a powiedziałem ZMARNOWAŁAŚ MI CAŁE ŻYCIE TY GŁUPIA KUR**