sesja tylko na teraz

Dowcipy o teściowej

122 żarty · strona 7 z 9

ID: 8844

Wrócił żołnierz z Czeczenii. W domu święto! Żona szczebiocze z radości, teściowa do stołu ciągnie, wódki nalewa, teść pogadać chce... Siedzą godzinę, dwie, trzy... Żona już się zmęczyła, poszła zająć się dziećmi. Teściowa dając wyraźne sygnały, że dość już wypitki, że trzeba umiar znać i godność zachować, też gdzieś zniknęła. Tylko teść dalej ciągnie z zięciem wojenne wspominki: - Ja, jak wracałem z wojny, to karabin niemiecki sobie przywiozłem na pamiątkę, a ty co? - A ja przywiozłem "Muchę". - Co to za dynks? Żołnierz wyciąga miotacz granatów. Na co teść wyraźnie zainteresowany: - Och, ty! Co to za ustrojstwo? Jak to strzela? - Chodź, zobaczysz. Otworzyli okno, wystawili miotacz. Ale żołnierz wyraźnie się ociąga: - Tak to nie będzie ciekawie. Trzeba by jakiś cel mieć. - Tak, przecież tam nasza wygódka stoi! Wyobraź sobie, że to czeczeńscy partyzanci na UAZ-ie jadą! - Dobra! Wycelował - i jak nie huknie! Sławojka w drobny mak! Teść - zachwycony! Żona wystraszona zbiegła do pokoju, rozejrzała się i pyta: - A mama gdzie? Na co teść: - Ostatnio widziałem, jak z czeczeńskimi partyzantami na UAZ-ie jechała...

#alkohol #małżeństwo #teściowa
ocena 50
ID: 8279

Pewnemu gościowi zmarła teściowa której nie darzył sympatią. W dniu pogrzebu zjechała się rodzina zaglądają do kostnicy, a tam zięć przy zwłokach teściowej na kolanach, zadumany, ręce splecione, głowa wtulona w pierś teściowej. Wszyscy w szoku: - Wybaczyłeś teściowej po jej śmierci czy wcześniej już się pogodziliście - pytają. Na co gość odpowiada: - Jak się dowiedziałem że umarła to dwa dni piłem z radości ale dzisiaj rano wstaję, kac gigant, głowa boli, a ona taka zimniutka...

#alkohol #pogoda #śmierć
ocena 81
ID: 7852

Młodzieniec zapytał starszego wiekiem bogatego mężczyznę o to, jak ten dorobił się fortuny. Starszy człowiek pogładził palcem drogą wełnianą kamizelkę i rzekł: ?Cóż, synu, to był rok 1932, apogeum Wielkiego Kryzysu. Zostało mi ostatnie pięć centów.? -Zainwestowałem te pięć centów w jabłko. Cały dzień spędziłem na polerowaniu tego jabłka, a pod koniec dnia sprzedałem je za 10 centów.? -Następnego ranka zainwestowałem te 10 centów w dwa jabłka, które następnie cały dzień polerowałem, żeby o 17:00 sprzedać je za 20 centów. W ten sposób przepracowałem okrągły miesiąc, pod koniec którego zebrałem fortunę w wysokości 9,80 USD.? -Potem zmarł mój teść i zostawił nam dwa miliony dolarów.

#pieniądze #śmierć #teściowa
ocena 202
ID: 5957

Młody człowiek się ożenił, jednak po ślubie do niczego nie doszło. W końcu udał się do teścia i się żali: - Tato, ja z reklamacją. Już trzeci dzień po ślubie i mnie nawet do łóżka nie wpuszcza. - Wiesz, mnie nie bardzo wypada. Poproszę żonę, żeby z nią porozmawiała, przecież to kobiety. Matka, poproszona, rozmawia na osobności z córką: - Nu, czemu mu nie dajesz? - Bo on myśli, że jestem dziewicą, a ja przecież miałam jednego chłopaka, drugiego, trzeciego... - No to wiesz, durna, co robić, przecież twój ojciec też myślał, że była dziewicą, a ja miałam jednego chłopaka, drugiego, trzeciego... W tym czasie teść podsłuchuje, a zięć, zniecierpliwiony pyta: - No i co, no i co? O czym mówią? - O czym, o czym... No a o czym mogą rozmawiać dwie kurwy?!

#małżeństwo #teściowa #zięć
ocena 332