Idzie Masztalski z obitą, siną gębą i taszczy duże walizki. Spotyka przyjaciela: - Co Ci się stało Masztalski? - A, teściowa mnie pobiła. - Jak by mnie tak teściowa pobiła to bym ją chyba poćwiartował! - A ty myślisz, że co ja tu dźwigam?
sesja tylko na teraz
Idzie Masztalski z obitą, siną gębą i taszczy duże walizki. Spotyka przyjaciela: - Co Ci się stało Masztalski? - A, teściowa mnie pobiła. - Jak by mnie tak teściowa pobiła to bym ją chyba poćwiartował! - A ty myślisz, że co ja tu dźwigam?
Rozmowa telefoniczna dwóch kumpli stolarzy: - Cześć, co robisz? - Krzesło dla teściowej. - A dużo Ci jeszcze zostało do zrobienia? Może na flaszkę wpadniesz? - Ok podłączę tylko przewody i jestem...
Pyta znajomy znajomego: - Z kim jedziesz nad morze w tym roku? - Z żoną, dziećmi i z teściową. - Z teściową? - pyta zdziwiony. - A niech się franca do piachu przyzwyczaja.
Teściowa po 10 latach kłótni postanawia pogodzić się ze swoim zięciem. Zaprasza jego i córkę na obiad. Podaje kotleta, surówkę, ale zapomniała o ziemniakach. Wraca do kuchni. Przezorny zięć postanawia sprawdzić, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawałek i daje kotu. Ten gryzie i nagle pada na ziemię. Zięć wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnię i zabija teściową. Wraca do pokoju i mówi do żony: - Kochanie, wyobraź sobie, że ta stara rura chciała mnie otruć. Wziąłem patelnię i ją zabiłem! Na co kot wstaje, otrzepuje się i krzyczy: - Jest!
Po wprowadzeniu się do teściowej zięć zarządza: - Codziennie śniadanie do łóżka! Teściowa: - Chyba zwariowałeś! Żona: - Ależ mamo, on tu mieszka on tu rządzi! Zięć: - Codziennie wyczyszczone buty! Teściowa: - Chyba zwariowałeś! Żona: - Ależ mamo, on tu mieszka, on tu rządzi! Zięć: - Raz śpię z żoną, a raz z teściową! Żona: - Chyba zwariowałeś! Teściowa: - On tu mieszka, on tu rządzi!!!
Telegram z Kalifornii: - Teściowa nie żyje. Skremować czy pogrzebać zwłoki? Odpowiedź z Londynu: - Jedno i drugie, lepiej nie ryzykować.
Wchodzi zięć do domu, rozpina koszulę na klacie i mówi do teściowej: - Niech mi tu mama pluje. - No co Ty zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa. - No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi się smarować jadem żmii.
Dwóch więźniów rozmawia przechadzając się po spacerniaku. - Za co siedzisz? - Za udzielenie pierwszej pomocy. - Jak to? - Teściowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaskę uciskową na szyję.
Lekarz rozmawia z pacjentem - nałogowym palaczem. - Czy nie może pan obejść się bez papierosów? Czy sprawiają panu aż taką przyjemność? - Oczywiście. Ilekroć zapalę, teściowa wychodzi z pokoju.
Zięć zwraca się do teściowej: - Mamusiu, wychodzę. Kupić coś? - Mieszkanie sobie kup!
Mistrz w pchnięciu kulą mówi do trenera. - Dziś muszę pokazać klasę... Na trybunie siedzi moja teściowa. Trener na to: - Nie ma szans, nie dorzucisz...
- Proszę księdza, moja teściowa to kobieta warta grzechu. - Synu, pamiętaj o VI przykazaniu. Nie cudzołóż. - Co też ojciec, ja miałem na myśli V przykazanie. Nie zabijaj!
Mąż dzwoni do biura, w którym pracuje jego żona blondynka: Słuchaj - mówi z przerażeniem. Wróciłem wcześniej do domu i wyobraź sobie - tragedia! Twoja mama, a moja teściowa weszła na drzewo a konar, na którym stanęła, złamał się i ona zginęła! Na to blondynka: - Niemożliwe. A pod drzewem szukaliście?
Zwolniłeś sekretarkę bo się nie nadawała? - Nie, niezwykle kompetentna, małżeństwo mi się rozpada... - No co ty, romans miałeś? - Nie, ale co mam zrobić. Wyobraź sobie wstaję rano i myślę sobie,że dziś mam urodziny i ciekaw by łem jaką niespodziankę dla mnie przygotowała rodzina. Wchodzę do kuchni a tam żona robi śniadanie, przywitała się ze mną i nic, żadnych życzeń czy uścisków. No nic, myślę, może dzieci. Niestety one też przywitały się i poszły do szkoły. Jadę do roboty a tam sekretarka - Dzień dobry panie dyrektorze. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Przynajmniej ona jedna, myślę sobie. Może jeszcze zadzwonią gdy będę w pracy. Ale nikt nie dzwonił.Wychodzę do domu rozczarowany i zły a sekretarka mi mówi. - Ma pan dzisiaj urodziny, może da się pan zaprosić na kawę? Myślę sobie, nikt o mnie nie pamięta, więc czemu nie. Jedziemy i ona mówi, - Może pojedziemy do mnie, mam szampana? Zgodziłem się. Gdy przyjechaliśmy do niej ona mówi - Wiesz co? Usiądź na kanapie a ja pójdę do łazienki , przebiorę się i odświeżę.Wracam za minutę ... - I co? I co? - No i kurwa wyobraź sobie, nagle z drugiego pokoju wychodzi żona, teściowa, dzieci niosą tort i śpiewają sto lat. A ja, jak ten ciul siedzę na kanapie w samych skarpetach...
Mistrz w pchnięciu kulą mówi do trenera. - Dziś muszę pokazać klasę... Na trybunie siedzi moja teściowa. Trener na to: - Nie ma szans, nie dorzucisz...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się