sesja tylko na teraz

Dowcipy o szkole

570 żartów · strona 16 z 38

ID: 11138

W pewnej dobrze prosperującej londyńskiej firmie zwolniło się stanowisko. Na rozmowę o pracę przybyło trzech kandydatów: Niemiec, Francuz i Hindus. Aby sprawdzić ich znajomość angielskiego egzaminator kazał im ułożyć zdanie zawierające słowa green, pink i yellow. Pierwszy odpowiada Niemiec: - When I wake up, I look at the window and I see the yellow sun and green grass, so I think it"s will be a really pink day. Potem Francuz: - When I wake up, I put a green shorts, yellow socks and pink T-shirt. A na koniec przychodzi kolej na Hindusa: - When I come back home, I heared the telophone, green green, so I pink up the phone and say: Yellow!

#praca #szkoła
ocena 129
ID: 11127

Sąsiadom Jasia urodziło się dziecko. Niestety, dziecko urodziło się bez uszek. Kiedy sąsiadka z dzieckiem wróciła ze szpitala do domu, rodzice Jasia zostali zaproszeni żeby zobaczyć dziecko. Przed wyjściem z domu tata bierze Jasia na bok i mówi: - Mały Franek urodził się bez uszek. Jak coś wspomnisz na ten temat, albo użyjesz nawet słowa uszy, to po powrocie do domu dostaniesz lanie jakie długo popamiętasz! Mały Jasio kiwnął głową i poszli. Kiedy Jasio zobaczył Franka krzyknął: - Ojej jakie piękne dziecko! - Dziękuję Jasiu - powiedziała sąsiadka, - a dlaczego tak ci się podoba? - No ma piękne raczki i nóżki i nosek i piękne duże oczy - mówi Jasio, dodając: - Czy wszystko w porządku z jego wzrokiem? - Och tak! odpowiada dumna sąsiadka - Doktor powiedział że ma świetny wzrok, 10/10. - To dobrze - odpowiada Jasio. - Bo miałby przejebane gdyby musiał nosić okulary.

#dzieci #jasiu #lekarze
ocena 189
ID: 11123

W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu wielki filozof spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć: - Sokratesie czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów? - Zaczekaj chwilę - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem "Potrójnego filtru" - Potrójny filtr? - Dokładnie - kontynuował Sokrates - Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to, co chcesz mi powiedzieć. - Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie jest w stu procentach prawdziwe? - No nie, właściwie to tylko to słyszałem... - Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz. Przejdźmy do filtru drugiego czyli filtru dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym? - Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego. - Czyli chcesz mi powiedzieć o nim coś złego, nie wiedząc nawet czy to jest prawda. Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem, a Sokrates kontynuował: - Nadal możesz pomyślnie zdać ten test, bo mamy trzeci filtr: użyteczności. Czy to co chcesz mi powiedzieć o moim studencie jest dla mnie użyteczne? - Nie specjalnie. - Zatem - podsumował Sokrates - jeżeli chcesz mi powiedzieć coś, o czym nie wiesz czy jest prawdziwe, ani dobre ani też użyteczne dla mnie... to po co mi to w ogóle mówić? Mężczyzna poczuł porażkę i był zawstydzony. To jest powód, dla którego Sokrates był uważany za najwybitniejszego filozofa i darzony takim wielkim szacunkiem. To również wyjaśnia, dlaczego nigdy się nie dowiedział, że Platon posuwał mu żonę.

#studenci #szkoła
ocena 173
ID: 11061

Aula. Wykłady prowadzi już starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie zwraca się do studentów: - Za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch przypadkach: po pierwsze - kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie - choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z końca sali dobiega komentarz: - Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem? Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim zastanowieniu odpowiada: - W twoim wypadku - możesz po prostu pisać drugą ręką.

#praca #studenci #szkoła
ocena 196
ID: 11042

Mały Jasio odwiedza dziadków i jak to w każde odwiedziny, dziadek opowiada Jasiowi historie wojenne. - Kiedyś wnusiu wysadziliśmy most w powietrze by zatrzymać Niemców. - Super dziadku i co dalej? - No niestety ktoś nas zdradził i złapali nas. - Niesamowite dziadku i co zrobili? - Niemcy podzielili nas na dwie grupy, a następnie kapitan powiedział "Tych po prawej rozstrzelać, tych po lewej wyruchać w dupe". - Dziadku to straszne i co Ci zrobili? - Mi wnusiu? Yyy, mnie rozstrzelali...

#emeryci #jasiu #szkoła
ocena 154
ID: 11030

Szkolenie grupowe policjantów. Oficer szkoleniowy zadaje końcowe pytania: - No to kto mi powie, jakiego koloru jest niebieski mundur policyjny? Zgłosił się las rąk i padają odpowiedzi: - Czarny! - Czerwony! - Biały! Zdenerwowany lekko oficer zauważył nieśmiało wysuniętą rękę i mówi: - No proszę może ty, tak ty tam z tyłu. Nieśmiały policjant cichutko odpowiada: - Niebieski. - Wspaniale! - krzyczy zadowolony oficer - A teraz następne pytanie: Jakiego koloru jest niebieski samochód policyjny? I znów las rąk i odpowiedzi: - Czerwony! - Biały! - Zielony! Oficer zdenerwowany mówi: - No to może nasz mądry kolega? Ten sam nieśmiały policjant cichutko odpowiada: - Niebieski. - No wspaniale! Cudownie! - krzyczy szczęśliwy oficer. - No to czas na ostatnie pytanie: - Ilu cylindrowy jest czterocylindrowy samochód policyjny? I znów las rąk i odpowiedzi: - Pięcio! - Dwu! - Ośmio! Naprawdę zdenerwowany oficer z nadzieją patrzy na nieśmiałego, ale przecież inteligentnego policjanta i prosi go o podanie odpowiedzi. Nieśmiały policjant wstaje i cichutko odpowiada: - Niebieski.

#kierowcy #policja #szkoła
ocena 121
ID: 11022

Żeby uatrakcyjnić lekcję historii pani zaprosiła do klasy kombatanta. Kiedy wszyscy rozsiedli się już wygodnie żołnierz rozpoczął barwną opowieść: - Siedzimy w okopie, chłop przy chłopie, jemy sobie chleb, aż tu nagle - jeb, jeb, jeb! Pani zmieszała się nieco słysząc te słowa i mówi: - Panie kapitanie, ja też lubię piękny żołnierski język, ale wie pan, do dzieci trzeba trochę inaczej. - Dobrze, to zacznijmy jeszcze raz. Siedzimy w okopie, chłop przy chłopie, jemy chleb z solą, a tu jak nie zapierdolą. - Przecież prosiłam! - Siedzimy w okopie, chłop przy chłopie, jak to bywa na wojnie... - A tu jak nie pierdolnie! - Dokonczył za kombatanta Jasio - A chuj, poszliśmy w bój!

#dzieci #jasiu #szkoła
ocena 71