Mama: Jak mu powiemy? Ojciec: Coś wymyślę... *idzie do pokoju synka* - Cześć tato! - Cześć synku. Co robisz? - Rysuję naszą rodzinę, pani w szkole kazała. - Zetrzyj psa.
sesja tylko na teraz
Mama: Jak mu powiemy? Ojciec: Coś wymyślę... *idzie do pokoju synka* - Cześć tato! - Cześć synku. Co robisz? - Rysuję naszą rodzinę, pani w szkole kazała. - Zetrzyj psa.
- Tato, a co to jest nietolerancja i państwo socjalne, bo nic z tego nie rozumiem. - To proste, sam widzisz, że ja nie pracuje, matka nie pracuje, opieka nam do mieszkania dopłaca, węgiel daje, na ciebie i twoje dwie siostry rząd daje, szkoła bezpłatna, wasze kolonie też prawie darmo, ubezpieczenia zdrowotne mamy z pośredniaka, i to właśnie jest państwo socjalne. - A to tak to wyglada, ale ktoś za to wszystko musi przecież płacić, bo dzieci mówiły, że rząd nie ma swoich pieniędzy. - No płaci płaci, inni ludzie płacą, ci co pracują i podatki od tego jeszcze duże płacą. - Aha... ale to ich nie wkurwia? - A wkurwia, wkurwia, i to właśnie jest ta nietolerancja.
Idzie Jaś z tatą po ulicy i widzi dwa trykające się psy. Pyta: - Tato? Co te pieski robią? - Ech.. mm.. widzisz - ten piesek na dole zranił sobie przednie łapki i nie może iść. A ten na dole był dla niego tak dobry, że pozwolił żeby tamten się o niego oparł... Jasio pod nosem: - Jak w życiu. Dobrych to zawsze wyruchają...
W klasie Jasia miała odbyć się wizyta dryektora. Z racji tego, że Jasio był bardzo niegrzeczny i wulgarny, jego wychowawczyni bardzo się bała, że zrobi coś złego przed dryektorem. Dała mu więc wiaderko i łopatkę i zaprowadziła do piaskownicy. Podczas lekcji dryektor zadawał dzieciom zagadki o zwierzętach. - Dzieci, jakie zwierzę jest bardzo duże i szybko biega? - Koń! - Odpowiadają dzieci. - A co jest małe i tworzy pajęczyny? - To pająk! - A co jest małe, zielone i skacze? W tym momencie Jasio wchodzi do klasy. - Żaa Żaa - zaczyna Jasiu - Tak tak Jasiu, dokończ - odpowiada wychowawczyni. - Żajebali mi wiaderko.
LIST OD SYNA DO RODZICÓW: Drodzy rodzice Poszedłem mieszkać z moją dziewczyną. Wiem, że mam zaledwie 14 lat, ale jestem szalenie zakochany! Nie przedstawiłem Jej Wam wcześniej, ponieważ wiem jakie macie uprzedzenia co do wytatuowanych prostytutek, ale się mylicie! Mimo tego że jest o 20 lat starsza, to bardzo mnie kocha i zaproponowała wspólne zamieszkanie w swojej przyczepie kempingowej. Tam właśnie będziemy wychowywać dziecko którego się spodziewamy. Mamy nadzieję odwiedzić Was pewnego dnia z dziećmi, których chcemy mieć dużo. Nie chodzi tylko o seks! Chcemy dać Ci wiele wnuków właśnie teraz, gdy jej AIDS nie jest jeszcze w bardzo zaawansowanym stadium. Irina zasługuje na to, i na wiele więcej! Otworzyła mi oczy i teraz wiem, że marihuana nie jest taka zła. Uprawiamy ją niedaleko kempingu i sprzedajemy ćpunom w zamian za kokę, dropsy i kwasy. Przesyłamy całusy i pozdrowienia. Wasz zawsze kochający Krzysio. PS: Wszystko jest kłamstwem! Jestem w domu babci Krysi. Chciałem żebyście zrozumieli, że bywają w życiu gorsze rzeczy niż to, że Wasz syn ma w szkole zagrożenia z 6 przedmiotów. Dajcie mi proszę znać kiedy będę mógł bezpiecznie wrócić do domu. ODPOWIEDŹ OJCA: Drogi Krzysiu, Jestem tak zniesmaczony, że w przypływie szaleństwa rozwaliłem młotkiem do mięs twoje Play Station. Przejechałem też kilka razy moim Jeepem po twoim rowerze i elektrycznej hulajnodze. Spaliłem w kominku firmowe ubrania. Udostępniłem również twoje zdjęcia nago na Instagramie i Facebooku, i zrobiłem kilka fałszywych wpisów, sugerujących że jesteś gejem. PS: To wszystko kłamstwo. Chciałem ci uświadomić że na świecie są gorsze rzeczy niż wpierdol który ci spuszczę jak wrócisz do domu! Z niecierpliwością czekam na ciebie. Tata.
Szkoła medyczna. Egzamin z anatomii. Temat: Budowa prącia. Profesor zwraca się do studenta: - Kowalski! Proszę natychmiast schować tę ściągawkę!
Trwa sesja na akademii medycznej. Z sali wychodzi smutny student i wnet otaczają go koledzy z grupy: - Zdałeś? - Nie. - Dlaczego? - Bo mi zadał takie głupie pytanie. - Jakie pytanie? - Co trzeba mieć, aby zrobić lewatywę?. - I co odpowiedziałeś? - A ja odpowiedziałem: Dupę.
Dzieci z amerykańskiej szkoły jadą na wycieczkę. Nauczyciel poucza dzieciaki, żeby w czasie wycieczki odnosiły się do siebie poprawnie. - Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez względu na kolor skóry. Dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz proszę wsiadamy do autobusu. Jasnoniebiescy proszę do przodu, a ciemnoniebiescy do tyłu.
- Dzieci. Jako pracę domową mieliście napisać wypracowanie na temat "Moje ulubione fantazje". Jasiu. Rozumiem, że pomagał ci w tym tata? No nie wstydź się, nie będę zła. - No pomagał. Sam napisał. - Dobrze. A tata wie gdzie ja mieszkam?
W klasie pani pyta dzieci: - Co jest najszybsze na świecie? - Nasz samochód - mówi Ptyś - Pociąg - mówi Ksenia - Rakieta - mówi Hong - MYŚL - mówi Bronek - ponieważ jak pomyślę o Paryżu, to jestem natychmiast w Paryżu. Nic, nie jest szybsze, jak myśl! Pani jest zachwycona odpowiedzią Bronka, już chce go pochwalić, ale nagle wstaje Jasiu i mówi: - Mój tata jest jeszcze szybszy! Wczoraj wieczorem podsłuchałem, jak mówił do mamy "Ach, dzisiaj doszedłem szybciej niż myślałem".
Nauczycielka wychowania wczesnoszkolnego, Lucyna H., została zwolniona z pracy w trybie natychmiastowym. Nie tylko bowiem wyjaśniła uczniom, skąd się biorą dzieci, ale i pokazała miejsce, przez niektórych rodziców zwane "kapustą".
Na lekcji języka polskiego. - Jaki temat przerabialiśmy na ostatniej lekcji gramatyki? - Zaimki. - Jasiu, proszę wymienić dwa zaimki. - ... Kto? Ja? - Bardzo dobrze.
Egzamin z zoologi. Profesor pyta studentki: - Proszę mi powiedzieć. Dlaczego zwierzęta liżą swoje genitalia? Studentka wzdycha głośno i odpowiada: - Bo mogą?
Pewien profesor antropologii był znany ze swoich seksistowskich dowcipów i komentarzy podczas prowadzenia zajęć. Bardzo zniesmaczyło to studentki przychodzące na zajęcia. Pewnego razu zebrały się wszystkie razem przed salą i uzgodniły, że jeśli profesor znów skieruje w ich stronę jakiś seksistowski komentarz, wszystkie wstaną i wyjdą z klasy w ramach protestu. Następnego dnia profesor rozpoczął kolejny wykład i powiedział: - Panie pewnie chętnie usłyszą, że średnia długość penisa u plemiennych afrykańskich mężczyzn wynosi 32 centymetry. W tym momencie studentki wstały i kierowały się w stronę drzwi. Widząc to profesor powiedział: - Drogie Panie, powoli! Następny lot do Kenii dopiero jutro rano.
Jasiu mówi do kolegi: - Moja siostra to ma szczęście. - Dlaczego? - Była na prywatce i tam grali w taką grę, że każdy chłopiec musiał pocałować dziewczynę lub dać jej tabliczkę czekolady. - I co? - Przyniosła dwanaście tabliczek...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się