sesja tylko na teraz

Dowcipy o religii

111 żartów · strona 5 z 8

ID: 10307

Wchodzi zakonnica do baru i mówi: - Setkę czystej poproszę. Barman się zdziwił, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica: - Jeszcze jedną Barman zdziwiony, co to, druga? Ale nic, leje. Po chwili zakonnica: - I jeszcze jedną. Na to barman nie wytrzymał: - Ależ siostro, czy to wypada? Na co zakonnica: - Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie zobaczy, to się chyba zesra...

#alkohol #religia
ocena 152
ID: 10175

Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję. Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy: - Łonanizuj się pan! Osłupiały kierowca posłusznie acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skończył usłyszał znów tą samą komendę: - Łonanizuj się pan! Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę: - Łonanizuj się pan! Gdy skończył, baca znów to samo: - Łonanizuj się pan! Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny, ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie: - Łonanizuj się pan! - Łonanizuj się pan! - Łonanizuj się pan! I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już na prawdę rady spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny: - Siadaj Maryna, pan Cię do Zakopanego zawiezie!

#górale #kierowcy #pieniądze
ocena 36
ID: 10122

Idą dwie zakonnice: siostra Matematyka i siostra Logika. Siostra Matematyka mówi: - Widzisz tego mężczyznę, który idzie za nami od dłuższego czasu? - Tak. - Za 2 min nas dogoni. - Zgodnie z prawami logiki musimy się rozdzielić, a wtedy pójdzie tylko za jedną z nas. Spotkamy się w zakonie. Do zakonu przychodzi pierwsza siostra Matematyka. Parę min później siostra Logika. Siostra Matematyka pyta się: - O Boże, o Boże ! I co się stało? - Zgodnie z prawami logiki mężczyzna mógł pójść tylko za jedną z nas i wybrał mnie. - I co i co ? - Zgodnie z prawami logiki gdy przyspieszyłam, on również to zrobił. - I co dalej? - Zgodnie z prawami logiki zaczęłam biec, a on zrobił to samo. - O Boże ! I co? - Zatrzymałam się i on zgodnie z prawami logiki zrobił to samo. - O Boże, o Boże i co? - Podciągnęłam do góry sutannę, a on zgodnie z prawami logiki zdjął spodnie. - O Boże, o Boże ! I co? - Zgodnie z prawami logiki zakonnica z zadartą suknią biegnie szybciej, niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami.

#religia
ocena 64
ID: 9759

Przychodzi baba do spowiedzi wielkanocnej. Wyłuszczyła wszystkie grzechy, obiecuje poprawę. Ale ksiądz nie usłyszał najciekawszego, a przecież musi sobie jakoś odbić ten przeklęty celibat, więc pyta: - A nie zgrzeszyłaś, córko, przeciw szóstemu przykazaniu? Baba mrucząc pod nosem liczy na palcach, więc jej ksiądz pomaga: - Nie cudzołożyłaś? - Yyyy ... znaczy się że co? - No miałaś jakieś grzechy nieczyste? - Yyyy ... to tak więcej o co się księdzu rozchodzi? Ksiądz już nie wytrzymał, więc walnął prosto z mostu: - No spałaś, babo, z obcym chłopem? - Chi chi chi ... proszę księdza, a bo to obcy chłop da pospać?

#religia #święta
ocena 62
ID: 9710

Kościelny poszedł do spowiedzi. Ksiądz: Nie wiesz kto podbiera pieniądze z tacy? Kościelny: Niech ksiądz powtórzy, tu nić nie słychać. KS: Nie wiesz kto podbiera pieniądze z tacy?! K: Jeszcze raz. Nic nie słychać! KS: NIE WIESZ KTO PODBIERA PIENIĄDZE Z TACY? K: Nic nie słychać. Proszę powtórzyć. KS: To niemożliwe, zamieńmy się miejscami. Ksiądz z kościelnym zamienili się miejscami. Kościelny: Nie wie ksiądz, kto przystawia się do mojej żony? Ksiądz: No faktycznie, nic nie słychać.

#małżeństwo #pieniądze #religia
ocena 131
ID: 9416

W drodze na ślub niedoszła para młoda zginęła w wypadku samochodowym. Trafiła do niego i pytają się świętego Piotra czy mogą wziąć ślub tutaj w niebie. - Nie wiem, jest to pierwszy raz kiedy ktoś o to mnie zapytał. Poczekajcie dowiem się. Święty Piotr odchodzi. Para usiadła i czeka, czeka. Minęły dwa miesiące a świętego Piotra dalej nie ma. Czekając zaczęli się zastanawiać a co by było gdyby im nie wyszło, czy można wziąć rozwód w niebie? Po miesiącu pojawił się święty Piotr. - Tak. Informuję, że można wziąć ślub w niebie. - Wspaniale - Odpowiedziała para. Ale jak cię nie było zastanawialiśmy się co będzie jak nam nie wyjdzie. Czy można w razie czego uzyskać rozwód w niebie? - Zwariowaliście? 3 miesiące zajęło mi znalezienia tutaj księdza. Czy macie pojęcie ile zajmie mi znalezienie tutaj prawnika?

#kierowcy #małżeństwo #niebo i piekło
ocena 99
ID: 9407

Przychodzi blondynka do spowiedzi i mówi: -Prosze księdza, mój chłopak jest skurwysynem. -Dlaczego? - ksiądz pyta. -Bo trzymał mnie za rękę. - odpowiada blondynka. -O tak? - ksiądz łapie za ręke i pyta. -Tak -Ale to nie znaczy, że jest skurwysynem. -Ale prosze księdza, on mnie całował - blondynka kontynuuje. -O tak? - ksiądz całuje blondynkę i pyta. -Tak -Ale to nie znaczy, że jest skurwysynem Blondynka nie daje za wygraną i mówi: -Prosze księdza, on dotykał moich piersi Ksiądz łapie blondynkę za piersi i pyta: -o tak? -Tak -Ale to nie znaczy, że jest skurwysynem Blondynka dalej próbuje udowodnić plebanowi swoją racje: -Ale prosze księdza, on wkładał swojego penisa we mnie Ksiądz wkłada swoje prącie w kobietę i pyta: -o tak? -Tak, och tak! -Ale to nie czyni go skurwysynem. -Prosze księdza, ale on zaraził mnie HIVem. -A to skurwysyn!

#blondynki #religia
ocena 113
ID: 9379

Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi: - Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony! Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi: - Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów. Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem: - Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę.

#policja #psy #religia
ocena 127