sesja tylko na teraz

Dowcipy o pracy

499 żartów · strona 26 z 34

ID: 7299

Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąć, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi: - Aniu, czy to są kwiaty? - Skąd pani wiedziała? Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi: - Waldku, czy to są czekoladki? - Skąd pani wiedziała? Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać. - Jasiu, czy to jest szampan? - Nie... Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować": - No to może ajerkoniak? - Nie... - Poddaję się, Jasiu. Co to jest? - Świnka morska!

#dzieci #jasiu #praca
ocena 213
ID: 7288

Wracał mocno zmęczony gość w nocy do domu. A był tak pijany, że ostatkiem sił i przebłyskiem intelektu postanowił pojechać taksówką. Złapał jedną i zwraca się do kierowcy: - Szefuńcu na Lipową 23 proszę Na to kierowca do niego : - Spierdalaj pijaku bo jeszcze mi tapicerke zabrudzisz! - Cooooooo ? Spierdalaj ?? O ja cie kurwa jeszcze załtwie złamasie - odparł nasz bohater. Zapamietał numer boczny i postanowł się zemścić za brak szacunku wobec jego osoby. Mineło parę tygodni i na jednym z postojów, tym razem po trzeźwemu, koleś zobaczył swojego taksówkarza - stał prawie na końcu kolejki i czekał na swój kurs. Podchodzi do pierwszego pojazdu i mówi do kierowcy: - Szefie zabawimy się na ostro ? Dam panu 200 zł i jedziemy tutaj za róg i robi mi pan pałeczkę z połykiem :) - Spadaj zboku ! Won mi z wozu !!! I tak chodził po kolei do wszystkich kierowców i reakcja była podobana. Aż przyszła kolej na naszego taksówkarza. Koleś wsiadł do wozu i mówi: - Na Lipową 23 bardzo proszę. Na to taksówkarz dumny, że nie musi czekać w długiej kolejce powolutku wyjeżdza spogladając z politowaniem na swoich kolegów. ... a nasz bohater przez tylną szybę z kciukami podniesionym w geście OK pusza oko z radosną miną do wszystkich kierowców stojących w kolejce

#alkohol #kierowcy #praca
ocena 328
ID: 7239

Prezes wielkiej korporacji pyta się swoich pracowników co kupili sobie za 13-ą pensję. Zaczepia dyrektora: - No i jak tam, dyrektorze? Co pan sobie kupił za 13-kę? - Nowiutkiego kabrioleta. - A resztę? - Ulokowałem na koncie w banku szwajcarskim. Podchodzi do kierownika: - I jak u pana, kierowniku? Na co pan wydał 13-kę? - A kupiłem używane Punto. - A resztę? - Wrzuciłem na książeczkę oszczędnościową. Podchodzi wreszcie do robotnika: - Co pan sobie kupił za 13-ę? - Kapcie. - A resztę? - Babcia dołożyła.

#bank #emeryci #praca
ocena 256
ID: 7183

Ksiądz prowadzący oprowadza młodego adepta po zakonie i opowiada: - Widzisz tutaj mamy Wielką Bibliotekę z tego będziesz mógł korzystać... ale nie w czwartek. Przechodzą dalej. - A tutaj jest świetnie zaopatrzona siłownia z tego też będziesz mógł korzystać... ale nie w czwartek Przechodzą wielkim hallem. - Natomiast tutaj jest nowoczesna pracownia informatyczna z tego oczywiście też będziesz mógł korzystać... ale nie w czwartek W końcu przechodzą długim korytarzem na końcu których są ogromne drzwi - ksiądz prowadzący otwiera drzwi, a tam wystająca goła dupa i opowiada dalej: - Ponieważ dbamy o potrzeby seksualne naszych adeptów z tego też oczywiście będziesz mógł korzystać... ale nie w czwartek. Na to adept się zaintrygowany się pyta: - No dobrze, ale dlaczego nie w czwartek ???!!! - Bo w czwartek masz tu dyżur.

#praca #religia
ocena 122
ID: 7145

Do dyrektora cyrku przychodzi kobieta - mała, szczuplutka w okularach - i proponuje: - Chcę być u was pogromcą tygrysów. Dyrektor, skrywając uśmiech: - No dobra, spróbujmy. Tam, w tamtej klatce, tygrysy się rozbestwiły. Pani idzie i uspokoi. Babka idzie do klatki, spokojnie otwiera drzwi, wchodzi i krzyczy: - MORDY W KUBEŁ, GNOJE! Tygrysy momentalnie uspokoiły się, jeden się nawet ze strachu posikał. Zaskoczony dyrektor pyta: - Dlaczego chce pani u nas pracować? - Męczy mnie obecna praca. - A co pani robi? - Jestem wychowawcą w gimnazjum.

#praca
ocena 489
ID: 6756

Małżeństwo po nocy w hotelu idzie zapłacić. Na rachunku widnieje kwota 3000 zł. Oburzona para chce pogadać z kierownikiem. -To luksusowy hotel. Posiada saunę, baseny, jacuzzi, kino i sale konferencyjną -Ale my z tego nie korzystaliśmy! -Ale to wszystko było do waszej dyspozycji! Facet daje mu 300 zł. -Ale tu jest 300 zł! Gdzie reszta? -2700 zł jest za przespanie się z moją żoną. -Co?? Ja z nią nie spałem! -Cóż... była do pana dyspozycji...

#małżeństwo #praca #wakacje
ocena 431
ID: 6677

Staszek pojechał na urlop. Gdy wraca, przewodnik w autobusie mówi: - Na koniec naszej wycieczki mam dla was dowcip, dzięki któremu możecie kogoś zwyzywać, a ta osoba się nie obrazi. Uwaga. Panie Staszku, jak się nazywa zupa z wielu kur? - Nie wiem - mówi Staszek. - Rosół z-kur-wielu. Cały autobus pęka ze śmiechu. Następnego dnia Staszek idzie do pracy. Postanowił wykorzystać nowy kawał. W biurze zebranie. Szef mówi: - Zanim zaczniemy, niech pan powie, panie Staszku, jak udał się urlop. - Świetnie - mówi Staszek. - I mam fajny dowcip. - Niech pan opowie. - Panie kierowniku, jak nazywa się zupa z wielu kur? - Jak? - Rosół, ty ch...!

#praca #restauracja #wakacje
ocena 214