Blondynka u okulisty. - Czy z bliska pani widzi? - Widzę, panie doktorze. - A z daleka? - Ja? Spod Radomia.
sesja tylko na teraz
Blondynka u okulisty. - Czy z bliska pani widzi? - Widzę, panie doktorze. - A z daleka? - Ja? Spod Radomia.
Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku: - Mam dla pana dobrą i złą nowinę. Od której zaczniemy? - Niech będzie zła - odpowiada pacjent. - Musimy amputować panu obie nogi. - A ta dobra?! - Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie.
W szpitalu, do pokoju dyżurnego lekarza wpada pielęgniarka: - Panie doktorze, umarł ten symulant spod trójki! - Nooo, tym razem mocno przesadził!
- Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem. - Proszę brać te czopki, bardzo szybko działają. Przy następnej wizycie pacjent prosi: - A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w dupie...
- A teraz, ile palców? - Wie pan, panie doktorze, nie tak wyobrażałem sobie badanie prostaty...
Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik. - Po co pani arszenik? - pyta aptekarz. - Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza. - Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą. Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza. - Oooo! - mówi aptekarz - nie wiedziałem, że ma pani receptę!
Kowalski wraca od dentysty. - I co z zębem? - pyta żona. - Dwa wyrwał. - Ale mówiłeś że tylko jeden cię bolał. - Nie miał wydać.
Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta: - Czy mi się tylko wydaje, czy trzyma pan rękę na moich jądrach?? Pacjent spokojnym głosem: - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda panie doktorze?
Rozmawiają dwaj psychiatrzy: - Wiesz co, mam rewelacyjnego pacjenta. Cierpi na rozdwojenie jaźni. - A co w tym rewelacyjnego? - Obydwaj mi płacą.
Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego. - Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Ania, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Krzyś. Teraz jest lekarzem." Na to cienki głosik z tyłu sali: - A to nauczyciel. Teraz już nie żyje.
Przychodzi nimfomanka do lekarza i mówi: - Panie doktorze, bardzo kocham swojego chłopaka, ale on nie jest w stanie mnie zadowolić w łóżku. Kiedy się kochamy, to on daje z siebie wszystko, ale po godzinie jest już całkowicie wyczerpany, a ja nadal chcę więcej. Czy można coś z tym zrobić? Lekarz zastanawia się przez chwilę, po czym notuje na kartce nazwy różnych leków i daje kobiecie: - To pierwsze to tabletki nasenne, przed stosunkiem proszę wziąć dwie i po godzinie ochota na seks powinna zniknąć. - A jak nie zniknie? - To drugie to maść na swędzenie, jeśli tabletki nie pomogą, proszę zastosować ją w miejscach intymnych, to powinno roziwązać problem. - Czyli pierwsze to tabletki, drugie to maść, a ten numer na końcu? - To jest mój numer telefonu, jeśli ani tabletki, ani maść nie pomogą, to niech pani chłopak do mnie zadzwoni i przyjadę go zmienić.
Do lekarza przychodzi lekko jebnięty facet - ciągle klaszcze, non stop napieprza w te łapy, a jak już przestanie to znowu zaczyna: - Dlaczego pan tak klaszcze jak zjeb? - Lwy odstraszam. - Ale tu nie ma lwów... - No właśnie, bo to działa.
- Wierzy pan w reinkarnację? - Nie bardzo mi się podoba początek tej rozmowy, panie doktorze.
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw, który ewidentnie łączy oko z tyłkiem. Dowodem na to był przeprowadzony eksperyment: Pacjenta najpierw ukłuto igłą w tyłek i natychmiast w oku pojawiła się łza. Następnie tą samą igłę wbili mu w oko, natychmiast się zesrał.
Taka przykra historia W zeszłym tygodniu do szpitala trafił nasz wspólny przyjaciel. Okazało się że chłop umiera i poszliśmy go odwiedzić... Gdy tak siedzieliśmy przy jego łóżku on w pewnym momencie otworzył oczy, popatrzył na swoją żonę i powiedział: Mąż: Serce moje, musze Ci się do czegoś przyznać. Żona: nie Kochanie, ja wszystko wiem, ja wszystko rozumiem. Mąż: Nie! zanim odejdę musze Ci o tym powiedzieć... Mąż: zdradziłem Cię! Żona: serce moje... ja wiem. Myślisz, że czemu Cię otrułam?
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się