Jasio pyta taty przy kolacji: - Tato, a dlaczego ty się ożeniłeś z mamą? Tata odkłada widelec, patrzy na żonę i mówi: - Widzisz, nawet nasze dziecko tego nie rozumie.
sesja tylko na teraz
Jasio pyta taty przy kolacji: - Tato, a dlaczego ty się ożeniłeś z mamą? Tata odkłada widelec, patrzy na żonę i mówi: - Widzisz, nawet nasze dziecko tego nie rozumie.
Jasiu siedzi przy komputerze: - Tato, co to znaczy HDD format completed? - To znaczy, że już ku*wa nie żyjesz!
Mały Jasio wybrał się na mecz. Siedzący obok mężczyzna pyta go: - Jak tu wszedłeś, synku? - Miałem bilet. - Sam go kupiłeś? - Nie, tata kupił. - A gdzie jest tata? - W domu, szuka biletu.
Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają. - To jest kot - mówi Małgosia. - Bardzo dobrze. A to? - To jest piesek - odpowiada Marek. - Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie misia. Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować: - Być może mamusia tak czasami nazywa tatusia. - Nienasycony buhaj?
Jaś wita babcię (od strony mamy), która przyjechała w odwiedziny: - Dzień, dobry Babciu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie. - A to dlaczego, kochanie? - Bo przed chwilą powiedział, że tylko Ciebie brakuje nam do szczęścia.
Pani w szkole: - Z czego robi się parówki? Dzieci milczą. - Jasiu, Ty powinieneś wiedzieć - Twój tata przecież jest rzeźnikiem. - Ja wiem, ale Tatuś powiedział, że jak komuś powiem, to mnie zabije.
- Jasiu - mówi mama przy śniadaniu - zjedz chlebek. - Ale ja nie lubię chlebka! - Musisz jeść chlebek, żebyś był duży i silny. - A po co mam być duży i silny? - Żebyś mógł pracować i zarabiać na chlebek. - Ale ja nie lubię chlebka!
- Jasiu umyłeś ręce, szyję i twarz? - Tak - A zęby? - Nie - Dlaczego? - Bo mi się mydło do buzi nie mieści.
Przychdzi Jasio do taty i pyta się: - Tatuś jaka jest różnica pomiędzy pojęciem praktycznym a teoretycznym? Na to tatuś odpowiada: - Idź do siostry i zapytaj czy puści się za milion dolarów? Po chwili Jasiu przybiega i mówi tatusiowi: - Siostra mówi że tak. Ojciec na to: - Idź teraz do mamy i zapytaj się o to samo. Jasiu wraca po chwili i mówi, że mama też się puści za milion dolarów. Na co tata odpowiada: - Widzisz synu teoretycznie mamy dwa miliony dolarów, a praktycznie to dwie kurwy!
- Jasiu, chodź napijesz się ze mną wódeczki. - Ależ tato! - No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje...
Jasio, pisząc wypracowanie, pyta tatę: - Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu, czy Królowa Loda? - To zależy, synu, czy chcesz, żeby była postacią negatywną, czy pozytywną...
Idzie Jaś z tatą po ulicy i widzi dwa trykające się psy. Pyta: - Tato? Co te pieski robią? - Ech.. mm.. widzisz - ten piesek na dole zranił sobie przednie łapki i nie może iść. A ten na dole był dla niego tak dobry, że pozwolił żeby tamten się o niego oparł... Jasio pod nosem: - Jak w życiu. Dobrych to zawsze wyruchają...
W klasie Jasia miała odbyć się wizyta dryektora. Z racji tego, że Jasio był bardzo niegrzeczny i wulgarny, jego wychowawczyni bardzo się bała, że zrobi coś złego przed dryektorem. Dała mu więc wiaderko i łopatkę i zaprowadziła do piaskownicy. Podczas lekcji dryektor zadawał dzieciom zagadki o zwierzętach. - Dzieci, jakie zwierzę jest bardzo duże i szybko biega? - Koń! - Odpowiadają dzieci. - A co jest małe i tworzy pajęczyny? - To pająk! - A co jest małe, zielone i skacze? W tym momencie Jasio wchodzi do klasy. - Żaa Żaa - zaczyna Jasiu - Tak tak Jasiu, dokończ - odpowiada wychowawczyni. - Żajebali mi wiaderko.
- Dzieci. Jako pracę domową mieliście napisać wypracowanie na temat "Moje ulubione fantazje". Jasiu. Rozumiem, że pomagał ci w tym tata? No nie wstydź się, nie będę zła. - No pomagał. Sam napisał. - Dobrze. A tata wie gdzie ja mieszkam?
W klasie pani pyta dzieci: - Co jest najszybsze na świecie? - Nasz samochód - mówi Ptyś - Pociąg - mówi Ksenia - Rakieta - mówi Hong - MYŚL - mówi Bronek - ponieważ jak pomyślę o Paryżu, to jestem natychmiast w Paryżu. Nic, nie jest szybsze, jak myśl! Pani jest zachwycona odpowiedzią Bronka, już chce go pochwalić, ale nagle wstaje Jasiu i mówi: - Mój tata jest jeszcze szybszy! Wczoraj wieczorem podsłuchałem, jak mówił do mamy "Ach, dzisiaj doszedłem szybciej niż myślałem".
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się