Jasio zauważył na półce mamy książkę znanego filozofa i zaciekawiony zaczął czytać. Mama, zdziwiona, że jej czteroletni syn czyta tak poważne dzieło, spytała: - Rozumiesz coś z tego? - Nie rozumiem Nietzschego.
sesja tylko na teraz
Mały Jasiu pyta o rzeczy, o które nikt dorosły by nie zapytał, i na tym stoi cały gatunek. Klasyka polskiego dowcipu szkolnego: zwykle trzy zdania i puenta, po której pani milknie.
Jasio zauważył na półce mamy książkę znanego filozofa i zaciekawiony zaczął czytać. Mama, zdziwiona, że jej czteroletni syn czyta tak poważne dzieło, spytała: - Rozumiesz coś z tego? - Nie rozumiem Nietzschego.
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo jedzenia, więc ojciec prosi kelnera: - Czy może Pan nam zapakować te resztki? Wzięlibyśmy dla pieska. - Hurrrrra! - woła Jasio - Będziemy mieć pieska!!!
Kanarki są naturalnymi detektorami czadu. Facet kupił sobie takiego kanarka. Pewnego dnia kanarek zdechł. Facet krzyczy: - Jasiu, szybko! Wołaj teściową!
Na lekcji religii ksiądz pyta: - Czy odmawiacie modlitwę przed jedzeniem? - Mój tato się modli - zgłasza się Jasio. - Bardzo ładnie - cieszy się ksiądz. - A możesz kolegom powiedzieć, jak? - Mówi: Mój Boże, znowu ten cholerny bigos!
Nauczycielka w 3. klasie pyta dzieci, kim chcą zostać w przyszłości. Jasio powiedział, że seksuologiem. - Ależ, Jasiu, ty nawet nie rozumiesz, co to znaczy! - Rozumiem bardzo dobrze. - Seksuolog na przykład leczy obsesje seksualne. - Tego tym bardziej nie rozumiesz! - mówi nauczycielka. - To wytłumaczę na przykładzie: Idą ulicą trzy panie i jedzą lody. Jedna liże loda, druga gryzie loda, trzecia ssie loda... - Jak zgadnąć, która jest mężatką? - Jasio, do dyrektora! Jasio w drzwiach, z ręką na klamce: - Proszę pani, mężatką jest ta, która ma obrączkę, a to, co pani chodzi po głowie, to są właśnie obsesje seksualne!
- Mamusiu, czy możliwy jest seks pomiędzy człowiekiem a ptakiem? - Ależ Jasiu, oczywiście, że nie! - A no bo tata powiedział, że wyjebał orła na schodach.
Mały Jaś nocował u dziadków. Siedzi w salonie z dziadkiem i tak nagle ni z gruchy, ni z pietruchy mówi do dziadka: - Dziadku, a co to jest p*zda? Dziadek trochę w szoku. Sprawdził tylko, czy babcia jest w kuchni i zabrał małego Jasia na strych. Przesunął stary karton i przed ich oczami ukazał się kuferek. Dziadek starł z niego kurz i wyciągnął magazyny z gołymi paniami. Otwiera stronę mniej więcej ze środka i mówi: - Widzisz, Jasiu, tę gwiazdkę między nogami tej pani? - Tak. - P*zda to ta osoba, która ją tu umieściła!
Mama do Jasia: - Dlaczego płaczesz? - Bo mi jest żal dziewczynek. - Nie rozumiem... Jakich dziewczynek? - Słyszałem, jak tata rozmawiał przez telefon z kolegą i mówił, że pójdą zapolować na dziewczynki...
Jasio wraca ze szkoły, tata do niego mówi: - Znowu zgubiłeś klucze od domu? - Nie martw się tato, tym razem przyczepiłem kartkę z naszym adresem.
Biskup przyjeżdża do szkoły specjalnej. Pyta dzieci kim chciałyby być w przyszłości. Nagle Jasio: - Ja to bym chciał być biskupem. - No ale to trzeba do takiej specjalnej szkoły chodzić. - No to chodzę.
W klasie Jasia była wizytacja na lekcji przyrody. Pani przygotowała sobie tablice ze zdjęciami różnych warzyw. - No, które z was, dzieci, powie mi jak nazywa się to warzywo? - zapytała pani i nachyliła się żeby pokazać na tablicę z pomidorem. Kiedy tak się nachyliła spódnica uniosła jej się nieco do góry... - Ale dupa! - powiedział dyrektor do wizytatora. Wstaje Jasio i mówi: - Ja wiem! To jest dupa. - Jasiu, jak ty się wyrażasz, natychmiast marsz do dyrektora! A Jasio podchodzi do dyrektora i mówi: - Jak nie umiesz to nie podpowiadaj!
Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka. - Mamo, czy to mój mózg? - Nie synku, jeszcze nie...
Jasio do Małgosi: - Wiesz, Małgosiu, świata za tobą nie widzę! Małgosia: - Maaaaamoooo!!!! A Jasio powiedział, że jestem gruba!!!
Przyszła nauczycielka do domu Jasia i skarży się jego ojcu: - Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie powiedział, że mnie przeleci. - Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego okna. - Jaaasiu! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką?! - Tak, tato! - I powiedziałeś jej przy całej klasie, że ją przelecisz?! - Tak, tato! - To co się szwendasz po ulicy?! Chodź do domu! Pani już przyszła!
Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed telewizorem, ale słyszy charakterystyczne odgłosy dobiegające zza ściany od sąsiada. - Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać! Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te swoje panienki! - Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu - mówi Jasio. - I co, powiedziała? - pyta ojciec. - Nie wiem, jeszcze nie wróciła...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się