Do drzwi faceta puka super laska. - Cześć jestem twoją nową sąsiadką. Mam dziś ochotę na szaloną noc, wiesz, alkohol, dziki seks, może jakaś trawka, chcę zaszaleć. Masz może wolny wieczór? - Oooczywiście!! - Super, to mogę podrzucić ci pieska?
sesja tylko na teraz
Do drzwi faceta puka super laska. - Cześć jestem twoją nową sąsiadką. Mam dziś ochotę na szaloną noc, wiesz, alkohol, dziki seks, może jakaś trawka, chcę zaszaleć. Masz może wolny wieczór? - Oooczywiście!! - Super, to mogę podrzucić ci pieska?
Spotyka się dwóch znajomych. - Dokąd idziesz? - Na próbę chóru. - E to nuda.... - Wcale nie ! - A co tam robicie? - Gramy w karty, pijemy wódkę i piwo. - A kiedy śpiewacie? - Jak wracamy do domu!
Klient restauracji patrzy na rachunek: Dwie wódki - 20 PLN, Sałatka - 12 PLN, Jeśli przejdzie - 15 PLN, Cztery piwa - 30 PLN - Panie kelner, co to kurna jest: Jeśli przejdzie? - Ehhh, no i nie przeszło...
Przychodzi do sklepu facet i prosi o dobry alkohol na 25 rocznicę ślubu. Sprzedawca patrzy na półki, potem na klienta i pyta: - A pan chce świętować czy raczej zapomnieć ?
Sms męża do żony: - Kochanie, zostanę z chłopakami na jeszcze jedno piwo. Jeśli za 1/2 godziny nie wrócę przeczytaj smsa ponownie.
Punkt graniczny wysoko w górach, środek srogiej zimy. Do granicy podjeżdża turysta. - Coś do oclenia? - pyta zmarznięty strażnik. - Nie. - Alkoholu nie ma? - Nie ma. - A to szkoda...
Pijany mąż wraca do domu. - Ty pijaku! Nie mam już na ciebie słów! - Siedzisz tylko w smartfonie, książek nie czytasz, to i słownictwo masz ubogie...
Piątkowa noc, po meczu - mąż wraca pijany z knajpy dwie godziny później niż zwykle. - Co, knajpę przesunęli dalej? - ironizuje żona. - Nie - bełkocze małżonek - poszerzyli ulicę.
Alkoholizm jest wtedy, kiedy wychodzisz z monopolowego, a sprzedawca zamiast: Do widzenia! mówi: To do jutra! Drugi stopień alkoholizmu jest wtedy, kiedy wchodzisz do monopolowego, sprzedawca cię poznaje, a ty jego - niestety nie.
- Kochanie, ty tylko żłopiesz to piwsko, a ze mną to nawet nie porozmawiasz. - A o czym? - O mnie, o moich potrzebach, jakie kwiaty lubię, jaki kolor... - A jaki kolor lubisz? - Róż - To róż dupe po piwo...
- Panie doktorze, mam problem... - Słucham. - Codziennie chodzę do sklepu i kupuję dwie flaszki wódki. Boję się, że jestem zakupoholikiem...
Żona do męża: - Wydaje mi się, że jesteś pijany? - Nie! - Co nie?! - Nie wydaje ci się...
W restauracji gość pyta kelnera: - Przepraszam można dostać hasło do wifi? - Najpierw trzeba coś zamówić. - W takim razie poproszę jakąś przekąskę i piwo. Ile to będzie kosztować? - 30zł - Ok poproszę. To jakie jest to hasło? - najpierwtrzebacoszamowic. Małą literą, bez spacji i bez polskich znaków.
Poranek. Skacowany mąż i nadąsana małżonka siedzą przy stole. Ponura cisza. W końcu małżonka nie wytrzymuje: - Ale wczoraj wróciłeś nachlany! - Ja?! Wcale nie byłem taki pijany! - Nie?! A kto w łazience na kolanach błagał prysznic, żeby przestał płakać!?
Do knajpy wchodzi zgrzany facet, ociera pot z czoła i zamawia piwo. Płaci drobniakami i narzeka. - Co za dzień! Najpierw na dworcu znalazłem kapelusz z drobniakami, a potem gonił mnie jakiś długowłosy gość z gitarą...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się